Nowy Testament – kto, kiedy, gdzie i dlaczego go pisał cz.1

Nowy Testament, to 27 ksiąg, które razem z tzw. Starym Testamentem, tworzą Biblię chrześcijańską.
Czy pisanie „Biblia chrześcijańska” ma w ogóle sens?
Życie nauczyło mnie, że dobrze wyjaśnić podstawowe pojęcia, jakimi się posługuję nim zacznę rozwijać opowieść.
Będzie ona dość długa. Zapraszam was na nią w każdą środę aż do wakacji.
Zamierzam opowiedzieć wam o autorach ksiąg Nowego Testamentu. Przybliżyć ich postacie ale i przyjrzeć się tradycji, by nie powiedzieć legendom, jakie narosły przez dwa tysiąclecia wkoło nich.
O samych księgach, oczywiście też będzie, o czasie ich powstania, tych zachowanych w całości i niekompletnych a jest ich wiele tysięcy.
Tak, tysięcy, nie setek czy dziesiątek.
Noszą te stare księgi, najczęściej nazwy kodeksów.
Kodeks, to nic innego jak książka, tyle, że w formie jaką znany dzisiaj. Kartki pergaminu, papirusu czy papieru, połączone z sobą na przykład szyciem i chronione twardą okładką.
Kodeksy, te pergaminowe, papierowe itp. mają swój pierwowzór w drewnianych książkach. Kilka drewnianych tabliczek łączono razem, by taki notes był pojemniejszy a przy okazji trwały i łatwy w transporcie. Na późniejszych kodeksach drewniane pozostawały już tylko okładki.

Na przełomie er, tej przed Chrystusem i tej po Chrystusie, to była nowa wersja przechowywania zapisanych tekstów.
Wcześniej, dla ważnych pism powszechnie stosowano zwoje.
Dłuższe lub krótsze arkusze papirusu zwijano w role. Ciężko było to czytać, zajmowało sporo miejsca.

W tej formie, do dzisiaj Żydzi przechowują Torę – Pierwsze pięć ksiąg Starego Testamentu. Inna nazwa Tory to Pięcioksiąg, Księgi Mojżeszowe z cyferkami od I do V oraz Genesis (Rodzaju),  Exodus (Wyjścia), Leviticus (Kapłańska), Numerus (Liczb), Deuteronomium (Powtórzonego Prawa).

 

 

Zwój tory. Źródło

Zwój Tory.
Źródło

 

Role naszych karteczek przypominajek i notesików, spełniały dawniej skorupy potłuczonych naczyń, nazywamy je ostrakonami i tabliczki pokryte woskiem.

 

 

Ostrakon z notatką jaką zostawił mieszkaniec straożytnego Egiptu 2600 lat temu. Dziwne rzeczy po człowieku pozostają... Jest w zbiorach Metropolitan Museum of Art

Ostrakon z notatką jaką zostawił mieszkaniec starożytnego Egiptu 2600 lat temu. Dziwne rzeczy po człowieku pozostają…
Jest w zbiorach Metropolitan Museum of Art

 

 

Nie muszę chyba mówić, że tak na zwojach jak i w kodeksach pisano ręcznie.
Tu kolejne ważne słowo do zapamiętania – manuskrypt.
Piękne pismo, tekst zdobiony malunkami.
Praktycznie każdy stary manuskrypt (rękopis), to dzieło sztuki. Podziwiam krój tych liter.
Moje pismo odręczne jest o wiele bliższe temu lekarskiemu z recept, niż kaligrafii. Szkoda.

 

 

Manuskrypt, detal. Źródło

Manuskrypt, detal.
Źródło

 

 

Będzie w środy i o kanonie Nowego Testamentu, który został przyjęty bardzo wcześnie, bo już w IV w n.e.
To na początek, później opowiem o księgach nie objętych kanonem, kiedy powstały, ile jest zachowanych i dlaczego wylądowały poza nim.

Wracam do definicji.

 

Biblia, to po prostu księga, zwój.

 

 

Pochodzi od greckiego słowa βιβλίον.
Dzisiaj, to słowo stało się praktycznie nazwą własną książki, zawierającej teksty uznawane za natchnione przez chrześcijan. Wielu, w każdym razie, je tak traktuje. Są jednak i biblie inne np. Helion ma serie „Biblia”, w której wydaje książki zawierające wiedzę od A do Z, o powiedzmy jakimś programie, systemie. Nazwanie tak serii nie ma w sobie nic obrazoburczego, chociaż już zetknęłam się z osobami zgorszonymi tym faktem.

Biblia chrześcijańska, składa się z dwóch części.
Pierwsza to Tanach, czyli to co chrześcijanie nazywają Starym Testamentem, a bywa nazywane też Biblią hebrajską. Druga część, to tzw. Nowy Testament. Najpowszechniej przyjęty jest kanon składający się z 27 ksiąg.
Ilu autorów je napisało?
Hm… i tu nie do końca jest sprawa jasna.

Ewangelie w kanonie są cztery: Marka, Mateusza, Łukasza i Jana.
Wiem, że dla badaczy spisków, tajemnic i podwójnych znaczeń wszystkiego, liczba cztery już ma podwójny przekaz. Tak, bo czwórka, to w „kodzie biblijnym” cztery strony świata, cztery żywioły, cztery duchy/stwory koło tronu Boga, czterej jeźdźcy apokalipsy itp.
OK, można i tak, ale dla mnie takie szukanie znaczenia liczb, to trochę jak z czytaniem centurii Nostradamusa. Niby przepowiadać mają przyszłość, a jedynie dorabianie treści do nich po fakcie, wydaje się w większości nadawać im głębszy/ukryty sens.

Ewangelia„, to słowo, które stało się nazwą pierwszych czterech ksiąg Nowego Testamentu.
Samo słowo znaczy po prostu „dobra nowina”.

 


„Ewangelia”, to nie był tytuł tekstów  Marka, Mateusza, Łukasza i Jana. Te teksty opowiadają dobrą nowinę o Jezusie.
No ale życie idzie swoją drogą, słowa zaczynają żyć swoim życiem. Nie pierwszy raz zresztą.


 

 

Po Ewangeliach są listy Pawła i przypisywany jego autorstwu przez wielu, List do Hebrajczyków.
Kolejnym autorem części Nowego Testamentu jest Piotr, dalej Juda i Jakub.
Z tym Jakubem, to ciekawa sprawa, bo znamy z opowieści nowotestamentowych kilku. Jeden jest sławny do dzisiaj. Od stuleci szlakiem świętego Jakuba pielgrzymują tysiące ludzi.
Średniowieczna opowieść każe wierzyć, że w Santiago de Compostela pochowano Jakuba, brata Jana ściętego przez Heroda (Dz 12,2).
Tak karze tradycja, legendy, a kto najprawdopodobniej jest pochowany w grobie, otoczonym kultem tysięcy pielgrzymów?
Pewien ciekawy człowiek, który nie chciał się podporządkować sformalizowanemu, upaństwowionemu kościołowi. Został oczywiście nazwany heretykiem i skazany na śmierć.
Był pierwszym, którego skazał na śmierć nie tylko cesarz i władza państwowa/królewska, a świeżo uformowany kler kościoła zachodniego, w imieniu tegoż Kościoła. Wysyłając tym samym wyraźny sygnał do wiernych żyjących na zachodzie świata chrześcijańskiego, że nie wolno zadawać trudnych pytań i kwestionować jego pomysłów oraz władzy.
O nim i wielu innych, „krnąbrnych”, również wam opowiem.

 

W następną środę  o Marku, autorze pierwszej Ewangelii.

Poza środami o autorach Nowego Testamentu, na Podkopie oczywiście będą artykuły archeologiczne.
Zapraszam.

 

Acha, wiecie, że zwoje znad Morza Martwego są dostępne online?
Tu pisałam o tym.

 

Beata

 


Podobał Ci się artykuł?
Zostaw komentarz, polub go na Facebooku.
Uważasz, że może się komuś przydać prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).


 

7 komentarzy

  • Adam_K 28 stycznia, 2015 at 14:42

    Z chęcią poczytam kolejne odcinki.

    Reply
  • Jerzy 28 stycznia, 2015 at 23:38

    Dziękuję! 🙂 Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy.Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • Podkop 29 stycznia, 2015 at 04:04

    Adam_K, Jerzy zapraszam w środę na ciąg dalszy z Markiem w roli głównej 🙂

    Reply
  • sudah 1 lutego, 2015 at 02:37

    a kim był dokładnie ten ,,ciekawy człowiek,, i kto wykonał na nim wyrok?Pytam,ponieważ troszkę mi zaleciało atakiem na Kościół Katolicki..

    Reply
    • Podkop 1 lutego, 2015 at 04:21

      a kim był dokładnie ten ,,ciekawy człowiek,, i kto wykonał na nim wyrok?

      Zapraszam do lektury części poświęconej Jakubom, tam wszystko się wyjaśni.

       

      Pytam,ponieważ troszkę mi zaleciało atakiem na Kościół Katolicki..

      Domyślam się, że pisząc Kościół Katolicki, masz na myśli Rzymskokatolicki.
      Ja mówię o historii, tego człowieka, z IV w n.e. Nie było wtedy jeszcze nawet Nestorian.
      Historia oddzielenia się Kościoła Rzymskokatolickiego i Prawosławnego, to XI w, chociaż faktycznie działały odrębnie od VIII wieku.
      Nie jesteś aby przeczulony na puncie domniemanych ataków na Kościół?
      Może warto przyglądnąć się historii chrześcijaństwa dokładniej, bez denominacyjnych klapek?

      Reply
  • Anna 9 kwietnia, 2016 at 16:09

    Witam. W pani odpowiedzi na ostatnie pytanie jest:”Historia oddzielenia się kościoła rzymskokatolickiego i prawosławnego to XI w. chociaż faktycznie działały odrębnie od VIII wieku” Czy może pani potwierdzić takie oto informacje: Od narodzin Pana Jezusa Chrystusa 0 ne.do 325 r.ne działa pierwotne chrześcijaństwo,w trakcie którego od roku ok.150 ne.funcjonuje restoracjonizm. Od 325r.(1 sobór powszechny) kościołem rządzi Pentarchia do roku Wielkiej Schizmy Wschodniej w 1054r.Tu następuje podział na katolicyzm i prawosławie. Dalej następują kolejne,lecz mnie interesuje okres wspomniany do 1054r.bowiem to by świadczyło ,że Kościół rzymskokatolicki nie miał „przywództwa” od czasow Konstantyna,a dopiero od 1055r.Może pani to skomentować? Dziękuję.

    Reply
    • Podkop 11 kwietnia, 2016 at 06:46

      Zacznę od wyjaśnienia czym jest „Kościół” ( ten będę pisała z dużej litery, gdy mam na myśli denominacje z małej): Patrząc na to z punktu widzenia Biblii, to nie ta czy owa denominacja a ogół wierzących Bogu Biblii i Jezusowi, naśladujących Go, uznających za Zbawiciela.

      Od początku historii Kościoła, czyli dnia Pięćdziesiątnicy – bo to ona a nie narodzenie Jezusa jest przyjęta jako data startowa dla jego historii – Kościół nie był jednorodnym tworem. Był zróżnicowany. Jedni trzymali się bardziej Prawa Mojżesza inni mniej, nawróceni poganie tworzyli swoje tradycje w oparciu o te biblijne. Nie było jednego centrum chrześcijaństwa, ale kilka równie ważnych, do których należały Jerozolima, Antiochia, Aleksandria, Konstantynopol, Rzym i kilka mniejszych. Kościół nie rozwijał się liniowo ale bardziej przypominał drzewo czy krzak. Korzenie wszyscy mieli wspólne, gałęzie zielone, jedne mocniejsze inne słabsze ale była to plątanina. Spory wewnętrzne i różne rozumienie spraw miały miejsce już na początku, jak chociażby różne podejście do Prawa Jakuba, Piotra i Pawła. Nie widzę, by kiedykolwiek istniał idealny, jednomyślny we wszystkim Kościół. Widzę za to kościoły bazujące na wspólnym fundamencie, różniące się czasem bardziej czasem mniej. Jedno za to da się zaobserwować dość wcześnie – parcie do władzy, podporządkowania sobie współwyznawców przez mniej lub bardziej ambitne i wpływowe jednostki. Bardzo wcześnie, od tego co lubimy z naszego eurocentrycznego punktu widzenia nazywać głównym nurtem kościoła, oderwała się spora ilość denominacji. Kościoły afrykańskie, indyjskie, azjatyckie żyły własnym życiem, w tym doktrynalnym, z dala od sporów wewnątrz Cesarstwa Rzymskiego.

      Od czasów Konstantyna europejski kościół ma romans z władzą cesarską a później królewską. Pierwszy sobór kończy w Kościele znaczenie dawnych chrześcijańskich stolic dla całości chrześcijaństwa, mają już znaczenie podrzędne, pojawiają się na scenie biskupi z nowszych miast. Dawne centra nadal są „stolicami kościoła” dla swoich denominacji np. Aleksandria dla kościoła koptyjskiego. Na ziemiach Cesarstwa nie cały Kościół – ogół wierzących, podporządkował się nowym narzucanym przez cesarza i coraz mocniejszym wpływom pogańskim. Tych niepokornych czekał ciężki los, prześladowania i bardzo często śmierć. Wraz z podziałem Cesarstwa, rozpadem zachodniej jego części na masę mniejszych królestw, także kościół na tym terenie zaczynał się dzielić. Jego interes był związany z lokalną władza i wpływami. Interesy Konstantynopola i Rzymu kolidowały często z sobą. Kościoły na ich ziemiach zaczynały różnić się doktryną. Skończyło się podziałem. Podzielił się jednak tylko kościół „europejski” na prawosławie i rzymski katolicyzm. Ten pisany z dużej litery Kościół nie ma z tym nic wspólnego. Obydwie denominacje są tylko częścią chrześcijaństwa a nie jego fundamentem, czy przewodnią siłą. Patriarchowie Konstantynopola (obecnie jego miejsce zajmuje Moskwa) i Rzymu do dzisiaj rywalizują o to który ważniejszy, czyja doktryna mocniejsza. Owszem, jeżeli chodzi o ilość wiernych to przodują między denominacjami chrześcijańskimi. Pozostaje pytanie czy Jezusowi chodziło o ilość czy o jakość Kościoła?

      „…bowiem to by świadczyło ,że Kościół rzymskokatolicki nie miał „przywództwa” od czasow Konstantyna,a dopiero od 1055r.”

      Kościół rzymskokatolicki przewodził i przewodzi tylko swoim wyznawcom. Nigdy nie był i nie jest jedynym odłamem chrześcijaństwa a jego historia w porównaniu do wielu innych – jak chociażby kościołów wschodnich, jest krótka. Jest tylko częścią bardzo zróżnicowanego chrześcijaństw, którego spora część (Afryka, Azja) rozwijała się z dala od kościelnych sporów europejskich. Warto badając historię chrześcijaństwa zachować dystans wobec własnej denominacji i sporów o doktryny czy dogmaty nam najbliższe, by dostrzec pełny obraz ich formowania się i nie stracić z oczu tego co w Kościele jest najważniejsze.

      Reply

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »