„Chleba naszego powszedniego” – chleb w starożytności.

Ze słowem „chleb” najbardziej kojarzą mi się te dwa fragmenty z Biblii: „nie samym chlebem człowiek żyje” i „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”.
To tylko dwa przykłady a słowo chleb pojawia się w Biblii grubo ponad trzysta razy.

Chleb i wino są darem Abrahama dla króla Melchizedeka (1 Moj 14,18), chlebem Abraham częstuje trzech tajemniczych gości tuż przed zniszczeniem Sodomy. Izraelici na pustyni narzekają

 

 

„Obyśmy byli pomarli z ręki Pana w ziemi egipskiej, gdyśmy siadali przy garnku mięsa i mogli się najeść chleba do syta!„ (2Moj 16, 3).

 

Chleb pojawia się jako podstawowy pokarm, towarzyszy mu woda lub wino, reszta to dodatki. Taki jego obraz i znaczenie widzę w tekście Biblii. Czytając ją można dojść do wniosku, że ludzie w starożytności żywili się głównie chlebem.
Dzisiaj to trochę dziwna dieta.
Źle zbilansowana – powie dietetyk, a nudna – przeciętny człowiek.
Dzisiaj chleb w zachodnim świecie to raczej dodatek. Taka podstawa by utrzymać w ryzach zawartość kebabu, czy kolejne plastry mięsno-warzywno-serowego kanapkowego przekładańca.

 

 

Co archeologia wie o chlebowej historii.

 

 

Całkiem sporo.
Ze zboża robiono kasze, papki przypominające owsiankę i pieczono chleby – tak liczba mnoga bo wypieki były różne, na zakwasie i przaśne – już 6000 lat temu. Choć same żarna, które świadczą o mieleniu zbóż są znacznie starsze. Być może więc i historia pieczywa się wydłuży.
A swoją drogą to ciekawe, że wino i chleb towarzyszą cywilizacji od jej zarania.
Pisząc cywilizacja, mam na myśli kultury od okresu nazywanego w archeologii rewolucją neolityczną.

Nie można powiedzieć kto pierwszy go upiekł, bo zachowały się ślady wypieków na całym niemal świecie.
Nie wiemy nawet kto pierwszy wprowadził do wypieku drożdże.
Jedni chcą to przypisać Sumerowi – to już jakaś obsesja z przypisywaniem im początku wszystkiego. Zapadli na nią wielbiciele teorii spiskowych ale nie brak i poważnych badaczy starożytności.
Inni twierdzą, że pierwszy raz dodano drożdże do mąki w Egipcie.
A może była to lubiąca piwo stara Europa?
Tego nikt nie jest pewien.

Mamy zachowane przedstawienia mielenia zbóż z Egiptu i Mezopotamii. Sporo młodsze z Grecji.
Wniosek nasuwa się jeden: chleb jest z nami od tysiącleci. Był on podstawowym daniem tak rano, jak i w południe oraz wieczorem. W Egipcie chlebem i piwem czasem płacono wynagrodzenie robotnikowi.
Chleby białe, pszenne to wynalazek nieco późniejszy  niż jęczmienne, które były tym co nazwalibyśmy zwykłym chlebem. W kraju faraonów nie brakowało go.

 

Malowidło z grobowca egipskiego jest datowane na czasy panowania Totmesa III (1450p.n.e.) Więcej o nim przeczytacie na stronie Luvru tu na licencji Creative Commons

Malowidło z grobowca egipskiego jest datowane na czasy panowania Totmesa III (1450p.n.e.) Więcej o nim przeczytacie na stronie Luvru tu
na licencji Creative Commons

 

Pamiętacie Józefa i jego braci, którzy w czasach głodu zaopatrywali się u faraona w zboże?

Kraj ten był swego rodzaju spichlerzem, w którym zaopatrywali się starożytni w dobra wszelakie.
Nawet dla Rzymu stał się on na kilka wieków niezbędnym do przetrwania źródłem zboża.

 

682px-Egyptian_harvest

 

W Rzymie piekarzom powodziło się dobrze.
Niejaki Marco Virgilio Eurisco żyjący w I wieku wystawił sobie ogromny grobowiec w kształcie silosów na zborze. Na jego ścianach możemy zobaczyć płaskorzeźby obrazujące cały proces produkcji chleba.

 

grobowiec rzymskiego piekarza

Grobowiec rzymskiego piekarza

 

Pracy piekarzom rzymskim nie brakowało choć był to stosunkowo nowy zawód na tym terenie a to dlatego, że pieczenie chleba przez wieki należało jednak głownie do zadania kobiet wyrabiających go w domu dla gospodarzy i ich służby, niewolników. Jego ilość i jakość zależała od zasobności portfela gospodarzy i umiejętności pani domu lub służby.
W II w.p.n.e. pojawili się w Rzymie zawodowi piekarze.
Po reformach Grakchów (o nich już było na Podkopie tu) i wprowadzeniu rozdawnictwa zboża zawód ten jak każdy na kontraktach rządowych – a tu się nic nie zmieniło od tysiącleci, miał się coraz lepiej.
Rzymski plebs musiał dostać darmowy chleb, więc ktoś go musiał piec. Piekarnie rosły jak grzyby po deszczu.

 

Chleby starożytnych.

 

Wypiekano pszenny biały chleb uważany za luksusowy, ciemny razowiec, specjalny chleb dla wojska, darmowy chleb dla plebsu. Te były dość dobrej jakości.
Chleb jaki dawano niewolnikom był tragiczny. Można na nim było zetrzeć zęby, bo mógł mieć nawet piach w składzie.
W Pompejach zachowała się piekarnia z piecami do wypieku chleba, ogromnymi żarnami i bochenkami upieczonego chleba, których nikt już nie zjadł.
Te okrągłe wyrośnięte bochenki wyglądają tak

 

 

chleb pompejański z I w n.e. na licencji Creative Commons źródło Wikipedia

chleb pompejański z I w n.e.
na licencji Creative Commons
źródło Wikipedia

 

O pompejańskiej liście zakupowej tamtejszej rodziny już wspominałam tu.
Podstawę wyżywienia rzymskiej rodziny stanowił chleb, cebula, oliwa, wino, ser.

 

Co jedli w Egipcie, Grecji, Rzymie i dawnym Izraelu.

 

 

W Egipcie było prawie tak samo.
Chleb i cebula były podstawą diety. Nie brakowało jednak ryb, wina, piwa, drobiu.
No ale to był bogaty i żyzny Egipt.

Grecja nie różniła się pod tym względem od Rzymu.
Kasza, papka podobna do owsianki, od VII wieku chleb był tam podstawą wyżywienia ludzi.
Piekarnie funkcjonowały tam od V w p.n.e. a pieczono z mąki powstałej z pszenicy, jęczmienia, orkiszu, prosa. Rodzajów chleba było sporo – od luksusowych białych pszennych po razowce, od tych wyrośniętych na zakwasie po placki przypominające pite. Jedzono je rano i w południe popijając winem lub wodą.
Wieczorem dodatkiem była jakaś potrawka, w której go maczano.

W Izraelu podobnie jak w Egipcie było trochę bardziej urozmaicenia na stołach ale i tam dwa pierwsze posiłki to chleb lub owsianka, a jakiś frykas jeżeli już to trafiał na stół wieczorem

Nudna dieta, a jednak na niej wyrośli ci, którzy dali podstawy naszej nauce, kulturze, sztuce, prawu.
Wiedząc o tym czym był chleb dla starożytnych trochę lepiej można zrozumieć wiele fragmentów z Biblii. Nawet modlitwę „Ojcze nasz”.

Chleb i wino – to była podstawa diety, to czym żyli ludzie przez tysiąclecia.
O chlebie już co nieco powiedziałam to teraz pora na wino i inne napoje z procentami jakimi raczyli się  biblijni bohaterowie.

 

Beata

 


Podobał Ci się artykuł?
Zostaw komentarz, polub go na Facebooku.
Uważasz, że może się komuś przydać prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).


 

No Comments

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »