Babilon wielkim miastem był

Dzisiaj garść informacji o mieście, o którym bez wątpienia, powstanie wiele artykułów na Podkopie.com.

Babilon, miasto które stało się symbolem wielkości ale i zamieszania, potęgi i zniszczenia jakie niosło innym oraz jakiemu samo ulegało.
Miasto widmo, żyjące w pamięci narodów pomimo tego, że zniknęło z powierzchni ziemi setki lat temu.

 

Babilon – zdjęcie z 1932 roku

 

Babilon po akadyjsku „Babilim”, znaczy tyle co „Brama boga”. To miasto było faktycznie grubo ponad tysiąc lat centrum kultu boga Marduka. Z hebrajskiego tę nazwę można przetłumaczyć jako „zamieszanie”, „zmylenie„.

Ruiny miasta znajdziemy około 80 km na południe od Bagdadu, na wschodnim brzegu Eufratu. Obecnie to kilka kopców z częściowo odkrytymi fragmentami ruin budynków, pałacu, systemu kanałów, ogrodów, murów i świątyń.
Będąc tam można też zobaczyć rekonstrukcje fragmentu murów, bram czy pałacu, które wzniósł Saddam Husajn na przełomie lat 70 i 80 ubiegłego wieku. Miał on dość megalomańskie podejście do swojej roli w historii i wielkości państwa, którym rządził przez ćwierć wieku. Siebie kazał portretować na wzór nabuchodonozorowych wizerunków.
No cóż, uważał, że dorównuje wielkością temu władcy. Jego fascynacja starożytnym królem i Babilonią miała i dobre strony. Dbał o wszystkie pozostałości po starożytnym imperium.
Rekonstrukcja Bramy Isztar z jej pięknymi niebieskimi cegłami stojąca na miejscu robi wrażenie. Oryginał znajduje się w Berlinie.

Jedną z bardziej znanych budowli miasta jest ziggurat babiloński,  Etemenanki, miał być jak chcą jedni, biblijną wieżą Babel lub jak chcą inni, jedynie inspiracją do powstania opowieści o niej.
Nie tak dawno David Röhl uznał, że to ziggurat w Eridu, który jest starszy i jak wiele na to wskazuje był większy jest (inspiracją czy faktyczną ale mniejsza o to) biblijną wieżą pomieszania języków.
Wieża Babel to jedno a Babilon to drugie.
Nie musiała wcale wznosić się w mieście które w Biblii jest symbolem ludzkiej pychy, bogactwa, manii wielkości i zamieszania. Miasta uważanego w starożytności, praktycznie za pępek świata.
Nawet Aleksander Macedoński dał mu się uwieść. Miało być stolicą jego ogromnego imperium a stało się miejscem gdzie spotkał śmierć.

Dla starożytnych „Brama boga” była „świętym miastem” z centrum kultu Marduka.
Stała tam jego świątynia i ogromny złoty posąg. Posąg kilka razy był uprowadzany przez wojska agresorów. Uprowadzali go Hetyci, Elamici, Asyryjczycy. Ciekawa historia z tym porywaniem „bogów” przez starożytnych.
Sam Marduk łączy w sobie kilka ciekawych cech/symboli, a mianowicie nazywano go byczkiem, w ręku często dzierży coś co można nazwać trójzębnym piorunem. Jego planetą był Jowisz. Nazywano tego boga „Bel” – „Pan”.
No ale o nim, świątyni i o zigguracie babilońskim napiszę więcej w osobnym artykule.

Pierwsze wzmianki o mieście mamy z czasu akadyjskich z XXVI w p.n.e.
Za panowania III dynastii z Ur (XXII – XXIw p.n.e.) było ono raczej nieznaczącym ośrodkiem. W XIX w p.n.e. Babilon zdobywają Amoryci i zaczyna się wzrost jego znaczenia.
Najbardziej znanym królem Babilonu z tego okresu jest Hammurabi. Tak, ten sam, którego znamy dzisiaj głównie jako prawodawcę i twórcę kodeksu. Za jego panowania miasto stało się centralnym ośrodkiem królestwa. Przejęło rolę stolicy, centrum kultu, ale także handlu. Rozkwitło gospodarczo ale traciło później niezależność kilka razy, a to na rzecz Hetytów, a to uległo Elamowi na chwilę czy Asyryjczykom.
Zdobywcy niszczyli miasto kilkakrotnie, np. Hetyci w XVI wieku czy w 689 r p.n.e. Sancheryb. Zawsze jednak  podnosiło się, stawało piękniejsze, mocniejsze i zyskiwało większy wpływ na cały region. Niewątpliwie za panowania Nabuchodonozora w VI w p.n.e. przypada kolejny czas wielkości Babilonu. Ten władca to ten sam, który zdobył Jerozolimę i zakończył resztki suwerenności Judy a ludność uprowadził. O nim pisał prorok Jeremiasz. To Nabucco z opery Verdiego.
To on nadał nowy wspaniały wygląd miastu, jego świątyniom, zigguratowi, wzmocnił mury i postawił niebieską Bramę Isztar oraz wiele innych wspaniałych budowli, o których pisał z podziwem Herodot. Przesadził nieco podając ich wymiary ale jeżeli sam je widział to może faktycznie szczęka mu opadła na widok drogi procesyjnej i reszty.
Pewnie „Wow!” – starożytnego pisarza było tak wielkie, a wszystko wydało mu się taaakie duże!

Dość żartów jednak, bo czasy świetności Babilonu powoli dobiegają końca.
W 539 roku p.n.e. miasto zdobywa król Persji Cyrus.
Pod perskimi rządami miasto nadal kwitnie. Wszystko jednak do czasu, bo Babilon zbuntował się przeciw perskiemu władcy, Kserksesowi. Mający dość dużo problemów w wojnach z Grekami ( to on był zwycięzcą pod Termopilami ale uległ pod Salaminą geniuszowi Temistoklesa, był pokonanym pod Platejami) na rebelie we własnym imperium zareagował stanowczo.
Mury Babilonu oraz ziggurat zostały zburzone a złoty posąg Marduka wywieziono  i nikt go już więcej nie widział. Jeszcze na chwilę miasto stało się  pępkiem imperium. Po stuleciu z okładem miało władcę, który odbudował go i starał się przywrócić dawną świetność. Tym władcą był nie kto inny jak Aleksander Macedoński.
Po jego śmierci Babilon dostał się Seleucydom. Ci jednak nie widzieli w nim stolicy swojego nowopowstałego imperium i zbudowali sobie nową. W 275 roku p.n.e. część mieszkańców miasta została z niego siłą wysiedlona. No i tak zaczął się już ostateczny schyłek Babilonu.
W III w n.e. teren ten zdobyli Partowie.
Ostatnia znacząca dla historii narodów rzecz, która powstała w Babilonie to Talmud, nazwany od miejsca powstania babilońskim.
Później już tylko karawany i pasterze zatrzymywali się przy zasypanych piachem ruinach wielkiego niegdyś miasta.

Pierwsze – nazwijmy to wykopaliska, na terenie Babilonu prowadził podróżnik zafascynowany wschodem i starożytnością, C.J.Rich w 1811-12 roku. To on przywiózł pierwsze zabytki  mezopotamskie do Londynu. Piętnaście lat później ruiny zwiedza i opisuje inny podróżnik Robert Mignan.  W 1849 roku do ruin dociera i bada je mój ulubiony archeolog XIX wieku A.L Layard.

 

Austen Henry Layard

 

Trzy lata po nim trójka badaczy, Julius Oppert, Fulgence Fresnel i Felix Thomas kopała w ruinach Babilonu. Wraz ze wzrostem ilości wykopanych zabytków mezopotamskich, które docierały do Europy rosło zainteresowanie Asyrią i Sumerem.
Muzea zapełniały gabloty, na uniwersytetach powstawały katedry archeologii, a nowe ekipy jechały odkopywać starożytną Mezopotamię. Jedni starali się dokumentować jak najdokładniej znaleziska –  jak np. Layard, pozostawiając bogatą tekę rysunków z każdej wyprawy, a inni jak H.Rassman niekoniecznie. Ten ostatni to uczeń Layarda, kopał w ruinach babilońskich w latach 1879-82. To on odnalazł tabliczki z Eposem o Gilgameszu.
Brytyjskie muzea puchły od zabytków ale to niemiecki archeolog Robert Koldewey przeprowadził w Babilonie pierwsze wykopaliska co się zowie.

 

Robert Koldewey

 

Przyzwoita metoda prac i porządna dokumentacja!
Wykopaliska prowadził w tym mieście od 1899 roku do 1917. Pracował na drodze procesyjnej, odkrył ruiny zigguratu, kopał przy bramie Isztar. Piękne glazurowane cegły z błękitnej bramy wysłał do Berlina.
Przez kolejne lata następne pokolenia badaczy odsłaniały to co pozostało z wielkiego Babilonu. Duże szkody wykopaliskom  i zachowanym zabytkom, wyrządziła ciekawość żołnierzy koalicji po wojnie irackiej.
W 2003 roku utworzono obok stanowiska archeologicznego bazę wojskową. Sama lokalizacja bazy była poronionym pomysłem, ale jeszcze więcej szkody przynieśli żołnierze zabierający na pamiątkę, a to cegłę wydłubaną z ruin, a to kawałek tabliczki z pismem klinowym.
No cóż, miasto leży w ruinie, Saddam, który chciał je odbudować nie żyje.
Na razie wszystko jest tak jak zapowiedział Jeremiasz.

 

 

 

3 komentarze

  • Brecht 4 października, 2012 at 07:39

    Skuszony pochlebną opinią o autorze właśnie zamówiłem sobie „W poszukiwaniu Niniwy” Layarda. Ciekawy artykuł!

    Reply
  • Brecht 4 października, 2012 at 08:23

    I pozostanie w ruinie… Biblia nie kłamie w żadnym fragmencie 😉

    Reply
  • Gre 7 lutego, 2017 at 10:13

    Świetny artykuł. idealny.

    Reply

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »