Czym jest kultura archeologiczna – słownik archeologiczny

Kultura to pojemny termin. Dla każdego może znaczyć coś innego a użycie słów będzie nadal prawidłowe. Mamy więc kulturę materialną, duchową, osobistą czy polityczną.
Czasem słowo „kultura” bywa użyte zamiennie ze słowem „cywilizacja”.
Pojawiają się tu takie pojęcia jak krąg kultury/cywilizacji rzymskiej, kultura/cywilizacja chrześcijańska, kultura etruska, słowiańska.
Bywa, że pod pojęciem kultury rozumiemy to co tworzą ludzie na danym terenie w sferze materialnej i duchowej. Owych ludzi nazywa się ludem i zwykle przyjmuje, że byli oni jednorodni językowo i biologicznie/rasowo.

 

 

Jedną z wielkich zagadek jest pochodzenie starożytnych ludów.

 

 

Czasem mamy zapisy, przekazy, legendy mówiące o korzeniach tego czy innego ludu. Tu pojawia się problem, bo jak zdefiniować ów „lud”.
Jakie kryterium uznać za podstawowe: pochodzenie biologiczne, język, wierzenia, kulturę materialną, system wartości uznawany przez jego przedstawicieli. Trudne pytania. Odpowiedz na nie jest tak samo trudna, gdy dotyczy dzisiejszych ludów, narodów. Chociaż wszelkie ideologie z końcówką „-izm” usiłują wcisnąć nam jedynie słuszne odpowiedzi.

Dzisiaj chcę wam przybliżyć pojęcie kultury archeologicznej, która jest czymś innym niż kultury, które dałam jako przykład na początku tekstu.
Na facebook wrzucam raz w tygodniu grafiki pod wspólnym tytułem „słownik archeologiczny” i to co pod pojęciem kultura rozumieją archeolodzy wygląda na niej tak:

 

 

 

 

 

Kultura archeologiczna to jednostka służąca uporządkowaniu artefaktów, stanowisk przez połączenie ich w jednostki klasyfikacyjne.

 

 

W jedną kulturę łączy się więc stanowiska mające np. podobny obrządek pogrzebowy. Tak wyróżniono na przykład kulturę grobów jamowych.
Nazwą objęto stanowiska o podobnych pochówkach, ale jako, że kultury w archeologii trwają zwykle dość długo dzieli się je na fazy rozwojowe.
Często bywa też kultura archeologiczna podzielona terytorialnie na lokalne gruby nieco różniące się między sobą, czasem jest to tylko drobny element jak np. rodzaj zdobienia ceramiki.
Podobne kultury łączy się w kręgi kulturowe np. krąg kultury śródziemnomorskiej.

Nazwy kultury archeologiczne otrzymują od miejsca gdzie po raz pierwszy ja wyodrębniono albo tego gdzie znajduje się najbardziej reprezentatywne stanowiska. Tak było z kulturami Uruk, Halaf, Vinča.
Czasem rodzaj najbardziej typowych wyrobów, wytwarzanych naczyń lub sposób ich zdobienia daje nazwę całej kulturze np. kultura ceramiki wstęgowej rytej, amfor kulistych.
Bywało, że obrządek pogrzebowy był tym co decydowało o wyodrębnieniu kultury archeologicznej i to on nadawał jej nazwę.

 

Zapamiętajcie.

 


W archeologii pojęcie kultury ma jedynie znaczenie w klasyfikacji, porządkowaniu informacji o tym co wykopano. Nie musi mieć związku z prawdziwymi ludami, grupami etnicznymi, językiem jakim jej twórcy się posługiwali.


 

 

Stawianie znaku równości między kulturą archeologiczną a ludem jest bardzo, bardzo ryzykowne.
Jako lud rozumiemy grupę ludzi posługującą się tym samym językiem, mającą tę samą kulturę materialną, duchową, zwykle jednorodną rasowo
Zresztą kultura nawet ta dzisiejsza, rozumiana jako materialna czy duchowa nie jest przyporządkowana do jednego języka czy nacji.
Materialna staje się coraz bardziej globalna, zwłaszcza pewne jej elementy. Duchowa jest dość mocno wymieszana wraz z przemieszczaniem się wyznawców różnych religii po świecie.
Dzisiaj mówimy bardziej o cywilizacji np. zachodniej niż kulturze zachodniej.
Taki sam bałagan pewnie panował w przeszłości i gdybyśmy starali się wszystkie te puzzle ładnie przyporządkować do języka, grupy etnicznej itp. Poleglibyśmy na starcie.

Pewne idee tak dotyczące świata materialnego jak i duchowego ludzi przemieszczały się w przestrzeni i czasie. Bywało, że były prawie zapomniane, by po przerwie wybuchnąć na nowo.
No właśnie i tu jako przykład dam Celtów.
Migrowali ludzie czy idee?
Być może obydwa te procesy zachodziły równocześnie.
Dobre pytanie a odpowiedź na nie jest niemożliwa do uzyskania.

Pojęć jakie stosuje archeologia i inne nauki nie da się przełożyć 1:1 na ich powszechne, nazwę je normalne znaczenie. Kultura to jedno z nich ale taka sama sytuacja ma się z językami, podwójną identyfikacją ludów, o której wam wspominałam w artykule o Sargonie, kandydacie na biblijnego Nimroda.

 

Czytam czasem maile lub komentarze gdzie jakaś gorąca głowa zarzuca naukowcom fałszowanie lub przemilczanie odkryć, tendencyjne przedstawianie faktów.
OK, często badacze nie zgadzają się z różnych przyczyn z tym co można przeczytać w Biblii. Bywa, że wierzą w innego boga, są deistami lub ateistami i to wpływa na interpretacje znalezisk, ale bez przesady, to nie jest wielki spisek archeologiczny przeciw Biblii.
Chociaż jak to w życiu bywa oszołomy są w każdej grupie i czasie więc znajdziecie takie typy także wśród naukowców.
Owszem, bywa, że jakieś odkrycia nie są publikowane od razu bo zwyczajnie lądują w piwnicach instytutów badawczych i czekają na swoją kolejkę do analizy. Zdradzę wam, że te piwnice i kolejki czasem są przepastne, może nie aż takie jak hangar, w którym utknęła Arka, ale jednak spore.

Trafiają się i takie sytuacje, gdy faktycznie nie wiadomo co zrobić z jakimś artefaktem. Komplikuje on swoim pojawieniem się ustalony porządek dziejów. Rozsądniej jest wtedy zatrzymać się z ogłaszaniem sensacji i poczekać co będzie dalej, co wykopie się w kolejnym sezonie na tym stanowisku.
Rozsądek to jedno a klapki na oczach nie pozwalające wyjść poza ustalony paradygmat to drugie.
Przemilczanie, pomijanie niewygodnych wyników badań w jakiejkolwiek dziedzinie nauki nikomu nie służy na dłuższą metę.
Tu jednak wkraczamy na teren etyki, moralności i odwagi osobistej nie tylko badaczy.

Pochopnie wyciągane wnioski z wykopalisk nie potwierdzą wiarygodności Biblii.
Bywa, że wykopaliska nie są w stanie dać odpowiedzi na pewne pytania jak to jakim językiem mówili mieszkańcy tego czy innego rejonu, gdy nie mamy zachowanych źródeł pisanych.

 

 


Rozsądniej nie budować fantastycznych hipotez nawet w dobrej wierze.


 

 

Odpowiedzi na pytania kim byli rasowo twórcy kultur starożytnych może dostarczyć jedynie genetyka. Ta jednak nadal nie powie nic o języku.
Tak, użyłam terminu rasa, który jest niepoprawny politycznie, ale nie tak dawno miałam dość ostrą wymianę zdań na temat czarnych faraonów i starożytnego Egiptu w kolorze hebanu. Nic to, że teza jest wzięta z sufitu a jednak ostro lansowana w niektórych środowiskach. Ważniejsze było dla mnie odkrycie, że powiedzenie o jakiejś kulturze, jej osiągnięciach bez przypisania jej wszystkim kolorom ludzi poza białym uznaje się za rasistowskie. Biały człowiek ma mieć wieczne poczucie winy i bez jęku oddać wszystkie swoje osiągnięcia na przestrzeni dziejów innym. Jak tak dalej pójdzie to podobne żądania spadną także na skośnookich ludzi z krajów nad wielkimi rzekami Azji.
Rasizm jest niebezpieczny gdziekolwiek się pojawi. Może nim być człowiek o każdym kolorze skóry.
Gdy rasizm wkrada się do nauki zaczynają mi przelatywać po głowie najczarniejsze myśli. Nie tak dawno temu, przed wybuchem II wojny polityka, „-izmy” wmieszały się w archeologię i sprawę pochodzenia Słowian. Na siłę zaczęto lansować przeciwstawne sobie hipotezy i tendencyjnie interpretować odkrycia. Dawano odpowiedzi na pytanie, na które nie dał się jej wtedy podać w najmniejszym stopniu.
Genetyka dzisiaj daje na nie częściową odpowiedz, ale tylko częściową, która potwierdza, że Słowianki są tubylcami od setek i tysiącleci.
Czy jednak słowiańskość, germańskość to tylko geny?
Dla mnie nie.
Język może mieć o wiele większe znaczenie z naszą identyfikacją w świecie narodów, kultury niż geny. To język decyduje o sposobie postrzegania świata, narzuca nam sposób myślenia, kreuje nas.

Kolejna rzecz to przetrwanie wzorów, idei w czasie i przestrzeni dla ludów niezależnie od tego czy miały one z sobą kontakt czy nie.
Taka siekiera, topór nie są tu dobrymi przykładami ponieważ to użycie ich jako narzędzia w konkretnym celu wymusza kształt.
Podobnie ma się sprawa wzorów takich jak spirala, linia falista – są czymś powszechnym, oczywistym jakby wpisanym w nasze geny i nie trzeba tu doszukiwać się dziwacznych teorii przenoszenia idei.
Są jednak wzory i formy, które są dość dziwne a ich użycie nie tłumaczy ich zastosowania. Ich złożoność przeczy twierdzeniu by powstały jako spontaniczna twórczość ludzkich umysłów niezależnie od siebie w różnych miejscach.
Chyba, że założymy wspólne korzenie – miejsce i czas – dla całej populacji ludzkiej. Wtedy pewne historie jak potop, wzory jak swastyka, labirynty itp. mogły przetrwać w pamięci ludzkości.

 

 

Archeologia bada w zasadzie tylko cienie przeszłości.

 

 

Do momentu pojawienia się pisma mamy informacje, które trudno jednoznacznie zinterpretować tak jakbyśmy tego chcieli, poznając lud, język, grupę etniczną, wierzenia ludzi badanych kultur archeologicznych. Z tego powodu pewne jednoznaczne i ostre teorie czy hipotezy są niepoważne, gdy je stawiają badacze.
Same wyznaczane tu kultury są sztucznymi tworami mającymi swoje źródło w głowie badacza.
Nawet ich ciągłość lub jej brak na jakimś terenie zależy od definicji kultury jaką przyjmujecie, tego elementu, który decyduje o jej wyróżnieniu np. ceramika, wzory na niej, forma grobu itp.

 

 


Dobrze podchodzić do badania przeszłości z pokorą, starając się ją poznać i zrozumieć, ale bez stawiania kategorycznych twierdzeń zwłaszcza, gdy mowa o okresach bez źródeł pisanych.


 

 

Na facebooku raz w tygodniu pojawia się słowniczek archeologiczny. Jeżeli chcecie bym pojęcia, słowa jakie w nim będę umieszczać omawiała szerzej – jak dzisiejszą kulturę archeologiczną, napiszcie mi to w komentarzu.

 

Beata


Podobał Ci się artykuł?
Zostaw komentarz, polub go na Facebooku.
Uważasz, że może się komuś przydać prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).


 

No Comments

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »
Close