Miasta Apokalipsy – Pergamon. Pergamonmuseum w Berlinie, tam stoi tron szatana.

Pergamonmuseum, czyli Muzeum Pergamońskie, to jeden z najciekawszych, moim zdaniem, gmachów mieszczących kolekcje starożytnej sztuki, jakie można odwiedzić.

Mieści się na tzw. Wyspie Muzealnej w Berlinie (Am Kupfergraben 5 10178 Berlin) i jest najmłodszym z wybudowanych tam budynków. Powstało w latach 1910-1930.

Dzisiaj Pergamonmuseum mieści trzy osobne a wszystkie ogromne i niezwykłe kolekcje: Zbiory Sztuki Starożytnej, Muzeum Azji Przedniej i Muzeum Sztuki Islamskiej.

W kolekcji poświęconej Azji Przedniej znajdziecie takie cudo jak błękitną bramę Isztar przywiezioną z Babilonu (tu więcej o tym mieście). To ta brama, którą wzniósł sam wieki Nabuchodonozor II.
To ten król, który zdobył Jerozolimę.
Tę bramę najpierw widzieli, a może i przez nią przeszli król judzki Jojakin wraz z uprowadzonymi w niewolę mieszkańcami Jerozolimy. Historie ostatnich dni jego panowania znajdziecie w 2 Księdze Królewskiej 24.

 

 

 

Babilońska brama Isztar

 

Nazwa muzeum wskazuje wyraźnie, że to nie Babilon czy inne starożytne miasta były i są jego chlubą, a Pergamon.

Wszystko zaczęło się gdy budowano drogę w miejscu gdzie przed wiekami stał potężny, piękny Pergamon i odnalezienia potłuczonych fragmentów rzeźb greckich przez Carla Humanna. Te odkrycia doprowadziły do rozpoczęcia wykopalisk trwających już 135 lat. Odnalezienie Wielkiego Ołtarza Zeusa jest niewątpliwie ich najbardziej spektakularnym i znanym osiągnięciem.

Kilkanaście lat Humann starał się zebrać fundusze na wykopaliska. Jednocześnie robił co mógłby na miejscu starożytne marmury nie były już dewastowane i wykorzystywane jako tłuczeń czy materiał budowlany.

Wiecie jaki argument w końcu przekonał rządzących i bogatych w Berlinie, by dali kasę na wykopaliska pergamońskie?

Brytyjczycy napychają kolejne kolekcję w British Museum oryginałami rzeźb greckich a my Niemcy, nie mamy nic!
Wjechał na ambicję dyrektora berlińskich muzeów Alexandera Conze i sprawa ruszyła z miejsca !
Uzyskał też zgodę władz osmańskiego imperium na wywiezienie znaleziska.

 

Teraz kilka informacji o samym ołtarzu.
Łączono go z pokonaniem Gallów ( więcej o tym tu) i przyjmowano, że powstał między rokiem 180, a 150 p.n.e. Dzisiaj coraz powszechniej uważa się, że był to swoisty pomnik wielkości Attalidów i zwycięstwa, ale niekoniecznie tylko nad Gallami. Może do tego należy dołączyć pokonanie Seleucydów. Kto wie…

Dzięki odnalezieniu pod fundamentami ołtarza ceramiki, datowanie początków budowy przesunięto na rok 166 p.n.e. a ukończenie przed śmiercią fundatora, króla Eumenesa II. Ten władca przebudował, rozbudował i upiększył dość znacznie wzgórze pergamońskie.

Wielki Ołtarz bez wątpienia był jego dumą.

 

 

Wielki Ołtarz.
CC BY-SA 3.0 Autor Lestat (Jan Mehlich)

 

„Wielki” – to nie tylko, ot taka nazwa. Ludzie lubią dodawać słówko „wielki” do opisu rzeczy i ludzi, którzy wielcy nie niekoniecznie byli. Tym razem jednak jest ono jak najbardziej na miejscu.

Ołtarz wznosił się nad okolicą i miał wymiary 36 m / 34 m /20 m!

Sam dziedziniec wewnętrzny miał 25 m /15 m .

Całość otaczał fryz z rzeźbami ( tak użyłam tu słowa rzeźba bo fryz jest tak głęboko rzeźbiony, że wiele jego postaci można uznać za rzeźby) wysokimi na ponad 2 m, a długi na 113 m.

 

Był zadaszony. Nie wiemy jednak jak wyglądał dach i jego dekoracja. Sporo potłuczonych rzeźb odnalezionych u stóp ołtarza wskazuje na możliwość, że był on nimi udekorowany. Nazywa się go Wielkim Ołtarzem Zeusa choć istnieją spore przesłanki karzące nam uznać, że ofiary były tam składane nie tylko temu olimpijskiemu władcy bogów ale i jego córce Atenie.

 

 


Pamiętajcie, że był to ołtarz i składano tam ofiary.


 

 

Gigantyczny ołtarz, który istniał samodzielnie. Nic nie wskazuje na to, że był powiązany z jakąś świątynią. Nie jest to znowu takie rzadkie. O ile ołtarz sam mógł istnieć to świątynia bez miejsca do składania ofiar czyli ołtarza już nie.

Wielki fryz przedstawia sceny walk bogów olimpijskich – Zeus i rodzinka, z Gigantami.
Ci Giganci to olbrzymy, które miały ogromne węże zamiast nóg.

 

 

 

Na licencji Creative Commons 3.0
autor Claus Ableiter

 

Byli dziećmi Gai. Ona to coś jak Matka Ziemia. Według Greków była jednym z najstarszych bogów. Właściwie to dała początek wszystkiemu. Jej dzieci, które urodziła synowi, Uranosowi ( niebo) zbuntowały się przeciw ojcu.
Jeden z nich, Kronos ( w Rzymie nazywany Saturnem) wykastrował go i objął panowanie nad światem ale z krwi ojca porodziły się Giganty.
W tym pierwszym pokoleniu zbuntowanych bogów nie wziął udziału jedynie Okeanos, brat Kronosa.

Zrodzone z krwi Giganty nie były przyjemnymi typami. Odpowiadały za i  były identyfikowane z siłami natury jak trzęsienia ziemi, wulkany. Nie podobał im się nowy porządek władzy.
Po Kronosie zaczęły się rządy jego potomka Zeusa i ruszyła cała parada bogów o rozbuchanej naturze.

Giganci, synowie praboga jakim była Gaja wypowiedziały wojnę bogom olimpijskim, a ściślej mówiąc drugiemu pokoleniu buntowników, bo Zeus zrzucił z tronu swego ojca Kronosa.
Zeus pokonał potomków pierwszych bogów, przy pomocy swoich synów, których matkami były śmiertelne kobiety.

Nie wiem jak wam, ale mnie ta historia przypomina opowieść o buncie synów bożych z 6 rozdziału Księgi Rodzajów.
Tak, wiem, że dość luźno, ale jednak.

Sam Zeus, władca Olimpu był rozwiązłym bogiem. Czasem mam wrażenie, że myślał tylko o jednym, to taki boski seksoholik. Według mitów to on zesłał potop na ziemie i wytracił ludzi.

Drugi fryz ozdabiający ołtarz wewnątrz podcieni jest mniejszy, figury mają nieco ponad 1,5 m wysokości. Przedstawia historię Telefosa, syna Herkulesa.
Pergamon był jednym z bardzo niewielu miejsc gdzie wspomina się tego bohatera starożytnych. Na dodatek był tu czczony jako jeden z głównych herosów i osób, które miasto upamiętniało. Ten bohater spod Troi miał je założyć – jak chce legenda.

Jakie wrażenie robi Wielki Ołtarz z Pergamonu możecie się przekonać odwiedzając Pergamonmuseum.

Czy jest to tron szatana?

Hm… Pergamon był wielkim miastem, które poszło w zapomnienie, a ołtarz w ruinę.

 

 

Na miejscu zostało tyle z fundamentów ołtarza po jego rozebraniu i wywiezieniu do Berlina

 

Jego blask został przywrócony mu na nowym miejscu w Berlini,e do którego wywieziono marmury. Wielkie otwarcie nowego gmachu ze zrekonstruowanym ołtarzem miało miejsce w 1930 roku.

 

 

Otwarcie w 1930 r. Bundesarchiv, Bild 102-10504 / CC-BY-SA

II Wojnę Światową przetrwał bez szwanku i został wywieziony do Petersburga.
Do Niemiec wrócił po śmierci Stalina w 1958 roku.

Nie przypisuję tej wędrówce marmurów pergamońskich zbyt dużego znaczenia, nazwijmy je symbolicznego. Nie zmienia to faktu, że układało się to ciekawie.

Jeżeli będziecie w Berlinie znajdziecie czas na zobaczenie pergamońskich skarbów.
Na stronie Pergamonmuseum tu znajdziecie informacje o cenach biletów, godzinach otwarcia gmachów i aktualnych wystawach.

 

Beata

 

2 komentarze

  • Brecht 14 czerwca, 2013 at 05:18

    No w końcu powrót po długiej nieobecności 🙂 Co przemawia za uznaniem ołtarza za tron szatana?

    Reply
  • Podkop 16 czerwca, 2013 at 04:07

    Troszkę mnie nie było, fakt.
    Jan mówi, że stał w Pergamonie. Lokalizacja budowli. Wznosił sie na wzgorzu i wyraźnie dominował nad nim i tym co poniżej. Był jednym z najwiekszych ołtarzy starożytności. Był dedykowany władcy bogów, który nie był prabogiem, czy jakąś siła pierwotną, a jego władza pochodziła z buntu Nie ma innej budowli tak dobrze pasującej do tej nazy w Pergamonie.

    Reply

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »
Close