Miasta Apokalipsy – Laodycea

Laodycea była zbudowana przez Antiocha II w dolinie Lyksusu. Nowe miasto, które dostało nazwę by uczcić żonę założyciela, swoje początki datuje na rok 260 p.n.e. 

autor Klaus Walter na licencji Creative Commons

To miasto podobnie jak Sardes, czy Efez było ważnym ośrodkiem handlowym, a jego pozycja była utwierdzona przez położenie na szlaku łączącym Europę z Egiptem ale także Mezopotamią i prowadzącym dalej w głąb Azji do Indii. W II wieku p.n.e. miasto dostało się pod panowanie Pergamonu, a później wraz z nim jako spadek Rzymowi.

To ważne w czasach Rzymskich i bizantyjskich miasto dzisiaj jest jedynie wzgórzem pokrytym tu i tam sterczącymi ruinami. Nie podniosło się z kolejnego w swej historii trzęsienia ziemi jakie je nawiedziło w V wieku chociaż maleńka osada obok dawnego wielkiego miasta istniała tam do XII wieku. 

Teatr w Laodycei
Źródło Wikipedia na licencji Creative Commons

Jest jednym z miast do których przesłanie znajduje się na początku Apokalipsy. To co usłyszało to miasto, zawsze bardzo mnie porusza, a konkretnie ten fragment:  A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust.”

Letni – ani taki, ani siaki, byle jaki. Oj, nie chcę bylejakości w żadnej dziedzinie życia choć ona pcha się jak człowiek tylko na chwilę odpuszcza.

Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny, Początek stworzenia Bożego: Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. Ty bowiem mówisz: Jestem bogaty, i wzbogaciłem się, i niczego mi nie potrzeba, a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi. Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się oblókł, a nie ujawniła się haniebna twa nagość, i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział. Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się! Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie.  „  Ap 3 14-21

 

Nie jest to jedyne miejsce w którym miasto jest wymienione w Biblii.

List do Kolosan wymienia nawet imię jednego z tamtejszych wierzących „Pozdrówcie braci w Laodycei i Nymfasa, i zbór, który jest w jego domu. A gdy ten list będzie u was odczytany, postarajcie się o to, aby został odczytany także w zborze Laodycejczyków, a ten, który jest z Laodycei, i wy też przeczytajcie. „ Kol 4,15-16

W mieście istniała duża społeczność żydowska. Wiemy, że powstała tam bardzo wcześnie duża gmina chrześcijańska. Może to Nymfas był/a ( bo to mogła być tak kobieta o imieniu Nimfa jak i skrót od męskiego imienia) tym która/y pierwsza/y uwierzył/a tam w Dobrą Nowinę?

Wśród ruin znaleziono rysunki, czy też raczej ryty w których krzyż i menora występowały razem stanowiąc jakby jedność. Niby nic nadzwyczajnego biorą pod uwagę, że zwykle pierwsze kościoły powstawały z Żydów ale biorąc pod uwagę to jaką rolę miasto odegra w historii rozwoju tradycji i doktryn jest to dość ciekawe.

Główna ulica Laodycei
autor Klaus Walter na licencji Creative Commons

Chodzi mi o zmiany, które miały na celu odcięcie się od nowo powstałego państwowego- tak można powiedzieć bez wahania – kościoła od swoich judaistycznych korzeni.

O tych zmianach w następnym artykule.

 

Laodycea do dzisiaj jest miejscem w zasadzie nie tkniętym łopatą archeologa. Wiemy gdzie są pozostałości ogromnego teatru i drugiego trochę mniejszego, gdzie zachował się jeden z niewielu  stadionów i gimnazjon, gdzie są termy ale z ogromnego obszaru, który zajmowało miasto ledwie kilka procent przebadano.

Kilka lat temu na terenie dawnej Laodycei tureccy archeolodzy odkopali pozostałości kościoła.

Miał powierzchnię prawie 2 tyś metrów kwadratowych. Poza murami zachowały się  posadzka, a nawet fragmenty z freskami i baptysterium. Ten kościół należy do najstarszych a powstał między 313 a 320 rokiem.

Jeżeli wnioski tureckich badaczy wyciągnięte ze znalezionych materiałów są właściwe to znaczyłoby , że budowa ruszyła tuż po ogłoszeniu przez cesarzy Licyniusza i Konstantyna wolności dla chrześcijan i końca prześladowań. Powszechnie znane jest to jako Edykt Mediolański.

Sam Edykt ( choć to nie jest najszczęśliwsza nazwa i wielu ją krytykuje) powstał nie tyle z miłość do poddanych będących chrześcijanami ale by zyskać ich poparcie w rozgrywkach o władzę. Możecie spotkać się z opiniami, że takiego edyktu nie było, że to oszustwo z czasów o wiele późniejszych. Takie opinie są głoszone pomimo tego, że tekst tej proklamacji, czy edyktu znajdziecie u piszącego współcześnie z jego wydaniem Euzebiusza w Historii Kościoła (X;5,2-14 dla ciekawych namiary na tekst).

Znanym człowiekiem pochodzącym z miasta był mówca i filozof niejaki Polemon z Laodycei. Prowadził nawet szkołę dla mówców w Smyrnie. Cenili go cesarze, cenili współcześni, a dzisiaj czytając jego teksty zastanawiamy się dlaczego i za co.

Marcus Antonius Polemon
Źródło Wikipedia na licencji Creative Commons

Hm.

Gość miał albo urok osobisty, któremu nikt się nie oparł albo jechał na opinii. Wiecie jak to działa. Ktoś mówi, że film świetny, tłumy nań walą do kin i większość nie przyzna, że to stracone pieniądze na bilet i czas przesiedziany w kinie.

O Kościele Laodycejskim  i jego wkładzie w obraz chrześcijaństwa jaki znamy dzisiaj za kilka dni.

No Comments

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »