Siedzący skryba z Saqqary. Zabytek miesiąca

Siedzący skryba z Saqqary to niewielka rzeźba, licząca nieco ponad 50 cm wysokości.  Wykonano ją z wapienia i pomalowano. Kolory mimo upływu czasu nadal są żywe. Przedstawiony mężczyzna jest jednocześnie ujęty dość formalnie, nie łamiąc kanonu, w jakim Egipcjanie portretowali ludzi, o czym świadczy na przykład symetria ciała, a jednocześnie jest to dość naturalne i nieformalne przedstawienie choćby fałdek tłuszczyku i dość miękkiego torsu oraz rąk mężczyzny. Nie ma tu dobrze zaznaczonych mięśni, płaskiego brzucha i widocznej siły, jak w wizerunkach faraonów.
Zadbano jednak o szczegóły jak ładnie zaznaczone paznokcie, pozycja rąk i stóp, a także takie detale jak sutki wykonane z drewna, oczy z wyraźnym czarnym konturem — tak lubili je podkreślać Egipcjanie, rysunek brwi, krótka uporządkowana fryzura. Ta twarz z mocnymi kościami policzkowymi, wąskimi ustami, wskazuje na portret. To nie jest tylko sztampowe przedstawienie wizerunku mężczyzny.
No i te oczy, które przykuwają uwagę.  Błękit, wyraźna źrenica i kryształowa soczewka ożywiająca całość.

 

 

Musée du Louvre © 2015 Musée du Louvre, Dist. GrandPalaisRmn / Christian Décamps

 

 

Takie kryształowe, patrzące oczy egipskich rzeźb, za każdym razem, gdy je widzę, uwodzą mnie. Mam wrażenie, że dają iskrę życia w to drewno lub gips zależnie, z czego je wykonano. Jest jeszcze jeden ich detal, który od ładnych kilku lat szepcze mi do ucha – sprawdź, zbadaj, dlaczego są zawsze błękitne, dlaczego tyle starożytnych wizerunków, zwłaszcza tych najstarszych, a pochodzących z różnych kultur ma niebieskie oczy.

Czy to tylko fascynacja niebieskimi oczami i blond włosami, ciągnąca się za ludźmi od tysiącleci, czy coś głębszego, zakrytego jeszcze dla nas?

Skryba siedzi po turecku i wydaje się, że była to dość powszechna pozycja przy pisaniu, powtarzana w innych rzeźbach skrybów, tych dużych i miniaturowych wchodzących w skład scenek jak ta poniżej.

 

 

©The Metropolitan Museum of Art. Domena Publiczna. Model z czasu XII dynastii – około 1981–1975 p.n.e.

 

 

Siedzący skryba z Saqqary ma na kolanach położony zwój papirusu. Jego zwinięty koniec trzyma w lewej ręce, prawą opiera o rozwinięty koniec. Palce są złożone tak, jakby właśnie przed chwilą przestał pisać.

 

 

Musée du Louvre  Siedzący skryba © 2015 Musée du Louvre, Dist. GrandPalaisRmn / Christian Décamps

 

 

W sumie to on nie pisał, a malował znaki patyczkiem, którego koniec rozbito tak, by stanowił mały pędzelek. Takie patyczki trzymano wsunięte w deseczkę pełniącą rodzaj współczesnego piórnika. Na jednym z jej końców były zwykle dwa wgłębienia na pigmenty, czarny i czerwony. Ten drugi kolor miał zastosowanie takie samo jak dzisiaj. Był używany, gdy chciano coś podkreślić lub przez nauczyciela sprawdzającego prace ucznia, by zaznaczyć błędy, jakie delikwent wymalował. Jak widać, pewne rzeczy nie zmieniają się od tysiącleci.

 

 

©The Metropolitan Museum of Art, Domena Publiczna, datowane na 2030–1550 p.n.e.

 

 

Skryba wygląda na osobę, która nie musi męczyć się, wykonując fizyczną pracę. Zdecydowanie tak było, bo państwowa posada, zapewniała dobre utrzymanie, pozycje w społeczeństwie. To było coś jak odpowiednik dzisiejszej budżetówki dla tych pisarzy, którzy pracowali jako księgowi, zliczając zbiory, podatki itp. – jak miniaturowy świat na zdjęciu wyżej.
Oczywiście na dworze, w świątyniach czy przy wezyrze skryba był o kolejnym szczebelem w drabinie społecznej i zamożności wyżej. Znowu aż chce się powiedzieć – to tak jak dzisiaj – rządowa fucha lepsza niż praca w skarbówce.

 

Skrybowie byli zawodowymi pisarzami, jednak nie znaczy to, że tylko oni potrafili pisać.
Zdaję sobie sprawę, że mit niepiśmiennych mas w starożytności jest mocny, ale czy to, aby nie jedynie przenoszenie naszych europejskich historii z czasów już nowożytnych na inną epokę?

 

Nie mówię tu, że czytać i pisać potrafili liczni, prawie jak dzisiaj, jednak nie była to też tak rzadka umiejętność, jakby niektórzy chcieli. Potwierdzają to wykopaliska i tak np. Deir el-Medina – wioska zamieszkała przez rzemieślników i robotników budujących grobowce w Dolinie Królów. Wioska funkcjonowała przez prawie 500 lat w czasach od XVIII do XX dynastii, co w latach przekłada się mniej więcej na przedział od 1550 p.n.e. do 1050 p.n.e. Mieszkańcy pisali dużo. Nie tylko służbowo, ale i robili notatki, pisali listy. Te zapiski dotyczyły także spraw codziennych, były tam odpowiedniki dzisiejszych karteczek, z notatką co trzeba zrobić, załatwić, kupić. Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy potrafili pisać i czytać.

 

Jest spora odległość w czasie między nimi a siedzącym skrybą, który jest datowany na IV lub V dynastię, czyli mniej więcej między 2600 a 2400 p.n.e. W Egipcie jednak zmiany szły bardzo wolno, o ile w ogóle coś się zmieniało w jakiejś dziedzinie. Wiemy zaś, że rzemieślnicy i robotnicy zostawiali notatki przy wznoszeniu budowli już w Starym Państwie, w czasach przed powstaniem wizerunku skryby. Umiejetność ta nie była im więc obca.

 

Pismo to ciekawy temat, który ma bardzo spolaryzowane krańce w dyskusji. Jedni wierzą, że ludzkość była niepiśmienna do czasu Sumerów i to jest większość plus prawie komplet akademików. Drudzy odnajdują pismo, czy jak chcą je nazywać inni protopismo, o tysiąclecia wcześniej. To jeden z tematów, które chcę poruszyć w nowym sezonie Podkopu, a który tym tekstem otwieram.

 

Jeszcze kilka informacji o rzeźbie siedzącego skryby.
Jest ona posadzona na kamiennej płycie, która pewnie, gdyby była w całości zawierałaby jego imię. Niestety całość odkryto w czasach, gdy dokumentacja archeologiczna raczkowała. Było to jesienią 1850 roku w Saqqarze, na północ od Serapeum,  Francuz Auguste Mariette.  To właśnie ono, ogromny podziemny kompleks z sarkofagami świętych byków Apisów, było jego głównym celem poszukiwań.
Skrybę można podziwiać w Louvrze.

Na gorze zdjecie Siedzący skryba © 2002 Musée du Louvre, Dist. GrandPalaisRmn / Christian Décamps, pochodzi ze strony Louvre  Na licencji CGU

 

 

 

 

Do napisania.
Beata

 

 

 


Uważasz, że artykuł może się komuś przydać – prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).

Pomożesz mi w utrzymaniu i rozwoju Podkopu stawiając mi „kawę” lub zostając Patronem Podkopu.


 

Brak komentarzy

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »