Kiedy żył Mojżesz?

Biblię można potraktować jako opowieść, która jest jedną wielką przenośnią lub jako rzetelne źródło historyczne.
Na Podkopie pokazuję wam miejsca, ludzi i wydarzenia opisane w niej a znane nam dzisiaj także z innych źródeł pisanych oraz ze znalezisk archeologicznych. Wiele w ostatnich 150 latach zostało już potwierdzone.
Są jednak nadal ludzie i wydarzenia bardzo ważne z punktu widzenia historii opisanych w tej księdze, jak to kiedy żył Mojżesz, które nadal nie mają bezpośredniego, pozabiblijnego dowodu, gdzie będzie wielkimi drukowanymi literami napisane na przykład „Mojżesz to właśnie ten gość znany z historii Egiptu a Józef z Biblii to ten wielmoża trzymający kasę za faraona X”.

Wyjście Izraelitów z Egiptu to chyba jedno z bardziej spektakularnych wydarzeń w dziejach, które nadal funkcjonuje dla wielu ludzi, w tym chrześcijan jedynie jako „ta opowieść z Biblii”.

Czy naprawdę nie można tego potwierdzić w wykopaliskach?
Czy nie ma choćby poszlak potwierdzających te wydarzenia?

 

By znaleźć trzeba wiedzieć gdzie szukać.

 

By coś znaleźć trzeba szukać w odpowiednim miejscu – to podstawa i mam nadzieję, że się tu ze mną zgadzacie, niezależnie od tego jak podchodzicie do historii Mojżesza i wyjścia Izraelitów z Egiptu.
W wypadku archeologii owo „gdzie szukać” dotyczy nie tylko miejsca na mapie o konkretnych współrzędnych, ale i konkretnej głębokości, na której należy szukać dowodów, czyli warstwy datowanej na interesujący nas czas.

W przypadku całości historii wyjścia Izraelitów, wędrówki po pustyni i obozowania pod górą Synaj zawsze zastanawiało mnie dlaczego nie szuka się pustyni, po której wędrowali i góry tam gdzie wskazuje je Biblia czyli w kraju Midianitów, który leżał gdzieś na Półwyspie Arabskim, na ziemi dzisiejszej Arabii Saudyjskiej sięgając aż do Moabu.
Zamiast tego na siłę lokalizuje się Synaj poza tą krainą za to w Egipcie.
Tak w Egipcie, bo półwysep Synaj to teren w interesującym nas okresie i nie tylko będący częścią kraju faraonów lub przez nich kontrolowany.

Napiszę o Synaju i Midianitach osobno. Teraz to tylko drobna informacja, by zwrócić wam uwagę na dziwne sposoby „potwierdzania” Biblii stosowane przez badaczy. Co może was zdziwi to to, że właśnie teologowie i „ktosie”, których nazywam betonem chrześcijańskich badaczy historii, najbardziej bronią się przed jakąkolwiek możliwością podważenia tradycyjnych lokalizacji a czasem datowań.

 

Ludzie swoje a Biblia swoje.

 

Podobnie dziwna jest sytuacja z szukaniem śladów wyjścia w XIII/XII w p.n.e.
Dlaczego w tym czasie?

Nie, to nie obliczenia i daty z Biblii na to wskazują, ale pomysły średniowiecznych rabinów – pisałam o tym w artykule „Kalendarze, ach te kalendarze”.
Biblia podaje nieco inne ramy czasowe.

 

Jak obliczyć kiedy żył Mojżesz?

 

Możemy zabawić się w matematyków i zliczyć daty panowania królów Judy aż do czasu, gdy Izrael był jednym królestwem.
Trzeba jednak mieć w pamięci, że nie jest to aptekarska precyzja. Problem jest w obliczeniu długości lat panowania królów.
Lata życia czy też panowania można liczyć na dwa sposoby.
Pierwszy to taki jak my liczymy urodziny, czyli masz 1 rok i pierwsze urodziny z jedną świeczką na torcie dopiero, gdy go skończysz.
Drugi to taki jak liczyli często starożytni: pierwszy rok życia czy panowania liczy się od pierwszego dnia go zaczynającego.
Na przykładzie królowej Elżbiety II będzie to wyglądać tak: licząc po aptekarsku i według naszego sposobu liczenia lat panowania to 64 lata 11 miesięcy i 8 dni, czyli 64 lata.
Gdyby liczyć jej lata panowania jak starożytni i zaokrąglić je według ich pomysłu -jak każe drugi sposób liczenia byłby to jej 65 rok królowania a 6 lutego świętowałaby już 66 lat panowania.
Tak więc dodając lata panowania władców podane w Biblii możemy mieć przy każdym kilka dni, miesięcy lub prawie rok różnicy z naszym patrzeniem na czas jego panowania.

No to lecimy kolejno od daty potwierdzonej w innych źródłach, czyli zburzenia świątyni przez Nabuchodonozora.

 

2 Ks.Królewska 25, 1-11
„W dziewiątym roku jego panowania, w dziesiątym miesiącu dziesiątego dnia tegoż miesiąca, nadciągnął Nebukadnesar, król babiloński, wraz z całym swoim wojskiem pod Jeruzalem, obległ je i usypał wokoło niego szańce. I miasto było oblężone aż do jedenastego roku panowania króla Sedekiasza. Dziewiątego dnia tego miesiąca, gdy wzmógł się głód w mieście i nie stało już chleba dla prostego ludu, zrobiono wyłom w murze miasta i król oraz wszyscy wojownicy uciekli w nocy bramą między dwoma murami obok królewskiego ogrodu, podczas gdy Chaldejczycy jeszcze otaczali miasto, i skierowali się w stronę puszczy. Lecz wojsko chaldejskie puściło się za królem w pogoń i dognali go na stepach jerychońskich, całe zaś jego wojsko opuściwszy go, rozpierzchło się. Pojmali tedy króla i zaprowadzili go do króla babilońskiego do Rybli i tam go osądzili. Synów Sedekiasza na jego oczach zabito, jego samego kazał oślepić, okuć w kajdany i zaprowadzić do Babilonu. W piątym miesiącu, siódmego dnia tegoż miesiąca, a był to dziewiętnasty rok panowania króla Nebukadnesara, króla babilońskiego, przybył Nebuzaradan, dowódca gwardii przybocznej, dworzanin króla babilońskiego, do Jeruzalemu. I spalił świątynię Pana, dom królewski i wszystkie domy w Jeruzalemie, wszystkie duże domy spalił ogniem, wszystkie zaś mury otaczające Jeruzalem zburzyło całe wojsko chaldejskie, które było przy dowódcy gwardii przybocznej, resztę ludu zaś, która jeszcze pozostała w mieście, i tych, którzy zbiegli do króla babilońskiego oraz resztę pospólstwa uprowadził Nebuzaradan, dowódca gwardii przybocznej do niewoli.”

 

Zliczając lata tak jak podaje je Biblia a zaczynamy od Sedekiasza do Salomona, konkretnie roku, w którym zaczyna on budować świątynię mamy 397 lat.
Teraz już wystarczy do tego dodać 586 (upadek Jerozolimy) i mamy rok rozpoczęcia budowy świątyni, czyli 983 p.n.e.
Pamiętajcie jednak, że to nie jest punkt w punkt, na bank ta data, ale +/- dająca nam jednak dość konkretny przedział czasowy, w którym według Biblii Salomon zaczyna budowę.
Bardziej obstawiałabym przedział od tej daty do minus 20 ze względu na niepełne lata panowania królów. Tu miesiąc, tam dziesięć i łatwo nazbierać kilkanaście lat. Będę więc podawała łamane daty właśnie tymi dwoma dyszkami „niewiadomego”.

 

2 Ks.Królewska 6,1
„W czterysta osiemdziesiąt lat po wyjściu synów izraelskich z ziemi egipskiej, w czwartym roku a miesiącu drugim panowania Salomona nad Izraelem, w miesiącu Ziw, zaczął Salomon budować świątynię Panu.”

 

Po uwzględnieniu tego fragmentu tekstu wiemy już, w okolicach którego roku miało mieć miejsce spektakularne wyjście Izraelitów z Egiptu: 993 + 480 = 1463/1443
Oznacza to, że przeszli przez Jordan w 1423/1403 r p.n.e. Ważne wiec by szukać śladów walk, w ruinach miast z tego okresu.
Mojżesz miał liczyć wtedy sędziwe 80 lat a to znaczyłoby, że urodził się koło roku 1553/1533 p.n.e.
Uciekał z Egiptu w wieku 40 lat, czyli w roku 1513/1483

Dlaczego by nie kierować się tymi wskazówkami z Biblii i szukać śladów we wskazanym przez nią okresie, zamiast utwierdzonego tradycją z Księżyca wziętego datowania na XIII wiek p.n.e.?

Od dawna podnoszono głosy, by zamiast upierać się przy obliczeniach średniowiecznych rabinów skupić na tym, co podaje źródło i szukać w połowie XV w p.n.e. śladów ruchów ludności wychodzącej z Egiptu a wcześniej śladów pobytu w kraju nad Nilem dużej grupy semickich pasterzy.
Chociaż nie mogę wam powiedzieć, że macie na dzisiaj bezpośrednie dowody, twarde i mocne na prawdziwość przekazu biblijnego o Izraelitach w Egipcie, to poszlaki takie są.
Z jednym „ale” – gdy zaczniemy ich szukać w przedziałach czasowych podsuwanych przez tekst tej książki.

 

Ciekawe czasy XVIII dynastii

 

Zgodnie z obliczeniami, jakie są wynikiem dodawania lat panowania władców Judy, które podaje nam Biblia, czasy Mojżesza to okres panowanie XVIII dynastii w Egipcie.
Jej założycielem był Ahmose, faraon, który pokonał Hyksosów i na nowo zjednoczył Egipt. Można o nim powiedzieć, że był faraonem, który nie znał Józefa.
Cała XVIII dynastia miała prawo nie lubić Semitów właśnie z powodu Hyksosów. Ten semicki lud lub jak się sądzi dzisiaj mieszanka ludów, podbiła północ Egiptu i rządziła krajem przez dwa stulecia. Pobudowali sobie miasta i stolicę w delcie Nilu. Byli elementem obcym, który zdominował kraj.
Rodzina Ahmose zapłaciła wysoką cenę za walkę z nimi. Jak możemy się domyślać, po skończonej wojnie – tak po ludzku, nie lubili wszystkiego co przypominało im wroga.
Izraelici przypominali go, chociaż Hyksosami nie byli. Byli jednak Semitami.
Nie sądzę by zależało w tym czasie Egipcjanom na wzroście liczby nawet najbiedniejszych w kraju Semitów.

 

 


Jesteśmy tylko ludźmi i pewne schematy zachowań powtarzamy od tysięcy lat. Po krwawych wojnach, prześladowaniach nawet wtedy, gdy zostaniemy zwycięzcami mamy ograniczone pokłady miłosierdzia i tolerancji do tego, co przypomina nam pokonanego wroga.


 

 

XVIII dynastia miała pewien słaby punkt, który na pewno był bolesny dla władców – mieli problem z dziedziczeniem tronu, brakowało pierworodnych synów. Nie rodzili im się męscy potomkowie lub umierali nim zasiedli na tronie.
Następcą Ahmose był jego trzeci syn Amenhotep I.
Ten przekazał władzę Totmesowi I, swojemu szwagrowi.
Dalej jest równie ciekawie, bo Totmes I ma córkę o imieniu Hatszepsut, która jako dziecko z pierwszej wielkiej małżonki faraona ma prawo do tronu a jego syn z drugorzędnej żony już takiego prawa nie ma.
Ten syn to Totmes II, który zostaje ożeniony z Hatszepsut. Żyje on krótko i zostawia po sobie córkę urodzoną z Hatszepsut, która dziedziczy krew faraonów i ma prawo do tronu oraz syna z drugorzędnej żony, który takowego prawa nie ma a jest nim sam Totmes III.
Hatszepsut zostaje regentką małego Totmesa a później faraonem. Tak, to nie pomyłka, ona została faraonem. To jedna z ciekawszych postaci starożytnego Egiptu. XVIII dynastia to skarbiec niezwykłych kobiet.

Totmes III to wielki wojownik, strateg, którego kampanie są podziwiane do dzisiaj.
Po nim na tronie zasiada jego syn Amehotep II i nie jest on pierworodnym. Prawdziwy następca tronu zmarł i tym sposobem nastolatek, który nie miał być faraonem został nim.
Amenhotep II nie zostawił tronu swojemu pierworodnemu ale Totmesowi IV. Następni faraonowie tej dynastii to Amenhotep III i sławny Echnaton.
Tyle tytułem wstępu o XVIII dynastii, której przedstawicieli opiszę wam dokładniej i poszukamy wśród nich faraona za panowania którego na Egipt spadły plagi opisane w Biblii.

 


Faraonowie z XVIII dynastii są mocnymi kandydatami na to by być postaciami z kart Biblii, chociaż ta nie podaje ich imion. To, że ich tam nie ma nie jest takie dziwne. Zacieranie pamięci o ludziach to jakby uśmiercanie ich po raz drugi. Pamięć ludzka, przetrwanie w niej imienia, było ważne kiedyś a i dzisiaj nie jest dla nas bez znaczenia.


 

O pierwszym faraonie z tej dynastii przeczytacie w artykule „Ahmose I – faraon, który nie znał Józefa”.
Później cofniemy się jeszcze odrobinę do czasu Józefa. Nie będziemy kombinować i snuć dziwnych pomysłów, ale ściągniemy znowu informacje o datach z Biblii.

 

Kiedy to Józef ściągnął rodzinę do Egiptu?

 

 

Rodzaju 15,13-14
„I wtedy to Pan rzekł do Abrama: Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy”.

 

 

Wyjścia 12,40
”A czas pobytu Izraelitów w Egipcie trwał czterysta trzydzieści lat.”

 

Na podstawie tych wersetów możemy uznać, że Izraelici byli w Egipcie 430 lat, z czego 400 nie wiodło im się dobrze.
Dodajmy więc 430 do daty wyjścia 1463 i mamy rok 1893/1873, który przyjmiemy jako ten, w którym Jakub z rodziną zjechał do Egiptu. Witał go syn – wielka figura w tym czasie i faraon.

Znowu trafiamy w ciekawe czasy panowania XII dynastii. Kraj podnosi się z kolan, bogaci, władza faraonów się umacnia, jest wzorowo zarządzany, można powiedzieć, że to jedna wielka budowa i rozwój gospodarki. Dzieje się jednak coś dziwnego, co widać w sposobie przedstawiania faraonów.
Zamiast zwycięscy zatroskana mina – tzw. portret pesymistyczny. To nie pasuje do sposobu, w jaki mieszkańcy Egiptu widzieli króla-boga.

Nim przedstawię wam faraonów XVIII dynastii i ich rodziny opowiem, co nieco o owych Hyksosach, którzy byli cierniem dla Egiptu przez dwa stulecia.

 

Beata

 


Podobał Ci się artykuł?
Zostaw komentarz, polub go na Facebooku.
Uważasz, że może się komuś przydać prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).


 

11 komentarzy

  • Tomasz 30 grudnia, 2016 at 13:38

    Jestem również skłonny szukać góry Horeb „tam gdzie wskazuje je Biblia czyli w kraju Madianitów” – trudno zrozumieć nie branie pod uwagę istotnych argumentów za tą lokalizacją – chyba, że rzeczywiście geopolityka ma jednak (niestety) spory wpływ na postrzeganie historii.
    Za niniejszy artykuł dziękuję i czekam na ciąg dalszy. Pozdrawiam.

    Reply
    • Podkop 31 grudnia, 2016 at 04:06

      Większość cudownych odkryć i potwierdzeń lokalizacji miejsc opisanych w Biblii a znanych i otaczanych kultem od IV wieku to pomysły cesarzowej Heleny, mamy Konstantyna Wielkiego. Podobnie było z Synajem. Takie miejsca rozkręcały biznes pielgrzymkowy. Podatki więc płynęły większym strumieniem do skarbca 😉

      Reply
  • Ania 31 grudnia, 2016 at 05:07

    Czytałam kiedyś artykuł o ludziach, którzy wybrali się na poszukiwanie góry Synaj tą drogą, która jest opisana w Biblii i znaleźli, chyba nawet nagrali jakiś filmik.

    Reply
    • Podkop 31 grudnia, 2016 at 05:49

      O różnych wersjach tej drogi można opowiadać długo tak jak o miejscach postojów 🙂 Jest po kilka kandydatów na to by być opisanymi w Biblii kolejnymi przystankami Izraelitów w drodze na Synaj i podczas wędrówki po pustyni. Kilka na Półwyspie Synaj, kilka na Arabskim i w Jordanii. Pamiętasz może jak się nazywali ci ludzie?

      Reply
      • Ania 31 grudnia, 2016 at 07:43

        Na Youtube jest film „Góra ognia”, to też oglądałam, ale na pewno było coś jeszcze, bo pamiętam, że szukając góry znaleźli gorzką wodę w Mara, ale może to był też film a nie artykuł, w tej chwili ciężko mi jest sobie przypomnieć, ale nazwisk na pewno ci nie podam, zwykle zupełnie nie zwracam na nie uwagi.

        Reply
  • Pres 19 lutego, 2017 at 07:18

    Pani Beata pisze: „…rok 1893/1873, który przyjmiemy jako ten, w którym Jakub z rodziną zjechał do Egiptu. Witał go syn – wielka figura w tym czasie i faraon.”
    Kompletna bzdura.
    W Biblii pisze wyraźnie, że aby pochować ojca w Mamre Józef prosi o zgodę faraona.

    Reply
    • Podkop 21 lutego, 2017 at 06:42

      Uważasz, że hasło „Kompletna bzdura” to jakiś argument?
      Napisz konkretnie co nazywasz bzdurą;
      daty których nie zanegowałeś,
      pozycja Józefa w Egipcie, o której mówi tekst Biblii?

      Czy gdzieś napisałam, że Józef nie pochował ojca albo nie prosił władcy Egiptu o zgodę na wyjazd?

      Z czym polemizujesz?

      Może tylko chciałeś tak sobie po pyszczyć hasłem „Kompletna bzdura, bo na temacie poruszany w artykule nie masz nic do powiedzenia?

      Przemyśl następnym razem co i dlaczego chcesz komentować.

      Reply
  • Marcin 21 lutego, 2017 at 18:21

    Fajny wpis, ale widzę pewien problem z tymi datami. Wynika on z tego:

    „Lecz rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. I rzekł do swego ludu: «Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas. Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W wypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami w walce przeciw nam, aby wyjść z tego kraju». Ustanowiono nad nim przełożonych robót publicznych, aby go uciskali ciężkimi pracami. Budowano wówczas dla faraona miasta na składy: Pitom i Ramses. ” (Wj1:8-11)

    Nie jestem w tej kwestii ekspertem, więc zajrzałem na Wikipedię:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pi-Ramzes

    Mogłabyś to jakoś skomentować Beatko?

    Reply
    • Podkop 22 lutego, 2017 at 09:46

      Nie ma problemu z datami.
      Zasygnalizowałeś inny problem: z identyfikacją miast przy budowaniu, których pracowali Izraelici w Egipcie.
      Tekst Księgi Wyjścia mówi o miastach Pitom i Ramesses/Raamses.
      Pi -Ramzes nie musi być jednym z tych miast albo – co ciekawsze – jego historia jest o wiele starsza niż czasy Ramzesa Wielkiego, było dawną stolicą 😉
      O miastach budowanych przez niewolników izraelskich, śladach obecności koczowników semickich w Egipcie czy po Józefie, lokalizacji góry Horeb, miejscach postoju Izraelitów podczas wędrówki po pustyni, śladach podboju po wkroczeniu za Jordan napiszę osobne artykuły.

      Reply
  • Klaudiusz 20 września, 2017 at 09:00

    Lokalizacja góry Horeb w dzisiejszych czasach to nie problem , pisza o tym starozytni, Flawiusz i inny, w dziejach apostolskich tez mamy jej lokalizacje w Arabii, ciekawostka jest ,że w dzisiejszych czasach, nadal wokół góry są nazwy związane z imieniem Mojżesza. mamy tez obok góry piktogramy, jest wystarczojaco miesca by tak duża liczba ludzi mogła tam się zmieścić. Jak wspomniała autorka , matka Konstantyna sporo namieszała, wiele budynków zbudowanych za jej czasów, zakrywają ciekawe budowle, które szukają archolodzy.Kolejny problem to niektórzy archolodzy , ktorzy na siłę próbuja szukać :
    1. Izreael – nie było exodusu
    2. pokazać -że Palestyna(nazwa dopiero fukcjonuję od 133n.e.) niema i nigdy nie było ludu palystyńskiego. na siłe szukac dowodów ich istnienia, lud Kanaan to nie palestyna,
    3.poprawnośc polityczna- niestety patrząc np. na ONZ jakie sankcję narzucił Izraelowi i , jakie na kraje ościenne , pokazuje dokładnie kto tu ma być góra.
    4.Trzeba pamiętać ,że duzo proroctw o Izraelu jeszcze się nie spełniło, komuś zawsze zależało by te proroctwa się nie spełniły.
    Podam jeden przykład jak przeciwnik „Szatan” starał się od początku zniszczyć cały lud Izraela.
    1 Samuela 15:1-4 czytamy ,że poprzez proroka Saul miał zabić wszystkich amelikitów jednak w 9 wersecie Saul , postanawia zostawić jedna osobę przy życiu. Możemy się zastanowić, przecież to tylko jeden człowiek ale czytajać biblię Estery 3 cały rozdział, dochodzimy,że potomek jedynego zostawianego przy życiu wtedy , przeprowadził plan wymordowania całego narodu Izraelskiego.

    Reply
    • Podkop 21 września, 2017 at 05:11

      Hm, a jednak lokalizacja góry to problem o czym świadczą dyskusje i uznawanie nadal Synaju na Synaju – czyli typu mamy Konstantyna za właściwą lokalizację.

      Co do Szatana to nie on a nieposłuszeństwo bożym poleceniom pozwoliło przeżyć Amalekicie 😉
      Zawinił człowiek.
      Szatana – słowo to oznacza „przeciwnik” i nie zawsze jest to Szatan a często szatan – człowiek również może nim być. To nie musi być imię czy tytuł. Stawienia = i między Szatanem, Diabłem i Lucyferem oraz personifikacja całej trójcy to ciekawa tradycja, dodanie im skrzydeł i rogów wcale nie taka stara.

      Reply

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »