Rzymski dodekahedron – wciąż odnajdowany zagadkowy artefakt

Dodekahedron to dziwny przedmiot odnaleziony już w około 130 egzemplarzach w północnej, europejskiej części ziem, dawnego Imperium Rzymskiego. Napisałam około, bo ta liczba ciągle się zmienia, rośnie wraz z kolejnymi znaleziskami.

Dodekahedron jest zwykle metalowy, wielkości pięści lub mniejszy. Odnalezione egzemplarze mają od 4 do 11 cm średnicy. Jest to bryła pusta w środku złożona z dwunastu pięciokątów w dwunastościan foremny. Ścianki mają na środku po jednym okrągłym otworze. Ich wielkość w jednym dwunastościanie jest różna. Nie ma śladu jakiejkolwiek standaryzacji wielkości samej bryły, jak i otworów. W miejscach wierzchołków, w których pięciokątne ścianki łączą się ze sobą, znajdują się mniej lub bardziej okrągłe metalowe guzki.

 

Pierwszy dodekahedron odnaleziono w 1739 roku w Aston, w Hertfordshire w Anglii. To już prawie 300 lat, gdy ludzie głowią się, czym on jest i do czego służył. Głowili się nad tym naukowcy, entuzjaści starożytności i miłośnicy zagadek. Powstało tyle teorii, że trudno je już ogarnąć. Oczywiście pojawia się ta mówiąca, że to przedmiot związany z jakimś kultem lub magią. Jest i militarna o kalibracji lub produkcji strzał, ostrzy. Miał być dziwnym świecznikiem, głową buławy. Jako że o dwunastościanie foremnym wspomina Platon i łączy go z wszechświatem więc co niektórzy dopatrywali się w dziurawej bryle jakiegoś narzędzia astronoma. Do dzisiaj nie wiadomo, jakie było jego przeznaczenie, chociaż z najnowszych i najbardziej barwnych jest ta, która widzi w nim narzędzie ułatwiające dzierganie rękawiczek a dokładniej palców do nich. Pojawiły się nawet w internecie filmy udowadniające „prawdziwość” dziewiarskiego przeznaczenia dodekahedronu.

 

Warto przypomnieć tu starą prawdę, że przedmiot staje się tym, do czego jest użyty, nawet gdy funkcja ta jest daleka od jego pierwotnego przeznaczenia. Chociaż można dziergać zgrabne palce do rękawiczek na tym starożytnym artefakcie, to jednak nie ma na ani jednymz nich śladów wskazujących na takie jego użycie. Powinny tam być wytarcia, spowodowane przez ciągłe pocieranie nici przy guzkach.

 

Pomysł z produkcją rękawiczek ma pewne podstawy. Dwunastościany odnajdywano jedynie w północnej części imperium, a i tu jedynie na pewnym ograniczonym terenie. Są nazywane rzymskimi, ale nic nie wskazuje by miały z Rzymem coś wspólnego, no poza odnajdowaniem ich w środkowej części północnych ziem cesarstwa.

Najdalej na północy odnaleziono je przy Wale Hadriana, na zachodzie prawie na zachodnim końcu Walii w Fishguard, jak na razie rekordowy zasięg na południe i wschód osiągnął dodekahedron odnaleziony niedawno w Deonica w Serbii.

 

Można spotkać się z nazywaniem tych artefaktów galo-rzymskimi co jest próbą połączenia ich z kulturą celtycką i bardziej pasuje do ich dziwnego lokalnego występowania jak na ogromne ziemie zajmowane przez Rzym.

 

 

Żółty to granice cesarstwa Rzymskiego w II wiek n.e. Kropki to miejsca w których odnaleziono dwunastościany.

Żółty to granice cesarstwa Rzymskiego w II wiek n.e. Kropki to miejsca, w których odnaleziono dwunastościany.

 

 

Odnajdowane dwunastościany są zwykle datowana od II do IV wieku n.e. Zaskakujące jest, że nic o tych przedmiotach nie wiemy ze źródeł starożytnych. Rzymianie pisali sporo, a jednak nigdzie ani któryś z ich historyków, ani ktoś w zwykłej korespondencji nie wspomniał o tym, jak się wydaje, dość często spotykanym przedmiocie.

 

Rodzi to pytania

 

Był tak zwyczajny, że niewart wspomnienia czy też odwrotnie otoczony tajemnicą lub tabu?

Czy Rzymianie go na pewno znali, czy też był częścią niedostępnej dla nich religii lub kultury podbitych ludów?

Dlaczego nie ma śladów ewolucji, kształtowania się dodekahedronu? On po prostu pojawia się dość nagle i równie niespodziewanie znika.

Miejsca odnalezienia artefaktów nie dają odpowiedzi na stawiane pytania, za to mnożą teorie na jego temat. Odnajdowano je w świątyniach, grobach, łaźniach, obozach wojskowych, studniach, skarbach zgubione lub ukryte w miejscach, które można interpretować jako skrytki.

Przyznasz, że ten przedmiot aż prosi się o pisanie i omawianie go w internecie, i tak jest. Podkręca się aurę tajemnicy wokół niego. Wyświetlenia idą w górę a odpowiedzi na pytanie, co to jest, jak nie było, tak nie ma.

Jest jeszcze jedno pytanie, które rzadko stawiają nawet naukowcy: czy podobne przedmioty występują gdzie indziej?

 

Odpowiedź może zaskoczyć, bo jest twierdząca. Podobne, a nawet bardzo podobne dwunastościany nie należą do rzadkości w Południowo-Wschodniej Azji. Są tam jednak znacznie mniejsze, dwanaście małych złotych obręczy jest łączonych w dwunastościan, a miejsca łączenia zdobią złote guzki. Powstają w ten sposób koraliki, które odnajdywano w Indiach, Tajlandii, Wietnamie i Chinach. Właśnie te chińskie znaleziska są dla mnie najciekawsze. Na ogromnym cmentarzysku w Hepu z czasów dynastii Han (206 p.n.e.-220 n.e.) z jak sięszacuje około 10 000 grobów, z których przebadano na razie 1200. Odnaleziono w nich także biżuterię ze złotymi dwunastościanami, które zobaczysz np. klikając TU.

 

Chiny, leżą dosyć daleko od Europy jednak handel między nimi to nie wynalazek ostatnich dekad. Między II a IV wiekiem n.e. wymiana handlowa między miała miejsce. Pytanie od jak dawna, a mowa o wiekach nie latach i na jaką skalę.

 

W teorii sam pomysł dwunastościanu z okrągłymi otworami na każdej ściance mógł więc przedostać się, lub zainspirować Rzym lub Chiny. Kto był pierwszy to w tym momencie mniej istotne, ale dodać warto, że azjatyckie bywają starsze. Chociaż kształt się zgadza, metal, z którego są wykonane, wielkość już nie.

 

A może nie byli jedynymi z dwunastościanami?

 

Gdyby przyjrzeć się dokładniej stepom Eurazji to znajdziemy tam ozdoby przypominające koraliki z Chin. Pierścienie połączone filigranem tworzą kolczyki, zawieszki, ale niekoniecznie dwunastościany.

 

Teraz najważniejsze – jakie wnioski możemy wyciągnąć z tych podobieństw.

Podstawowy to sam fakt, że jest ciekawym znaleziskiem, dośc częstym i tu i tam, ale… No właśnie znowu to, ale.

Łączy je wykonanie z metalu, dwanaście ścian. Jednak w europejskiej wersji są to blaszki z okrągłymi otworami połączone w pustą w środku bryłę z guzkami na punktach styku wierzchołków pięciokątnych płytek. Guzki nie sa elemetem ważnym dla konstrukcji.

Azjatyckie, to metalowe obrączki połączone w dwunastościan, gdzie puste przestrzenie w miejscach ich połączenia wypełnia, ale nie zawsze, metal tworząc w ten sposób ściankę bryły. Wierzchołki tak powstałych pięciokątnych ścian są połączone metalowym guzkiem lub kilkoma. Guzki są istotnym elementem ozdobnym, ale przede wszystkim konstrukcyjnym bryły.

Azjatyckie to maleństwa w porównaniu do europejskich artefaktów.

Azjatyckie były elementem ozdobnym, może talizmanem. O przeznaczeniu europejskich, nie wiemy nic.

Nie ma pewności czy są one zapożyczeniami formy, o ewentualnym zapożyczeniu przeznaczenia nie możemy nic powiedzieć, bo go nie znamy. Ludzie czasem, nie tak znowu rzadko, wpadają na podobne lub takie same pomysły chociaż dzielą ich setki czy tysiace kilometrów. Może tak było z dwunastościanem.

 

Pozostaje czekać na odkrycie, które powie coś więcej o funkcji europejskiego dodekahedronu i próbować szczęścia w eksperymentach z ich użyciem jednak tu ważna uwaga – na odnalezionych dwunastościanach nie ma śladów użycia jak wytarcia, więc trzeba być ostrożnym w snuciu teorii na ich temat. Łatwo upajać się własnymi pomysłami w interpretacji, gdy jednak nie mamy danych, które sugerowały by kierunek, w którym możemy odpłynąć w tych „naukowych dywagacjach”.

 

O koralikach z Chin i dodekahedronach, zwłaszcza tym ze Słowacji, odnalezionym niedawno, przeczytacie w poniższych artykułach.

The Hepu Han tombs and the maritime Silk Road of the Han Dynasty – Xiong Zhaoming

Mysterium Insolutum. Fragments of Roman Dodecahedrons from Hurbanovo and Chotín – Petra Dragonidesová

W miniaturce dodekahedron ze zbiorów Hunt Museum

 

 

 

Do napisania.
Beata

 

 

 


Uważasz, że artykuł może się komuś przydać – prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).

Pomożesz mi w utrzymaniu i rozwoju Podkopu stawiając mi „kawę” lub zostając Patronem Podkopu.


 

Brak komentarzy

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »