Skarby. Dysk z Nebry

Dysk z Nebry ukazał się oczom współczesnych ludzi całkiem niedawno. 20 lat temu w 1999 roku odnaleźli go dwaj poszukiwacze skarbów, buszujący z wykrywaczem metalu po wzgórzach w okolicach Nebry.
Nebra to niewielka mieścina z nieco ponad 3 000 mieszkańców, leżąca około 65 km na północny zachód od Lipska.

 

Poszukiwacze skarbów

 

 

Poszukiwacze odnaleźli nie tylko dysk, jednak oczywiste było, że nie ozdoby czy broń są w tym wypadku cenne, a ten dziwny przedmiot. Było pewne, że dobrze się sprzeda jakiemuś kolekcjonerowi starożytnych artefaktów.
W świecie ludzi zakręconych na punkcie starożytności i skarbów wieści o takim znalezisku nie da się jednak lub raczej dzięki Bogu, utrzymać w tajemnicy. Wiadomość o znalezisku dotarła także do niemieckich archeologów i rozpoczęły się poszukiwania farciarzy, którzy odnaleźli dysk i samego dysku. Trwały prawie 3 lata. W lutym 2002 roku odnaleziono Dysk z Nebry i złapano poszukiwaczy. Dzięki informacjom uzyskanym od nich zlokalizowano miejsce odkrycia skarbu.

 

 

Dysk z Nebry – mapa nieba

 

 

Dysk z Nebry jest tak cenny, ponieważ jest najstarszą mapą nieba, jaką na razie znamy.
Nie wiadomo, kiedy powstał, ale wiadomo, kiedy go zakopano razem z resztą skarbu w ziemi. Było to około roku 1600 p.n.e. czyli bagatelka 3600 lat temu.

 

Dysk jest zrobiony z brązu i złota. Ma 32 cm średnicy, waży trochę ponad 2 kg.
Brąz jest ozdobiony złotem. 29 małych złotych krążków rozsianych jest na jego powierzchni.
Dzisiaj te punkty są interpretowane, jako gwiazdy a cały dysk ma być mapą nieba. Skupisko 7 złotych krążków przypomina Plejady zdobiące niebo nad naszymi głowami i tak też jest zwykle odczytywane przez badaczy dysku.
Tarczę zdobi także jedna duża, okrągła, złota płytka, naprzeciw której leży równa jej średnicą płytka o sierpowatym kształcie. To mogą być dwa przedstawienia Księżyca, pierwsze w pełni a drugie pomiędzy nowiem a kwadrą.
Na brzegach dysku, tuż przy jego krawędziach były dwie łukowate złote płytki, z których zachowała się jedna. Poniżej księżycowych przedstawień leży jeszcze jedna łódkowata, złota płytka.

 

Położenie Księżyca obok Plejad czy też zgrupowania złotych punktów interpretowanych, jako Plejady, łódkowate kształty zdające się wskazywać miejsca wschodu i zachodu Słońca oraz położenie Księżyca na niebie, najprawdopodobniej wskazują dzień, w którym należało dodać do kalendarza dodatkowy miesiąc, by zgrać dwie wersje kalendarzy, jakimi posługiwano się w starożytności, to jest słonecznego i księżycowego. Taka interpretacja dysku wydaje się mieć sens.

 

Dysk z Nebry był więc cennym przedmiotem, dla ludzi używających go korekty kalendarza. Jednak w pewnym momencie około roku 1600 p.n.e. został zakopany razem z innymi cennymi przedmiotami.
Ciekawe jest, dlaczego to zrobili.
To, że jest odrobinę zdezelowany – brak jednej łukowatej płytki, prawdopodobnie miał też okute brzegi, na co wskazują otwory a okucia brak, nie wskazuje na to, że stracił na wartości dla użytkujących go ludzi. Nosi przecież ślady wcześniejszego naprawiania np. duża, złota, okrągła, płytka była łatana.

 

 

Zakopany skarb

 

 

Jest jednak bardzo prawdopodobna odpowiedź na pytanie, dlaczego przestano go używać. Być może jego użycie straciło sens, bo klimat, pory roku, a więc siewu, zbiorów nie pasowały już do mapy i dat zapisanych na Dysku z Nebry.
Około 1620 roku p.n.e. klimat nie tylko Europy zepsuł się, zrobiło się zimniej i bardziej mokro.
To o tym okresie, jako czasie burz i klęsk pisał w Egipcie Ipuwer. To wtedy wyspa Thera wyleciała w powietrze, grzebiąc starą minojską cywilizację Krety.

 

 

Papirus Ipuwera – jak kraj nad Nilem dotknęły plagi egipskie

Thera – wyspa, która wyleciała w powietrze

Thera – wybuch, który zniszczył Kretę i Egipt, przyczyna biblijnych plag?

 

 

W Europie, także tej środkowej i północnej zaszły zmiany.

 

 

Kultura unietycka

 

 

Dysk z Nebry jest znaleziskiem wpisującym się w bardzo ciekawą kulturę, jaka rozwijała się na ziemiach Polski od Wisły na zachód, w Czechach, zachodniej części Słowacji i Wschodnich Niemiec, między 2300 a 1600 rokiem p.n.e. Kultura ta jest nazywana unietycką.
To, co ją charakteryzuje to dobrze rozwinięta metalurgia. Kowale, rolnicy i hodowcy zwierząt — tym parali się ludzie na terenach, które obejmowała. Zamieszkiwali duże osiedla, bogate i jak się wydaje stabilne. Ludność była jednak dość zróżnicowana klasowo – jak możemy sądzić po rodzaju i wyposażeniu grobów. Były zwykłe groby, ale i te, które nazywamy książęcymi, czyli bogato wyposażone, kurhanowe. Być może słyszałeś o polskich piramidach w Łękach Małych – jest to cmentarzysko kurhanowe kultury unietyckiej.

 

 

Dwie rzeczy warto zapamiętać o kulturze unietyckiej.

 

 

Pierwsza to przedmiot, który jest dla niej bardzo charakterystyczny, czyli berło sztyletowe.
Jest to brązowy sztylet przymocowany do drewnianej rękojeści za pomocą metalowych okuć. Wygląda ono trochę jak dziwaczna ciupaga.

 

 

Druga rzecz to fakt, że ludność kultury unietyckiej była przodkami sporej części żyjących obecnie Polaków. Nie warto więc nerwowo reagować na hasła „Wielka Lechia” i „turbosłowianie”. Głoszone przez ludzi pod tymi hasłami teorie mają w sobie więcej niż ziarno prawdy, ale…
Tak to „ale”, o którym już tyle razy pisałam, znowu wyłazi na plan pierwszy.
Tym razem chodzi o to, że ludność kultury unietyckiej, była biologicznie przodkami wielu Polaków. Nie można jednak mówić, że byli Polakami.
To nie tyle nadużycie, co rodzaj ideologii-dogmatu mającego popierać linię lansowanej w danym czasie lub przez pewną grupę jedynie słusznej linii a koniec końców polityki. Uparte trzymanie się dogmatu o przybyciu przodków dzisiejszych Polaków nad Wisłę i Odrę na początku średniowiecza, gdzieś tam z kraju na wschodzie za łąkami i bagnami, to tylko przeciwny koniec tej dogmatyki naukowej.

 

Dwa ostatnie artykuły na Podkopie dotyczą wydarzeń w środkowej Europie, gdzieś tam prawie nad Bałtykiem, daleko od wielkich cywilizacji Bliskiego Wschodu. To nie przypadek.
Chcę Ci pokazać w nich, że wielkie zmiany, jakie miały miejsce w Egipcie, Anatolii, Grecji, nie rodziły się wyłącznie tam, nie dotyczyły tylko tego małego regionu.
Cywilizacja rozwjała się i dobrze miała także w innych częściach świata. Te stare kultury miały z sobą kontakt, często bliższy niż mogliśmy do niedawna przypuszczać, a wydarzenia z dalekiej północy odbijały się nie tyle czkawką, ile tsunami (Ludy Morza) na południu i odwrotnie.
Historia jakieś epoki w dziejach, to ogromny obraz pocięty w maleńkie kawałki, puzzle. Nie da się go zobaczyć w całości, ignorując jakieś jego fragmenty, tylko dlatego, że według naszego widzimisię to nic nieznaczące krańce obrazu.

 

Beata

 

Zdjęcie Dysku z Nebry na licencji Creative Commons. Autor Dbachmann/wikimedia.org

Brak komentarzy

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »