Jezus i inni bogowie. Mitra cz. 1

Przedstawianie Jezusa jako kolejną wersję czy też odsłony starożytnych bogów, proroków, od dość dawna krąży po internecie w formie filmu i wszelkiego rodzaju graficznych zestawień. Początek temu dała pewna książka, której tytuł tutaj przemilczę.

Dyskredytowanie chrześcijaństwa idzie dwutorowo.
Pierwszy to sprowadzenie go do wtórnego, kopiującego inne starsze, systemu religijnego i przedstawianie go jako religii w tradycyjnym tego rozumieniu, czyli posiada kult — właściwy sposób czczenia bóstwa, specjalne miejsca wybrane do jego sprawowania, wydzieloną grupę kapłanów itd.
Drugi wydaje się bardziej owocny — uderza się w założyciela religii, bo za taką osobę wielu uważa Jezusa.

 

Przyznam się, że chciałam poruszyć ten wątek na Podkopie od dawna. Jednak jego obszerność, jeżeli ma takie zestawienie mieć ręce i nogi, trochę mnie zniechęcała do pisania o tym na blogu, który ma swoją zwięzłą formę przedstawiania tematu.
Dlaczego akurat teraz postanowiłam o tym pisać?
Ponieważ memy, grafiki i argumenty zaczerpnięte z owego przedstawiania Jezusa jako jedynie naśladowcy starych bogów, znowu pojawia się w mediach społecznościowych, dostałam maile z pytaniami w stylu:
„No i co ty na to, skoro są takie mocne argumenty na niekorzyść chrześcijaństwa?”

 

Pierwowzorami Jezusa mają być starożytni bogowie i prorocy, z których najczęściej wymienia się Mitrę, Horusa, Attisa, Dionizosa, Zaratustrę, Krisznę, a nawet Buddę. Dziwie się, że w tym zestawieniu brakuje Asklepiosa, który pasuje tu lepiej niż większość z nich.
Jest podawana lista cech/wydarzeń, które mają ich łączyć, wskazywać na wspólny pierwowzór.

 

Składa ona się z takich punktów:

1 zapowiedziany w proroctwach;
2 gwiazda zwiastuje jego narodzenie;
3 25 grudnia jako data urodzenia;
4 matka jest dziewicą;
5 nowo narodzonego odwiedzają 3 królowie;
6 ma 12 uczniów;
7 naucza;
8 towarzyszą mu cuda;
9 zostaje zabity;
10 zmartwychwstał po 3 dniach;
11 wstąpił do nieba;
12 ma powrócić w czasach końca.

 

Wypełnienie pełnej listy nie występuje u ani jednego z kandydatów na pierwowzór Jezusa, a nawet u Niego samego.
Zacznę od tego, jak ja rozumiem chrześcijaństwo, jak jest ono, według mnie, przedstawione w Nowym Testamencie.
Podstawowa jego cecha to to, że nie jest to religia, nie spełnia ono cech religii. Chociaż dzisiaj większość kościołów ortodoksyjnych, protestanckich, niezależnych, uznających się za chrześcijańskie wpisuje się w definicję religii.

 

Za Słownikiem języka polskiego PWN religia to zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, pochodzenia i celu życia człowieka, powstania świata oraz w związane z nimi obrzędy, zasady moralne i formy organizacyjne.

Do tej definicji dodać należy doktrynę — prawidłowe rozumienie pism, zasad danej religii.

 

Chrześcijaństwo, jakie pojawia się w Nowym Testamencie, nie ma kultu – jednego dobrego sposobu oddawania Bogu czci, służenia Mu. Brak tam nawet sztywnych zasad zachowania, chociaż są one ujęte w pewne ramy wynikające, chociażby z Dekalogu czy wcześniejszych poleceń/przykazań danych ludziom przez Stwórcę. Nie ma w nowotestamentowym chrześcijaństwie wydzielonej grupy kapłanów, jest kapłaństwo powszechne. Brak składania ofiar, bo jedyna, wystarczająca, była złożona przez Jezusa.
Chrześcijaństwo to droga – nie ma w sobie nic z religii. Wymagająca jednak całkowitego oddania. Niżej zostawiam link do artykułu, w którym szerzej wyjaśniam, jak rozumiem chrześcijaństwo i dlaczego właśnie tak.

 

 

Chrześcijaństwo to droga, a nie religia.

 

 

Lista przedstawiona wyżej to przypisane Jezusowi wydarzenia będące w opinii jej twórców charakterystyczne dla Niego. Podstawowym problemem z tą listą jest oparcie jej o tradycje różnego pochodzenia i czasy, w którym powstały, a nie o podstawowe źródło informacji o Jezusie, jego życiu, tym czego nauczał, czyli Nowy Testament.
Podanie źródła tradycji, czasu i miejsca jej powstania, powszechności lub nieuznawania przez ludzi nazywających się chrześcijanami, dałoby jej nieco wiarygodności, świadczyło o poważnym podejściu do tematu. Takie luźne potraktowanie źródeł i wierzeń dotyczy także starożytnych bogów przedstawianych tu jako pierwowzory Jezusa.

 

Czas przedstawić wszystkich uwikłanych w ten „dowód” opierając się na Nowym Testamencie, pismach właściwych dla danego boga oraz mitologiach.
Mitologia, mit to nie są słowa pejoratywne, jak wielu uważa. Podstawowe znaczenie słowa jest zawsze najważniejsze. W tym wypadku za „Słownikiem języka polskiego” PWN:

 

mit
1. «opowieść o bogach, demonach, legendarnych bohaterach i nadnaturalnych wydarzeniach, będąca próbą wyjaśnienia odwiecznych zagadnień bytu, świata, życia i śmierci, dobra i zła oraz przeznaczenia człowieka»
2. «ubarwiona wymyślonymi szczegółami historia o jakiejś postaci lub o jakimś wydarzeniu»
3. «fałszywe mniemanie o kimś lub o czymś uznawane bez dowodu»

mitologia
1. «zbiór mitów jakiegoś ludu lub grupy etnicznej składający się na system ich wierzeń religijnych»
2. «nauka zajmująca się badaniem mitów»
Przedstawię tę ósemkę, najbardziej obiektywnie jak potrafię. Zacznę od osoby wywołującej tyle zamieszania, emocji i rzekomego naśladowcę starych bogów.

 

 

Jezus

 

 

1 zapowiedziany w proroctwach.

Tak. Jest to ciekawy temat, zważywszy, że do dzisiaj wyznawcy judaizmu czekają na Mesjasza, który ma je wypełnić. Problem w tym, że nie bardzo da się dzisiaj to zrobić. Sam temat kogo, kiedy i dlaczego uznawano za wyczekanego Mesjasza, Zbawcę, to jeden z tematów serii Nowy Testament.

 

2 gwiazda zwiastuje jego narodzenie.

Tak. Chociaż do dzisiaj trwają spory, co nią było.

 

3 25 grudnia jako data urodzenia.

Niekoniecznie. Pewnie spodziewałeś się tu kategorycznego „nie”, jednak to nie jest takie proste, jak chce wielu. Nowy Testament nie podaje daty urodzenia Jezusa. Raczej nie była to zima, bo pasterze nocowali ze stadami na pastwiskach, nikt normalny nie wybiera się w daleką podróż z ciężarną żoną w zimie, gdy może to zrobić, kiedy indziej.
Tradycja ustalania daty narodzenia Jezusa to obliczanie trwające od II po IV wiek, kiedy było zwiastowanie, doszukiwanie się symboliki tej daty przez łączenie jej z dniem stworzenia itd.
Kandydatami były dni połowa marca, kwietnia, początek stycznia i końcówka grudnia. W połowie IV wieku postawiono na 25 grudnia, ale przebąkiwano o tej dacie już wcześniej.
Jak bardzo by się starali różni wyznawcy magiczności daty 25 grudnia, nie da się uznać zimowego przesilenia jako powodu wybrania tego dnia na urodziny Jezusa. Brano pod uwagę symbolikę, mistykę, ale wszystko kręciło się wkoło symboliki i daty stworzenia świata, poczęcia.
Zresztą przypisanie każdemu z omawianej ósemki daty przesilenia zimowego lub 25 grudnia, jako dnia narodzin jest brane jak pewnik, bo pasuje pod tezę.

 

4 matka jest dziewicą.

Tak. Zostawiam tu link do artykułu Nieortodoksyjny rodowód Jezusa – kłopotliwi krewni.

 

 

Nieortodoksyjny rodowód Jezusa – kłopotliwi krewni.

 

 

5 nowo narodzonego odwiedzają 3 królowie.

Nie.
Jezusa odwiedziła nieznana liczba osób znacznie ciekawszych niż królowie. Mateusz nazywa ich magami/mędrcami.

 

„Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy”. Mateusz 2;1

 

Słowo „magos” użyte na opisanie kogoś szanowanego – przyjmuje ich król, pochodzącego ze wschodu może opisywać tylko magów- mędrców będących wyznawcami dawnej religii. W Biblii ci mędrcy pojawiają się w księdze Daniela, to ludzie znający się na astrologii, potrafiący wyjaśniać sny. Łączy się ich z Chaldejczykami. Zastanawiasz się może jak to możliwe, że czciciele innych bogów mogli rozpoznać czas i miejsce narodzenia Mesjasza obiecanego przez Boga Izraela.

 

Ciekawe jest także, że mianem pomazańca – mesjasza, Bóg nazywa także króla, który Go nie zna.
Tak mówi o Cyrusie, Perskim władcy:

 

 

„Tak rzekł Pan do swojego pomazańca Cyrusa, którego ująłem za jego prawicę, aby przed nim zdeptać narody i odpiąć pas na biodrach królów, aby przed nim otworzyć podwoje i aby bramy nie były zamknięte: Ja pójdę przed tobą i wyrównam drogi, wysadzę spiżowe wrota i rozbiję żelazne zawory. I dam ci schowane w mroku skarby i ukryte kosztowności, abyś poznał, że Ja jestem Pan, który cię wołam po imieniu, Bóg Izraela, przez wzgląd na mojego sługę Jakuba i Izraela, mojego wybrańca, wołam cię po imieniu, nadałem ci zaszczytne imię, chociaż mnie nie znałeś. Ja jestem Pan i nie ma innego, oprócz mnie nie ma Boga. Ja ci przypinam pas, chociaż mnie nie znasz, aby poznali od wschodu słońca i od zachodu, że nie ma nikogo oprócz mnie. Ja jestem Pan i nie ma innego”.
Izajasz 45;1-6

 

 

Fascynuje mnie wyłamujący się ze standardowego przekazu-interpretacji bożego objawienia, jakie ma opowiadać Biblia, człowiek żyjący w czasach Abrahama, Melchizedek, kapłan Boga Najwyższego. Skoro on był kapłanem, to byli i inni wierzący w tego Boga w czasie, gdy Abraham go poznawał. To Melchizedekowe czczenie Stwórcy rozwija się niezależnie od objawienia spisanego w Biblii.
Zastanawiająca a według wielu wręcz niebezpieczna uwaga.

 

Warto czytać uważnie tę księgę, bez uprzedzeń, z góry stawianych tez i tworzenia karkołomnych wyjaśnień niektórych jej zapisów. Wszystko, co jest robione byle obronić doktryny, tradycję, nie pozwala na poznanie pełnego przekazu Biblii. Nie widzę tam kosmitów, ale konsekwentną opowieść o Stwórcy i stworzeniu, tyle że niekoniecznie ortodoksyjną według naszych ludzkich o niej wyobrażeń. W niej Bóg Starego Testamentu nie jest okrutny ani inny niż miłosierny Bóg Nowego Testamentu.

 

 

Bóg Starego Testamentu kontra Bóg Nowego Testamentu

 

 

6 ma 12 uczniów.

Jezus ma więcej uczniów niż 12, chociaż zwykle skupiamy się na tych pierwszych i będących zawsze najbliżej, czyli owej 12. Jednak cały czas towarzyszy mu więcej ludzi.

 

 

„A gdy przyszli, weszli do sali na górze, gdzie przebywali Piotr i Jakub, Jan i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Zelota oraz Juda, brat Jakuba. Ci wszyscy trwali jednomyślnie w modlitwie i prośbach razem z kobietami, z Marią, matką Jezusa, i jego braćmi. W tych dniach Piotr stanął pośród uczniów (a było zgromadzonych około stu dwudziestu osób) i powiedział: Mężowie bracia, musiało się wypełnić słowo Pisma, w którym Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu, który był przewodnikiem tych, którzy schwytali Jezusa. Zaliczał się on bowiem do nas i miał udział w tym posługiwaniu. On nabył pole za zapłatę za nieprawość i spadłszy głową w dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności. Rozniosło się to wśród wszystkich mieszkańców Jerozolimy, tak że nazwano to pole w ich języku Hakeldamach, to znaczy: Pole Krwi. Jest bowiem napisane w Księdze Psalmów: Niech jego dom będzie pusty, niech nikt w nim nie mieszka; oraz: Jego biskupstwo niech przejmie inny. Trzeba więc, aby jeden z tych mężczyzn, którzy z nami byli przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał wśród nas; Począwszy od chrztu Jana aż do dnia, w którym został wzięty od nas w górę, stał się wraz z nami świadkiem jego zmartwychwstania. I wybrali dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się modlili: Ty, Panie, który znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś; Aby zajął miejsce w tym posługiwaniu i apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby odejść na swoje miejsce. I dali im losy, a los padł na Macieja. I został przyłączony do jedenastu apostołów”. Dzieje 1;13-26

 

 

Tak na marginesie: apostoł to wysłannik. W Nowym Testamencie jest wymienionych więcej niż 12 i Paweł.

 

7 naucza.
Tak.

 

8 towarzyszą mu cuda.
Tak.

 

9 zostaje zabity.
Tak.

 

10 zmartwychwstał po 3 dniach.
Tak.

 

11 wstąpił do nieba.
Tak.

 

12 ma powrócić w czasach końca.
Tak.

 

 

Mitra

 

 

Nie ma jednego Mitry, są trzy jego wersje indyjska, irańska i najmłodsza z Imperium Rzymskiego.
Mitra był bogiem umów, układów, przysiąg. Ma związek z ogniem i słońcem, ale słońcem nie jest. Łączy go z nim dopiero Strabon (przełom er). Chociaż stara indyjska wersja Mitry jest blisko związana ze słońcem. Mitra Słońce pojawi się dopiero w rzymskiej wersji tego kultu.
Mitra tak w irańskiej, jaki indyjskiej wersji mocno jest związany z ładem, porządkiem, wiernością. Od swoich wyznawców wymaga uczciwości i prawdomówności. Jest też sędzią i obrońcą.

 

Problemem w poznaniu początków Mitry jest brak źródeł przedstawiających tego boga. Najstarsze pochodzą z VIII wieku p.n.e. chociaż pierwszy raz jego imię pada w tekście datowanym na XIV wiek p.n.e.
Zachód miał pierwszy raz zetknąć się z misteriami i wyznawcami Mitry, gdy Pompejusz w Cylicji wziął w niewolę grasujących tam piratów. Jest to I wiek p.n.e.
W Europie miejsca kultu mitry zaczęły powstawać najwcześniej nad Dunajem pod koniec I wieku n.e.
Szczyt popularności kult zdobył na przełomie II i III wieku, IV wiek to już schyłek i jego zanik.
Miejsca kultu Mitry łatwo odnaleźć w obozach legionistów, a chociaż jest ich sporo, nie świadczy to o wielkiej liczbie wyznawców. Jedno miejsce gromadziło w optymistycznym rachunku do 100 mężczyzn, ale zwykle było ich o połowę mniej lub ledwie kilkunastu. W samym Rzymie miało być ich do 100. Mitra był bogiem mężczyzn i tylko oni mogli być jego wyznawcami, uczestniczyć w misteriach, wchodzić na kolejne poziomy wtajemniczenia.

 

1 zapowiedziany w proroctwach.

Nie. Był bogiem, który uczestniczy w stworzeniu. Jest starszy od stworzenia, nie mogło być więc zapowiedzi jego narodzin czy raczej wyłonienia się, ale o tym za chwilę.

 

2 gwiazda zwiastuje jego narodzenie.

Nie. Mitra pojawia się nim, zaistnieje stworzenie w pełnym wymiarze – wiele roślin, zwierząt, ludzie.

 

3 25 grudnia jako data urodzenia.

Tak. Nie jest jednak jasne, kiedy ta data stała się dniem jego wyłonienia się ze skały. W każdym razie, gdy staje się popularna wśród chrześcijan jako dzień narodzenia Jezusa, mitraizm praktycznie zniknął z Europy.

 

4 matka jest dziewicą.

Mitra nie ma matki ani ludzkiej, ani boskiej. On wyszedł ze skały, rzadziej mowa o drzewie.

 

5 nowo narodzonego odwiedzają 3 królowie.

Nie z tych samych powodów, z których nie mogło być zapowiedzi jego urodzenia.

 

6 ma 12 uczniów.

Nie ma uczniów, to nie jest kult nastawiony w żaden sposób misyjny. Wyznawcy Mitry tworzą coś jak męski tajny klub. Pokuszę się o porównanie tego bazującego na misteriach kultu do lóż masońskich. Cechuje go tajemnica, zamknięty, elitarny krąg wyznawców, rytuał przyjęcia i stopnie wtajemniczenia, których było 7.
Mitrze w irańskiej wersji towarzyszą inni bogowie niższej kategorii: Sraosza „Posłuszeństwo”, Arsztat „Sprawiedliwość”, Hamwareti „Odwaga” i Airjaman „Przyjaciel”. W rzymskiej wersji towarzyszą mu Cautes i Cautopates niosąc pochodnie. Nie są to jego uczniowie.

 

7 naucza.

Wyznawca przechodził przez kolejne stopnie wtajemniczenia i towarzyszące temu rytuały-próby.

 

8 towarzyszą mu cuda.

Każdemu bogu towarzyszą, chociaż przyjmują różne formy.

 

9 zostaje zabity.

Nie. On nie umarł.

 

10 zmartwychwstał po 3 dniach.

Skoro nie umarł to nie mógł zmartwychwstać

 

11 wstąpił do nieba.

Tak. Właściwie wrócił, pobiegł tam za innym bogiem — Słońcem.

 

12 ma powrócić w czasach końca.

Jest sędzią, ale z tymi końcami świata i Mitrą sprawa nie jest taka prosta, co wypłynie, gdy dojdę do Zaratustry.

 

 

Mitraizm nie był konkurentem chrześcijaństwa ani innych kultów. Był zbyt zamknięty, elitarny. Trzeba pamiętać, że wyznawcami Mitry byli głównie żołnierze i weterani wojen, tylko mężczyźni, którzy byli na różnym poziomie wtajemniczenia w kult.
Najbardziej znane przedstawienie Mitry to scena, gdy zabija byka. Co ciekawe odtwarzano ją podczas misteriów, krew zabitego zwierzęcia spływała na nowicjuszy. Był to rodzaj inicjacji, włączenia do stowarzyszenia. Byk przedstawiany w rzeźbach, które znaleźć można, w każdym miejscu kultu nie jest ofiarą składaną bogu.
Mitra sam jest bogiem a byk to jedno z pierwszych stworzeń. Zabicie go to w sumie ciąg dalszy aktu stwórczego – jego krew daje życie kolejnym stworzeniom.

 

Akt ten to nie chrzest, chociaż patrząc z boku widać podobieństwa. Tak, w procesie inicjacji adept skropiony krwią jest jakby wzbudzony do nowego życia i może rozpocząć proces wtajemniczenia.
Jednak chrzest to publiczne wyznanie wiary. Pokropienie krwią zarżniętego byka odbywa się w tajemnicy.

 

Mitraizm nie był lubiany przez chrześcijan. Uważali oni, że naśladuje ich wierzenia, obrzędy. Jak bardzo synkretyczny rzymski mitraizm to robił trudno powiedzieć.
Sprawa groty narodzenia mogła być jednym z powodów tego stanu. Mitra miał się wyłonić ze skały w grocie, jego kult był związany z grotami lub czymś mającym je imitować.
Chociaż Ewangelie nie mówią o narodzeniu Jezusa w grocie, już w II wieku Justyn Męczennik a później Orygenes wspominali o grocie, w której stał żłobek z małym Jezusem. To tradycja, być może oparta na faktach.
Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby grotę, jaskinie wykorzystywano jako miejsce schronienia dla zwierząt i ludzi. Być może chrześcijanie uznali pomysł narodzenia się Mitry w grocie, za próbę okradzenia ich z tradycji.

 

Według mnie jest jednak inny, ważniejszy powód, dla którego wyznawcy Mitry mogli być nielubiani – oskarżano ich o składanie ludzi w ofierze.
Nie ich jedynych, chrześcijan też o to oskarżano. Jednak to kult Mitry był zamknięty dla człowieka z przysłowiowej ulicy, towarzyszyła mu tajemnica, stopnie wtajemniczenia, kropienie krwią i dziwny zwyczaj, podczas którego adept miał umrzeć i odrodzić się. Miało to odbyć się symbolicznie. Nie zawsze tak się odbywało. Jeden przypadek zabicia nowego wyznawcy Mitry jest znany historii.

Mitrę kreuje się jako konkurenta chrześcijaństwa, religię podobną do niego. Ja tego nie widzę.
By upewnić się, czy bogowie byli tak podobni do Jezusa a cały kult do chrześcijaństwa, sprawdź u źródeł, w mitologiach, pismach tych religii. Nie wierz mi na słowo.

 

Kilka pozycji, do których warto zajrzeć, by bliżej poznać Mitrę:

„Historia wierzeń i idei religijnych” tom 2 Eliade Mircea
„Religie starożytnego Bliskiego Wschodu”, red. Krzysztof Pilarczyk, Jan Drabina
„Bohaterowie bogowie i demony dawnego Iranu” Maria Składankowa
„Historia Iranu” Piotr Balczyński, Jerzy Hauziński , Anna Krasnowolska, Marek Jan Olbrycht, Marek Smurzyński
„Religie świata rzymskiego” Maria Jaczynowska

 

W 2 części pojawią się Horus i Attis.
Do napisania.

 

Beata

 


Uważasz, że artykuł może się komuś przydać – prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).

Pomożesz mi w utrzymaniu i rozwoju Podkopu stawiając mi „kawę”.


 

Brak komentarzy

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Translate »