Miasta Apokalipsy Efez. Wykopaliska cz.3 o Ratuszu w niedemokratycznej demokracji

Odeon to mały budynek przypominający teatr. Zafundowało go miastu małżeństwo  Publiusz Vedius Antonius i jego żona Flavia w połowie II wieku n.e.

Odeon
na licencji Creative Commons
źródło Wikipedia

Ten niewielki teatr mieścił 1500 widzów. Miał drewniany dach. Mogły więc odbywać się tam wszelkie imprezy niezależnie od pogody ale i w pewnym stopniu dyskretnie, ukryte przed uchem i okiem zwykłego mieszkańca miasta.

Odeon
na licencji Creative Commons
autor Magdalena Siudy (Freta)

No i temu celowi służył gównie odeon – zamkniętym spotkaniom rady miasta.
Był to taki dzisiejszy ratusz, a w starożytnej Grecji nosił nazwę  buleuterion.
W Rzymie taki budynek nazywano -skojarzy się to większości z was z hierarchią kościoła rzymsko-katolickiego – „kurią”.

Chociaż słowo demokracja ma swój źródłosłów w grece i kojarzy nam się z greckim  demos – zgromadzenie ludowe, to system władzy jaki panował w miastach starożytnej Grecji nie przypomina zupełnie tego co my rozumiemy pod pojęciem demokracji (rządy ludu).
Tam nad demosem ( zgromadzeniem ludowym) była bula (rada miasta), ale na czubku tej piramidy stali prytani. Tych nikt nie wybierał. To byli najlepiej urodzeni, ustawieni mieszkańcy miasta. Oni spośród siebie wybierali osobę która trzymała w swoim ręku klucze do skarbca. Ta funkcja przypadała nowemu człowiekowi spośród tej śmietanki  zazwyczaj co trzydzieści kilka dni.
Mieszkańcy miasta byli zobowiązani by Prytanów żywić (jadali razem) i utrzymać.
Budynek w którym urzędowali, jedli, a i często nocowali nosił nazwę prytanejonu.
No i oczywiście pamiętajcie, że to Grecja więc  prawa mają dorośli mężczyźni i to nie wszyscy.

Prytanejon efeski powstał za Augusta. Ten stosunkowo niewielki budynek (1000m2) był swoją funkcją związany z buleuterionem, władzą, porządkiem miasta. Budynek był siedzibą Prytanów
Tam płonął ogień bogini Hestii, w Rzymie nosiła imię Westy. To opiekunka ogniska domowego ale i tego miejskiego. To z tego miejsca brano ogień do nowych domów. Jego płomień był znakiem powodzenia miasta. Wygaśnięcie bardzo złym omenem.

Sam budynek prytanejonu odkopano  podczas wykopalisk w 1955 roku.

Skoro jesteśmy przy bogach efeskich to warto wspomnieć o jednej z ulic. Dzisiaj nazywamy ją drogą Kuretów. Za czasów świetności Efezu była nazywana Klinem lub Szeroką.  Dzisiejsza nazwa pochodzi od  inskrypcji z imionami Kuretów znalezionych w Prytanejonie.
Kim byli owi  Kureci?
W Grecji byli to mędrcy, półbogowie, lub kapłani związani z kultem Zeusa. To oni mieli go chronić gdy jego własny ojciec chciał go skonsumować.
W Efezie byli związani z kultem Artemidy. Wszystko co ma tu z nimi związek jest dość tajemnicze. Byli również powiązani  z podtrzymaniem ognia Hestii, a upamiętniano ich w miejscu najszacowniejszym, jakim był Prytanejon.

Droga Kuretów stanowiła część drogi procesyjnej do świątyni Artemidy. Nie pasuje do lizymachowej regularnej sieci ulic i dróg miasta. Była prawdopodobnie starsza niż  czasy helleńskich władców. Zbyt szanowana i o zbyt dużym znaczeniu (kultowym) by zmieniać jej bieg. Droga miała 210 m długości i od 6 do 8 szerokości. Jak widzicie ciasnota mieszkańcom Efezu nie groziła. Ruch pewnie dorównywał temu jaki panuje tam dzisiaj.

Droga Kuretów
na licencji Creative Commons

Boki drogi ozdabiały kolumny, portyki. Wszystko co było zbudowane przy niej miało charakter reprezentacyjny, honorowy.
Nawierzchnia nie była byle jaka bo stanowiły ją marmurowe i wapienne płyty, a pod nimi oczywiście system kanalizacji. Przecież to starożytna Grecja, a nie jakaś mieścina europejska z  początku XX wieku!

Drogą dojdziecie od Odeonu aż do Biblioteki Celsusa. Jest to ciekawe miejsce. Grobowiec, który był jednocześnie trzecią co do wielkości biblioteką starożytnego świata.

O nim, drodze marmurowej, domach i wielkim teatrze za kilka dni.

No Comments

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »
Close