Królowa Nieba – bogini wszech czasów cz1

Królowa Nieba, była nazywana przez Sumerów Inanną.
Jest jednak bardziej znana pod swoim akadyjskim imieniem Isztar .
Była córką Anu, Boga Nieba, boga i ojca reszty bogów jakich ziemia , niebo i podziemny świat nosiły.
Jej świątynia w Uruk nazywa się Eanna. Nie wiadomo dokładnie kiedy zaczęto czcić w tym mieście Inannę.
Na pewno przed  III tyś.
Wizerunki, które dzisiaj identyfikuje się jako boginie nieba, miłości, wcześniejsze niż znany nam kult Inanny, oraz te mu współczesne to naga kobieta podtrzymująca piersi rękoma.
Takie figurki znaleziono między innymi niedaleko Wzgórza Świątynnego w Jerozolimie.

 

 

Znamy  je z wielu wykopalisk, ale datowanych o  tysiąclecia wcześniej.

 

Ta ma 8 000 lat źródło

Ta ma 8 000 lat
źródło

 

Nie zawsze bywa goła ale często.
Do tego miewa skrzydła.
Łatwo ją zidentyfikować po rogatej koronie, którą jako symbol buchnęła tatusiowi, bogowi Anu.

 

Wizerunki naszej bohaterki bez i  z ubraniem.  II tyś p.n.e. źródło 1 i 2

Wizerunki naszej bohaterki bez i z ubraniem. II tyś p.n.e.
źródło 1 i 2

 

Te wizerunki kobiet prezentujących piersi, jakoś do mnie nie przemawiają, jako zachowane obrazy starych bogiń. Za dużo tego w różnych kulturach i czasach po dzisiaj.
Ja tam mam proste myślenie, a z tego co wiem i widzę to ludzie się nie zmieniają w swoich upodobaniach i fiksacjach, przez tysiąclecia. Jedynie przyzwolenie na nie jest raz większe raz mniejsze.
Goła kobieta jako obrazek, figurka, zabawka, to nic niezwykłego dopóki mężczyźni lubią na kobiety patrzeć. Wiem, to mało wzniosły wniosek, że golizna istniała, bo ludziska ją lubią.
Jak sądzicie, jaki wniosek wyciągną archeolodzy za tysiąclecia, gdy dokopią się na śmietniskach do tysięcy lepiej lub gorzej zachowanych, gołych lalek barbie?
Najpopularniejsza boginka przełomu XX i XXI wieku?

Nie każda goła figurka to bożek.

Inannie często towarzyszą jej ulubione zwierzątka, lwy. Lubiła najwyraźniej na nich jeździć, bo często przedstawiano ją stojącą na lwach, siedzącej między nimi. Lubiła te kociaki tak samo jak Matka Bogów.
Planeta, która jej przynależy to Wenus. No i nie zapominajmy o ośmioramiennej gwieździe, jednym z jej symbolów. Innym były dwa pęki trzcin.

Jak na boginie miłości przystało miała męża o imieniu Dumuzi, króla Uruk .
Gość miał być pasterzem i królem, udało mu się rozkochać boginię.
Czuł się bardzo pewnie na pozycji męża bogini i zięcia bogów.
Zbyt pewnie.

Inanna pewnego dnia poszła sobie do świata podziemnego, tam gdzie idą tylko martwi ludzie i zesłani bogowie.
Po jakiego grzyba wielka królowa i bogini czczona przez wiele miast poszła do świata podziemnego?
Zachciało jej się więcej władzy.
Chciała być nie tylko Królową Nieba, Królową Wszystkich Krain, obdarzającą dobrem i łaskami lub wojną, plagami śmiertelników.
Chciała sądzić umarłych i decydować o ich losie.
Krainą, którą można porównać z greckim Hadesem, rządziła siostra Inanny. Nie sama, miała do pomocy męża Nergala.

Na marginesie: do sumeryjskiej krainy bez powrotu prowadziło siedem bram.

Inanna  przeliczyła się co do swoich sił i sprytu.
Nie zdobyła władzy w krainie umarłych. Cudem, dzięki pomocy innego boga udało jej się wydostać z podziemnego świata, ale nie bez problemu, towarzyszyły jej demony.
Szły z Panią Niebios, bo za swoje życie i wolność miała wydać im kogoś w zamian.
Padło na męża.
Bogini po powrocie do domu odkryła, że ten nie lamentuje z powodu nieszczęścia żony, nie boi się demonów, ale rozsiadł się na tronie wygodnie, pewny siebie jak basza.
Nie trzeba było więcej  kobiecie po trudnych przejściach z siostrą w krainie umarłych i z dyszącymi jej za plecami demonami.
Bez mrugnięcia okiem wydała im mężusia na zgubę.
Największą miłością tej bogini miłości jest władza.

Królowa Nieba nie była jednak wszechwładna, a bardzo ludzka.
Zdarzyło jej się pewnego dnia zasnąć pod drzewem. Miała naprawdę twardy sen, bo pewien ogrodnik, zwykły człowiek, zgwałcił ją.
Bogini  gdy obudziła się, nie była w stanie zidentyfikować gwałciciela. Wiedziała jedynie o tym, że ktoś ją wykorzystał.
Wściekła się kobieta.
Moim zdaniem całkiem słusznie.
Jako, że sprawca nie chciał się ujawnić, ani nikt go nie chciał wydać,  zwaliła plagi na ludzi.

Tu pewna ciekawostka dotycząca sumeryjskiego podejścia do moralności i praw jednostki.
Zgwałcona bogini chce ukarać gwałciciela, a jest uznana za dziwną przewrażliwioną babę, którą poniosła złość… bo przecież nic strasznego się nie stało. Została tylko zgwałcona, a ona żąda wydania winowajcy i zsyła plagi na ludzi.
Ciekawe podejście do  wymuszonego seksu.
Pokazuje nieco wyraźniej pozycję kobiety w tym społeczeństwie.
Niby wolnej, mającej sporo praw, władzy, a jednak jej ciało nie było jej do końca. Naruszenie go nie było uznane za szkodę, czy tragedię.
Kobiety w Sumerze, Akadzie, Babilonii i tak miały się całkiem nieźle w porównaniu do takiej, lubianej przez nas Grecji czasu wielkich filozofów.  Ani Ateny, ani Rzym, nie były przyjaznym miejscem do życia dla kobiet.
Miały tam pozycję porównywalną z tą, jaką dają dzisiaj talibowie kobiecie w Afganistanie, na zajętych przez nich terenach.
No ale to na dłuższy tekst.
Ze starożytnych światów, Egipt był najnormalniejszym miejscem do życia dla kobiety w starożytności.

Inanna/Isztar, Królowa Nieba była Królową Krain, opiekunką matek i to do niej modlono się w razie wojny. Wenus, ośmioramienna gwiazda, pęki trzcin,  lwy, jej symbole i atrybuty są obecne także w innych miejscach i czasie.
Dbali o stare i wznosili jej nowe świątynie przez tysiąclecia mieszkańcy Mezopotamii.
Pod imieniem Aszery pojawia się w Biblii.
Jest obecna w Egipcie, Grecji, znajdziecie jej wizerunki, tytuł – Królowej Nieba, nadano kobiecie czczonej dzisiaj przez miliony.
O Królowych Nieba czczonych poza Mezopotamią i ich symbolach, oraz o tym, czy można postawić między tymi wszystkimi boskimi kobietkami znak równości w następnej części.

 

Podobał wam się artykuł?
Podzielcie się linkiem do niego na facebboku, twitterze, g+.

 

 

2 komentarze

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »