Rok, w którym urodził się Jezus

Rok, w którym urodził się Jezus i wyznacza naszą rachubę czasu, dzielącą dzieje, na te przed narodzeniem Jezusa i te po nich, obliczył w połowie lat dwudziestych szóstego wieku Dionizjusz Mały (Dionysius Exiguus — pod takim łacińskim imieniem znajdziesz go w literaturze). Z jego obliczeń wynikało, że rok narodzenia Jezusa będący zarazem 1 rokiem nowej rachuby to 753 rok od założenia Rzymu.
Kalendarze, jakie dzisiaj stosowane są na świecie, zaczynają swoje odliczanie czasu w różnym roku. Więcej o kalendarzach przeczytasz w artykule „Datowanie wydarzeń biblijnych cz. 2. Kalendarze, ach te kalendarze”.

 

Dionizjusz popełnił błąd w swoich obliczeniach i nie jest to tajemnicą, chociaż jego rachubę czasu stosujemy w sporej części świata i staje się ona coraz popularniejsza.

 

Rok urodzenia Jezusa jest jednocześnie łatwy i trudny do wskazania.
Trudno będzie powiedzieć: to dokładnie ten dzień, w tym roku, ale dość łatwo wskazać przedział czasu rzędu 5-3 lat, kiedy to się stało.
Takie niepamiętanie dokładnej daty urodzenia, nieprzywiązywanie do niej wagi, nie jest niczym niezwykłym w historii zwłaszcza starożytnej. Inaczej wyznaczano wtedy daty, które często podawano opisowo, trochę podobnie do naszego podawania namiarów długości i szerokości geograficznej. Wskazywano na daty panowania władców, ważnych urzędników, kapłanów, jakieś szczególne wydarzenia, które miały wtedy miejsce. Narodziny dziecka, jeżeli nie było ono potomkiem władcy lub członkiem ważnego rodu nie były zwykle upamiętniane. Inaczej miała się sprawa, gdy człowiek dokonał czegoś znaczącego, wtedy zapamiętywano datę, ale jego wiek już nie koniecznie odnotowywano.
Podawanie wieku człowieka w sposób podobny do tego, w jaki Łukasz pisze o Jezusie rozpoczynającym swoją działalność, jest czymś całkiem normalnym w tym czasie.

 

 

„A Jezus miał około trzydziestu lat” Łukasza 3,23

 

 

Co mówią Ewangelie o dacie urodzenia Jezusa

 

 

Drugi rozdział Ewangelii według Łukasza jest w całości poświęcony okolicznościom narodzenia Jezusa i jego dzieciństwu. Być może powiesz, że jeden rozdział składający się z zaledwie 52 wersów na opisanie pierwszych 30 lat życia Jezusa to mało. Wszystko zależy od punktu widzenia.
W przypadku Jezusa ważna była Jego działalność jako nauczyciela i na tym skupiają się cztery przekazy ewangelistów. Okoliczności narodzenia podane przez Łukasza i Mateusza pomagają w ustaleniu czasu, w jakim żył.
O rodowodach i ich znaczeniu w starożytności, dniu narodzin Jezusa, skąd się wzięły święta Bożego Narodzenia, kim mogli być Mędrcy ze Wschodu, czy Herod wymordował małe dzieci, napiszę osobne artykuły. Dzisiaj skupię się tylko na roku urodzenia.

 

Oto te dwa fragmenty Ewangelii mówiące o okolicznościach narodzenia Jezusa.

 

 

„A w tych dniach wyszedł dekret cesarza Augusta, aby spisano cały świat. A ten pierwszy spis odbył się, gdy Kwiryniusz był namiestnikiem Syrii. Szli więc wszyscy, aby dać się spisać, każdy do swego miasta. Poszedł też Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawida, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i z rodu Dawida (…) A gdy minęło osiem dni i należało obrzezać dziecko, nadano mu imię Jezus, którym nazwał je anioł, zanim się poczęło w łonie. Gdy też według Prawa Mojżesza minęły dni jej oczyszczenia, przynieśli go do Jerozolimy, aby stawić go przed Panem (…)A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta — Nazaret.”. Łukasza 2;1-39

 

 

„A gdy Jezus urodził się w Betlejem w Judei za dni króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzież jest ten król Żydów, który się urodził? Widzieliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przyjechaliśmy, aby oddać mu pokłon. (…) Wtedy Herod wezwał potajemnie mędrców i dowiadywał się dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. (…) Kiedy weszli do domu, zobaczyli dziecko z Marią, jego matką, i upadłszy, oddali mu pokłon, potem otworzyli swoje skarby i ofiarowali mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. Lecz będąc ostrzeżeni przez Boga we śnie, aby nie wracali do Heroda, powrócili do swojej ziemi inną drogą. A gdy oni odeszli, oto anioł Pana ukazał się we śnie Józefowi i powiedział: Wstań, weź dziecko oraz jego matkę i uciekaj do Egiptu, i zostań tam, aż ci powiem. Herod bowiem będzie szukał dziecka, aby je zabić. Wstał więc, wziął w nocy dziecko oraz jego matkę i uciekł do Egiptu. I przebywał tam aż do śmierci Heroda, aby się wypełniło, co powiedział Pan przez proroka: Z Egiptu wezwałem mego syna. Wówczas Herod, widząc, że został oszukany przez mędrców, bardzo się rozgniewał i kazał zabić wszystkie dzieci, które były w Betlejem i całej okolicy, w wieku do dwóch lat, stosownie do czasu, o którym się dokładnie dowiedział od mędrców. (…) A gdy Herod umarł, oto anioł Pana ukazał się we śnie Józefowi w Egipcie; I powiedział: Wstań, weź dziecko oraz jego matkę i idź do ziemi izraelskiej. Umarli bowiem ci, którzy czyhali na życie dziecka. Wstał więc, wziął dziecko oraz jego matkę i przybył do ziemi izraelskiej. Lecz gdy usłyszał, że Archelaus króluje w Judei w miejsce Heroda, swego ojca, bał się tam iść. Ale będąc napomniany przez Boga we śnie, odszedł w strony Galilei. A przyszedłszy, mieszkał w mieście zwanym Nazaret, aby się wypełniło to, co zostało powiedziane przez proroków: Będzie nazwany Nazarejczykiem”. Mateusza 2;1-23

 

 

August

 

 

Pierwszą osobą, która pojawia się w zacytowanych wyżej fragmentach, jest cesarz August.
Był synem siostrzenicy Juliusza Cezara. Został adoptowany przez Cezara i wyznaczony do objęcia po nim schedy. Rządził Rzymem niepodzielnie od 27 roku p.n.e. do 14 roku n.e.
To ciekawa postać, twórca potęgi Rzymu, który stał się cesarstwem. O nim można wiele pisać, ale dzisiaj interesujące dla nas są tylko spisy ludności, jaki zlecił a były aż trzy.
Pierwszy, najwcześniejszy rozpisano w 23 roku p.n.e. Ostatni, czyli trzeci w 14 roku n.e. Najbardziej interesujący jest ten z 8 roku p.n.e. bo to o nim najprawdopodobniej mówi Łukasz.
Spisy te są wymienione w Monumentum Ancyranum – tablicy sławiącej wielkie działa Augusta w części 8.

 

 

Publius Sulpicius Quirinius

 

 

Kwiryniusz jest drugą osobą, która jest tu nazwana z imienia. Właściwie to powinnam powiedzieć Publius Sulpicius Quirinius. To w czasach gdy był on legatem Syrii wybuchła rewolta, której przewodził Judasz Galilejczyk, o czym wspominają Dzieje Apostolskie 5;37 i Józef Flawiusz w „Dawnych dziejach Izraela”.
W dziejach to Gamaliel wspomina o Judaszu.
Jego powstanie wybuchło, gdy Kwiryniusz w 6 roku n.e. przeprowadzał swój spis. Był to jeden z regularnie przeprowadzanych lokalnych spisów prowadzonych w celach podatkowych w Imperium. Nie ma go wśród spisów powszechnych, które wymieniane są wśród zasług Augusta.
Ot taki istotny szczegół pomijany w dyskusjach o tym, czy Jezus urodził się w czasie spisu Kwiryniusza z 6 roku.

 

Nie pada tu nazwa urzędu jaki piastował Kwiryniusz – namiestnik. Słowo hegemon to po prostu urzędnik.
Wiemy, że Kwiryniusz, dwa razy był wysokim urzędnikiem. Pierwszy raz w latach 12-6 p.n.e. gdy prowadził wojnę na terenie, który zajmuje dzisiaj wschodnia Turcja.
Czy był namiestnikiem Syrii, czy Galacji można dyskutować, a ostateczna odpowiedź nie padnie – nie mamy po prostu pewnej informacji o tym. Drugi raz objął urząd w Syrii.

 

Inskrypcja z Tivoli nazywana też kamieniem trybuńskim wspomina o człowieku, który dwa razy pełnił ten urząd w Syrii. Nie jest on wymieniony z imienia, co samo w sobie daje pole do gdybania na „tak” za Kwiryniuszem i na „nie”, chociaż w tym wypadku „tak” ma większą siłę – Kwiryniusz dwa razy był w takim urzędnikiem.

 

Jest jeszcze jedno wyjaśnienie pojawienia się Kwiryniusza w tym fragmencie Łukaszowego umiejscowienia w czasie roku narodzenia Jezusa. Tym razem chodzi o tłumaczenie zdania, które może też brzmieć, że miało to miejsce przed spisem przeprowadzonym przez Kwiryniusza, gdy ten był namiestnikiem (hegemonem).

 

 

Spis powszechny

 

 

Słyszałam kilka razy ciekawy argument przeciw przeprowadzeniu spisu zarządzonego za Augusta pod koniec życia Heroda w jego królestwie. Chodzi właśnie o spis z 8 roku p.n.e.
Herod, miał być niezależnym władcą niezależnego królestwa i Rzym nie mógł mu narzucić konieczności przeprowadzania spisu powszechnego.
Niezależność Heroda była jednak bardzo iluzoryczna. Wszyscy jego poddani składali przysięgę wierności cesarzowi Augustowi, o czym pisze Józef Flawiusz w „Dawnych dziejach Izraela” XVII;2,4.
Pokazuje to jak bardzo Herod był niezależny od Rzymu.

 

Jakkolwiek dziwna może nam się wydawać 160-kilometrowa podróż Józefa i Marii na spis była jednak wymagana. O konieczności dotarcia do swojego miasta na spis wiemy z edyktu Vibiusa Maximusa z 104 roku n.e.
Jeżeli znasz sposoby dziedziczenia ziemi w dawnym Izraelu, przynależność do plemion izraelskich i tym samym do konkretnego kawałka tego kraju, nasuwa Ci się pewnie ta sama myśl, co i mnie o pobycie Józefa w Nazarecie.
Być może mieszkał tam czasowo, a powodem była praca. Do bogatych Józef nie należał, był zwykłym cieślą.

 

Spis wymuszał powrót w rodzinne strony i to tam rodzi Maria swojego pierworodnego.
Zostali w Betlejem na czas oczyszczenia – nikt przy zdrowych zmysłach nie kazałby kobiecie w połogu i noworodkowi odbyć od razu drogi powrotnej. Nie wiemy z Łukaszowego tekstu, jak długo mieszkali w Judei. Wiemy jedynie, że nie krócej niż 41 dni (Kapłańska 12;2-4). Koniec końców, wracają do Nazaretu.

 

Mateusz uznaje za ważne nieco inne fakty związane z narodzeniem Jezusa.
Gdyby obydwie relacje Łukasza i Mateusza pokrywały się, byłby to argument nie za ich prawdziwością, a za wątpliwą wartością jednej, która byłaby zwyczajnym plagiatem. W szkole dobrzy nauczyciele mają dar wyłapywania uczniów ściągających od innych. Wpadają oni przez zbyt dokładne kopiowanie wypowiedzi swojego źródła.
Jeżeli czytałeś relacje różnych osób z tego samego wydarzenia, zauważyłeś pewnie, że nie pokrywają się w całości. Każdy z nas uznaje inne fakty, elementy wydarzenia za warte zapamiętania. Mamy też różną spostrzegawczość. U jednych jest ona praktycznie jak fotografia rejestrująca obrazy w pamięci, inni tak zapamiętują smaki, emocje, zapachy.
Dobry śledczy wie o tym i tak jak nauczyciel potrafi wyłowić ustawione zeznania, które są zbyt dokładne i zapamiętane za dokładnie w tych samych szczegółach.

 

 

Herod

 

 

Mateusz mówi, że Jezus urodził się w Betlejem za panowania króla Heroda.
Ten król z woli Rzymu panował w latach od 37 do 4 roku p.n.e. Oczywiste jest więc, że Jezus musiał się urodzić przed końcem jego życia. Przybycie Mędrców a później zabicie dzieci w wieku do dwóch lat „stosownie do czasu, o którym się dokładnie dowiedział od mędrców”.
Czy to możliwe, że Józef z rodziną mieszkali w Betlejem nie 41 dni a dwa lata?
Możliwe, ale możliwe też, że Jezus urodził się niedługo przed którymiś żydowskimi świętami i rodzina została w pobliżu Jerozolimy na czas ich trwania.

 

Tak wiem, że to gdybologia a informacja przekazana przez Mateusza pozwala jedynie na wniosek, że nim Herod zaczął mordowanie dzieci, rodzina uciekła do Egiptu. Po jakimś czasie – nie mamy informacji jak długim – wracają do Nazaretu.
Czy tylko ja mam wrażenie, że Mateusz przekazuje informacje, że pierwszym ich wyborem było Betlejem jednak ze względu na rządy syna Heroda Wielkiego, Heroda Archelaosa poszli do Nazaretu?

 

Archeolaos panował od 4 roku p.n.e. do 6 roku n.e. Jego władza nad Judeą skończyła się w 6 roku, a Kwiryniusz z mocy Rzymu rządził teraz tam i przeprowadził swój spis.
Powrót Józefa z rodziną do Nazaretu miał miejsce za życia Archelaosa więc przed spisem Kwiryniusza.

 

Trzymając się informacji z Ewangelii według Łukasza i Mateusza, można powiedzieć, że Jezus urodził się w 8 może 7 roku. Na upartego – bo spis zwykle trwał rok lub dwa – nawet 6 rok p.n.e. można uznać za prawdopodobny.
Zaczyna On swoją działalność, mając lat około 30. Może to oznaczać, że miał 25 lat, 30 lub 35.
Informacje podane w Ewangeliach i te pochodzące ze źródeł pozabiblijnych pozwalają wskazać dokładniejsze daty. Zwłaszcza że Łukasz 3;1 podaje datę pewną i niepodważalną. O czasie, w którym działał Jezus i dacie Jego śmierci innym razem.

 

Dzisiaj zakończę cytatem z książki, którą bardzo Ci polecam. Są to zaledwie 154 strony, które pomogą spojrzeć na Nowy Testament jak na wiarygodny dokument historyczny.

 

 

„O jakiego rodzaju wiarygodność chodzi? – zapytał bystry recenzent pierwszego wydania niniejszej pracy, komentując w ten sposób jej tytuł. Chodziło mu — jak sądzę — o to, że powinniśmy się raczej zajmować wiarygodnością Nowego Testamentu jako świadectwa samoobjawienia się Boga w Chrystusie aniżeli jego wiarygodnością jako świadectwa dokumentującego zaistnienie pewnych faktów historycznych. Można by przyjąć taką sugestię. Jednakże obie wspomniane kwestie są ze sobą ściśle powiązane – skoro bowiem chrześcijaństwo uznaje się za objawienie historyczne, to spojrzenie w jego „dokument założycielski” z punktu widzenia krytyki historycznej nie pozostaje bez znaczenia”.
F.F. Bruce „Wiarygodność pism Nowego Testamentu”

 

 

Biblia mówi o sprawach zbyt ważnych, by nie przyjrzeć jej się dokładniej badając wiarygodność przekazu.
Ważne, by badać ją obiektywnie. Ważne, by nie stosować podwójnych standardów dla niej i pozostałych starożytnych dokumentów. Obiektywność jest tu podstawą do wyciągnięcia prawdziwych i wiarygodnych wniosków.
Stosować ją muszą tak ludzie wierzący, że jest to księga mówiąca o Bogu, ludziach i zbawieniu, jak i niewierzący w jej przekaz dotyczący spraw wykraczających ponad materię. Czasem mam wrażenie, że ci pierwsi boją się takiego spojrzenia na Biblie, by nie stracić wiary a ci drudzy nie musieć uznać, że mówi o czymś więcej niż tylko to, co widzą ich oczy. Obydwie grupy zachęcam do zbadania przekazu Biblii.

 

Beata

 

 


Uważasz, że artykuł może się komuś przydać – prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).

Pomożesz mi w utrzymaniu i rozwoju Podkopu stawiając mi „kawę” 🙂

 


 

11 komentarzy

  • leszed 1 marca, 2020 at 13:11

    Witam, bardzo ciekawa historia o prawdzie. Zbadałem i badam nadal takie historie i dochodzę do podobnych wniosków. Piszesz o narodzeniu Jezusa i późniejszym Nazarecie. Pomiędzy tymi wydarzeniami gdzieś pojawia się historia z Mateusza o Egipcie. Potem wydaje się być spokojne życie w Nazarecie.
    W chronologii, którą zrobiłem wygląda tak, że Jezus ur. ok. 5 p.n.e. zostaje obrzezany 8 dnia w Jerozolimie, następnie wygląda na to, że jest w Nazarecie ale pojawia się z Marią i Józefem w swoich rodzinnych stronach przy okazji świąt. Gdy miał blisko 2 lata przyjeżdżają mędrcy ze Wschodu szukając nowego króla w okolicy Jerozolimy. Tyle szacował Herod niemowlęta na rzeź (do 2 lat). Następuje wówczas uchodźstwo do Egiptu i ich powrót do Nazaretu.

    Pozdrawiam

    Leszek

    • Podkop 2 marca, 2020 at 04:44

      Informacje zawarte w Ewangeliach mówią, że rok narodzenia Jezusa to rok spisu powszechnego. W 5 roku p.n.e. takiego nie było. Dlaczego więc uważasz, że urodził się w 5 roku p.n.e. ?

  • leszed 2 marca, 2020 at 13:34

    ” Na upartego – bo spis zwykle trwał rok lub dwa – nawet 6 rok p.n.e. można uznać za prawdopodobny.” Myślę, że jakby się uprzeć to może i 5 p.n.e. Analizę robiłem dość dawno i nie potwierdzę tego w tej chwili. Jednak 6 p.n.e.
    Sprawdziłem w swojej harmonii

    nie miałem za bardzo jak poprawić tam ściągalność pliku ale jest opis.

    Mnie ciekawi co myślisz o dacie pojawienia się mędrców?

    • Podkop 3 marca, 2020 at 03:50

      No i nadal nie wiem, dlaczego wskazujesz na rok 5 p.n.e. 🙂
      Zgodnie z tym, co napisałam w artykule, najbardziej prawdopodobna data narodzenia Jezusa to 8-6 rok p.n.e. Mędrcy czy raczej magowie pojawili się jeszcze za życia Heroda Wielkiego, czyli gdzieś miedzy 8 a 4 rokiem p.n.e. Nie mamy informacji pozwalających ten przedział czasowy zawęzić.

  • leszed 3 marca, 2020 at 16:06

    Ale ja już nie wskazuję. Czemu Herod morduje niemowlęta aż do 2 roku życia?

    • Podkop 4 marca, 2020 at 06:24

      Pisałam o tym wyżej i wyjaśnione w Ewangelii Mateusza:
      „Wówczas Herod, widząc, że został oszukany przez mędrców, bardzo się rozgniewał i kazał zabić wszystkie dzieci, które były w Betlejem i całej okolicy, w wieku do dwóch lat, stosownie do czasu, o którym się dokładnie dowiedział od mędrców”. Rozumiem to tak, że gwiazda ukazała się około 2 lata przed tymi wydarzeniami.

      • leszed 5 marca, 2020 at 12:13

        Czyli przedział pojawienia się mędrców należałoby zawęzić 6-4, nie 8-4 skoro narodzenie Jezusa 8-6. To tak uścislając.

        • Podkop 5 marca, 2020 at 23:23

          Nie bawiłabym się w aptekarstwo z powodu małej ilości danych i została przy przedziale czasowym 8-4 rok p.n.e. Nie wiesz, kiedy magowie wyruszyli i ile zajęła im podróż. Gwiazda mogła się pojawić w 8 roku, gdy zaczyna się spis. Mogła, w każdym z kolejnych za życia Heroda. On nie skupił się na dzieciach w określonym wieku, a w pewnym przedziale wiekowym co może sugerować pewne widełki ich wieku +/- kilka, kilkanaście miesięcy, mające dać mu pewność, że zabije także nowego króla.
          Pewne daty, miejsca i wydarzenia możemy dość dokładnie umieścić na mapie i w kalendarzu a innych nie. Rok narodzenia Jezusa należy do tych drugich.
          Dla ludzi żyjących w tym czasie nie miało większego znaczenia. Ważniejsze było co robił, czego nauczał, a nie to czy miał wtedy 27, czy 35 lat.
          Dzisiaj też nie ma, chociaż nasza ciekawość pcha, by szukać dokładniejszych informacji 🙂

  • leszed 7 marca, 2020 at 08:00

    „Gdy też według Prawa Mojżesza minęły dni jej oczyszczenia, przynieśli go do Jerozolimy, aby stawić go przed Panem (…)A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta — Nazaret.”. Łukasza 2;1-39

    „A gdy Jezus urodził się w Betlejem w Judei za dni króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzież jest ten król Żydów, który się urodził? Widzieliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przyjechaliśmy, aby oddać mu pokłon. (…) Wtedy Herod wezwał potajemnie mędrców i dowiadywał się dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. (…) ”

    Nie to nie aptekarstwo. Gdy wypełnili Prawo wrócili do Nazaretu, następnie Łukasz pisze (bez podziału na rozdziały w tekście oryginalnym) „A rodzice jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy.” Łk 2:41. Przy narodzeniu mamy aniołów i pasterzy ale nie mędrców ze Wschodu. W świątyni są osoby „święte” na potwierdzenie Zbawiciela i naprawdę nie byłoby to czymś dziwnym gdyby autor ewangelii przytoczył jeszcze mędrców ale właśnie tego nie robi. Łukasz przechodzi do perspektywy Nazaretu, nie Egiptu co z kolei widać u Mateusza. ” 13 A gdy oni odeszli, oto anioł Pański ukazał się we śnie Józefowi i rzekł: Wstań, weź dziecię oraz matkę jego i uchodź do Egiptu, a bądź tam, dopóki ci nie powiem, albowiem Herod będzie poszukiwał dziecięcia, aby je zgładzić.
    14 Wstał więc i wziął dziecię oraz matkę jego w nocy, i udał się do Egiptu.
    15 I przebywał tam aż do śmierci Heroda, aby się spełniło, co powiedział Pan przez proroka, mówiącego: Z Egiptu wezwałem syna mego.” Mt 2:13-15.

    Jak pogodzić pozorną sprzeczność? To proste, trzymać się ściśle obu opisów.

    1. Jezus urodził się w Betlejem mieście z pewnoscią pełnym ludzi w czasie spisu w trudnych warunkach bytowych/noclegowych. W tym czasie mogła już pojawić się gwiazda widoczna na Wschodzie. Jakiś czas od zauważenia tej gwiazdy zebrała się wyprawa mędrców szukających w tym znaku króla Izraela. Podróż była daleka a sugestywność znanej Jerozolimy utwierdzała ich, że tam się urodził król.
    2. Zaraz po narodzeniu aniołowie wskazali zwykłym pasterzom kierunek poszukiwań Zbawiciela. Był to żłóbek dla bydła. Obrzezanie zgodnie z prawem 8 dnia pokazało niezamożność rodziców- gołębie na ofiarę, gdyż prawo to różnicowało. W tym czasie w świątyni spotyka ich Symeon i Anna, którzy prorokowali o Jezusie.
    3. Po dniach przewidzianych prawem o czym piszesz wrócili do Nazaretu. Tam Jezus rósł i stamtąd rodzice brali go na święta do Jerozolimy. (Przy podróży ciężarnej na spis coroczne wyjazdy wydają się prawdopodobniejsze, tym bardziej, że trzymali się Prawa).
    4. Mając kontakty noclegowe Józef wybierał okolice Jerozolimy a niekoniecznie Betlejem i jego pobliże (Mt 2:9 wskazuje niekonkretne miejsce, dom a nie zagroda pasterzy, wskazane przez gwiazdę).
    5. Przy takiej okazji mędrcy nie znając dokładnie miejsca narodzenia akurat znaleźli się w bliskości Jerozolimy i tam dotarli. (Nie wiadomo czy gwiazda była równo nad miastem). Herod dowiedział się od nich o czasie pojawienia się gwiazdy (być może szli właśnie około 2 lata). Nie pisze ale możliwe, że wyprawił za nimi szpiegów. Nic nie pisze, czy mędrcy byli zawiedzeni, że to nie dziecko Heroda ale możliwe, że tak było.
    6. Prawdopodobnym jest, że mędrcy zatrzymali się gdzieś w pobliżu na nocleg i tam zauważyli, że gwiazda stoi a nie wędruje jak dotąd. To było konkretnym znakiem dla nich. W tym czasie Herod mógł oczekiwać, że dojdą do Betlejem więc czekał na rozwój wypadków i nie spodziewał się jeszcze niczego. Nie wiem jak obserwuje się takie gwiazdy i być może postronni również tego nie wiedzieli tylko mędrcy.
    7. Mędrcy bezsprzecznie znaleźli dom z ok. 1-2 letnim dzieckiem. Być może to Betania i jakiś osobny dom, że nie mieli wątpliwości. Dalej wypadki są oczywiste więc nie muszę tego opisywać. Herod się w tym nie połapał prawdopodobnie aż do śmierci szukając konkurenta do tronu. Było to tak silne, że jego syn Archelaus wydawał się Józefowi zagrożeniem. Józef prawdopodobnie wracając z Egiptu za sprawą słów anioła myślał, że ma iść do Judei, najbardziej mu się kojarzącej z Izraelem ale prawdopodobnie uzyskał jeszcze jedną jakąś wskazówkę, która naprowadziła go do zamieszkania w Nazarecie (w którym już mieszkali wcześniej prawdopodobnie w innym domu). Tamten mogli sprzedać lub zadysponować nawet z Egiptu. Dla Mateusza Nazaret dopiero tutaj jest objawieniem, o wcześniejszych dziejach i szczegółach nie musiał wiedzieć.

    To wszystko można sobie wyobrazić przy strzępach informacji na zasadzie logiki obu tekstów. Czy było inaczej? Któż to może wiedzieć na pewno.

    Wątpliwości nastręcza jak mogli mędrcy sugerować się słowami Heroda, że on, będąc królem odda hołd innemu nowonarodzonemu królowi w Judei. Wrócili inną drogą na Wschód zamiast do Jerozolimy dzięki aniołowi lub snowi. Być może taka natura tych mędrców albo tak wyrafinowana przebiegłość Heroda. Natomiast ich złoto mogło pomóc rodzinie Józefa, którzy nie byli bogaci jak dotąd (Łk). Natomiast ich ucieczka nie jak w tradycji wszystkich wydarzeń w jednym czasie narodzin, dużo mniej uciążliwa. Sugestie, że podróż Marii na osiołku wyglądała tak a nie inaczej wypływa z tradycji.

    Tradycja mateuszowa przy porównywaniu ewangelii jest specyficzna. Prawdopodobnie nie był on bezpośrednim uczniem Jezusa ani jednym z 12 apostołów. To popularne imię. Łukasz zresztą podobnie. Obaj gromadzili dane z różnych miejsc i czasów. Łukasz przy tym wykazuje dużo więcej chronologii ale na podstawie tego, czym dysponuje. Czasem mógł to być Marek lub inne źródło „Q”. Zauważyć można u niego perspektywy literackie kierunku Nazaret- Jerozolima- cały świat.

    • Podkop 10 marca, 2020 at 06:56

      Aptekarz potrzebuje bardzo dokładnych ilości konkretnych substancji jeżeli lekarstwo ma działać w oczekiwany sposób. Przepis jest bardzo dokładny i nie da się tu zwykle włączyć fantazji, poszaleć z dawkami.

      W przypadku datowania wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie czy kolejności wydarzeń nie ma jednego dobrego wskazania dat i kolejności. Widełki czasowe są różne, ale zwykle kilkuletnie. Nie ma też jednego pewnego ustawienia w ciągu czasowym wydarzeń opisanych w Ewangeliach.

      Napisałeś „Przy narodzeniu mamy aniołów i pasterzy, ale nie mędrców ze Wschodu.” No właśnie nie było ich tam i Ewangelie ich tam nie umieszczają.

      Pewne miejsca ramy czasowe są jednak z sobą powiązane jak np. miejsce i czas narodzenia Jezusa „Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda ” Mt 2;1
      W swojej próbie poukładania wydarzeń sporo danych, jakie masz podane w Ewangeliach, pomijasz lub zmieniasz byle dopasować do swojej tezy. Dodajesz za to barwne opisy własnego pomysłu łącznie z domniemanym źródłem, z którego Łukasz i Mateusz mieli swoje informacje o wydarzeniach czerpać. 😉

      To jest jednak odtwarzanie wydarzeń na motywach niedokładne trzymanie się tekstu. Istnienie luk i białych plam warto zaakceptować i pozwolić by w miarę poszerzania się naszej wiedzy znikały. Zamiast na siłę je zapełniać lub wycinać.

  • leszed 10 marca, 2020 at 14:18

    Analiza harmonii ewangelii najzwyczajniej wymaga szczegółowości, to zrobiłem, i nie wiem co Twoim zdaniem pomijam, zmieniam itd. OK. wystarczy. Poświęciłem temu już zbyt wiele czasu.
    Pozdrawiam

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Translate »