Najciekawsze odkrycia archeologiczne 2025 roku wybrałam i ustawiłam w kolejności nieprzypadkowej – tak jak je oceniam, to one mnie zainteresowały najbardziej.
Numerem 1 jest chyba w każdym takim zestawieniu robionym przez osoby zajmujące się archeologią zawodowo lub interesujące się starożytnością, pierwszy od 100 lat odnaleziony grobowiec faraona.
1. Grobowiec faraona Totmesa II
W lutym ubiegłego roku brytyjscy i egipscy archeolodzy weszli do grobowca w Dolinie Królów, którego lokalizacja była znana co prawda już od 2022 roku. Spodziewano się, że jest to raczej grób jednej z żon faraona, nie było więc ciśnienia, by szybko wejść do środka. Po otwarciu korytarza, dotarciu do komory grobowej okazało się, że są praktycznie puste, do tego dość mocno zniszczone na skutek powodzi. No tak, bo na pustyni też pada, rzadko, ale jednak a kilka tysiącleci wstecz padało częściej. Był nawet taki czas, że starożytni Egipcjanie budowali tamy przeciwpowodziowe, o czym pisałam w „Gdy Egipt faraonów tonął w deszczu”. Wielkość komory i zdobienia ścian, na których namalowano sceny z Amduat – to taka wersja Księgi Umarłych, ale dla władców, upewniły ekipę co właśnie odkryli.
Teraz było już wiadomo, że grobowiec był miejscem ostatecznego spoczynku jakiegoś faraona. Trudno jednak byłoby odkryć którego, ponieważ został opróżniony, najprawdopodobniej niedługo po powstaniu. Zawartość zabrano, jak się wydaje w celu ochrony przed rabusiami i zapewnienia władcy spokoju. Brak było śladów typowego włamania i rabunku, podczas którego zawsze są zniszczenia i bałagan. Tu zostało zaledwie kilka drobiazgów jednak bardzo cennych właśnie dla identyfikacji właściciela grobu. Fragmenty alabastrowych naczyń i inskrypcje wskazały na Totmesa II. Jako że było kilku Totmesów najważniejsza była informacja, że jego żoną była Hatszepsut.
Faraon ten był synem wielkiego Totmesa I i ojcem, moim zdaniem największego władcy starożytnego Egiptu, Totmesa III no i mężem Hatszepsut, kobiety faraona. Panował krótko, bo zaledwie 4-7 lat. Lata te przypadały gdzieś między 1480 a 1500 p.n.e. Różnie je umieszczają różni badacze starożytnego Egiptu. Nie miał więc czasu, by się czymś wyróżnić. Zmarł młodo. Jako jego mumia jest wskazywana jedna ze znalezionych w skrytce DB320 w Deir el-Bahari. Nie wydaje się jednak, by tak było, ze względu na zbyt duży wiek tego człowieka w chwili śmierci.
Więcej o odkryciu przeczytasz i zobaczysz zdjęcia w artykule opublikowanym na stronie University of Cambridge „The Tale of the Tomb of Thutmose II”.
2. Żelazo w Tamil Nadzie było w użyciu już 5300 lat temu
Lubię szukać nieoczywistych rzeczy i miejsc wśród odkryć archeologicznych. Najstarsze ślady użycia jakiegoś materiału, techniki czy sposoby ludzkich zachowań zawsze mnie pasjonowały, tak ładnie burzą one uporządkowany paradygmat w głowach nie tylko akademików. Takim przykładem znanym z podręczników archeologii, jednak bez zwrócenia uwagi na wiele nieoczywistości tego miejsca i życia ludzi w paleolicie – z tego okresu pochodzi stanowisko – są Dolni Věstonice, o których przeczytasz, klikając w Dolni Věstonice – morawskie stanowisko z paleolitu wymykające się schematowi.
Użycie żelaza miało być kolejnym wielkim krokiem w rozwoju cywilizacyjnym ludzkości. Przyjęto, że pierwszymi wytwórcami z żelaza byli Hetyci około 4400 lat temu jednak najstarsze wyroby są o 3600lat starsze niż to szydło – Najstarszy kawałek metalu na Bliskim Wschodzie.
No dobrze sporadyczne pojawienie się, pojedyncze przedmioty a wytop, obróbka świadczące o normalnym użyciu tego metalu, nawet gdyby był drogi, nie każdego na niego było stać to coś innego. Hetyci byli w tym zbyt zaawansowani, by był to początek kariery żelaza. Kto był pierwszy i gdzie to się zaczęło, to dobre pytanie, na które odpowiedzi nie ma.
Na pewno nie spodziewałam się informacji, że archeolodzy odkryli żelazne przedmioty w sześciu miejscach Tamil Nadu – to stan Indii zajmujący wschodnią i środkową część południowego końca kraju. Odkryto je w Adichchanallur, Sivagalai, Mayiladumparai, Kilnamandi, Mangadu i Thelunganur. Odnalezione wyroby są datowane na 2,953–3,345 p.n.e., czyli mają po 5.000 do 5.400 lat. Ważne jest to, że metal był tam wytapiany i obrabiany, nie są to więc importy. Coraz ciekawiej przedstawia się mapa z bardzo wczesnymi miejscami obróbki żelaza burząc też utarte szlaki myślenia o rozwoju cywilizacji, jakimi kazała nam kroczyć nauka.
Więcej przeczytasz i zobaczysz zdjęcia z wykopalisk w artykule „Did Iron Age 'begin’ in India? Tamil Nadu dig sparks debate”.
3 Najstarsze mumie suszone w dymie mają 12 000 lat
Obrządek pogrzebowy to jeden z ciekawych do obserwacji i badań ludzkich zwyczajów. Mówi o naszej trosce o innych, strachu przed śmiercią bądź jej braku i coś o rodzaju wrażliwości, jaki mamy. Mumifikacja to jeden z dziwniejszych sposobów grzebania zmarłych. Mumie stworzone intencjonalnie są obecne w Ameryce Południowej oraz Egipcie. Te powstałe w sposób naturalny przez wysuszenie lub zatopienie w torfowisku są znajdowane w różnych miejscach. Do niedawna jednak najstarsze odnalezione mumie miały nie więcej niż 7 000 lat. Prace wykopaliskowe w Azji Południowo-Wschodniej w południowych Chinach, Wietnamie, na Filipinach, w Laosie, Tajlandii, Malezji i Indonezji, przyniosły odkrycie mumii, których wiek jest datowany na 12 000 lat, jeszcze na mocny paleolit w tym regionie.
Nie tylko wiek jest tu zaskakujący, ale i proces, jakiemu poddawano ciała, by zachować je jak najdłużej. Były one suszone nad ogniem, w dymie. Sam proces musiał rodzic duże wyzwanie w tym monsunowym klimacie a silnie podkurczone nogi i całe ciało mocno zwarte, w pozycji jak w silnym przykucu też go nie ułatwiały.
O odkryciu przeczytasz na stronie The Australian National University w artykule „Oldest evidence of mummification uncovered by ANU experts”.
A tekst, zdjęcia i mapę znajdziesz na stronie Archaeology News Online Magazine w „The oldest mummies in the world: ancient Southeast Asian burials rewrite early human history”.
4 Starożytna egipska łudź imprezowa
Myśląc o ludziach sprzed tysiącleci ciągle mam w głowie zdanie – „to byli ludzie tacy jak my”, a co za tym idzie, mieli podobne potrzeby, leki, wady i zalety. Lubili też pewne przyjemności, które nawet dzisiaj są uznawane za nico dekadenckie i elitarne, jak imprezy na wielkich jachtach.
Starożytni Egipcjanie także kochali takie rozrywki. Urządzali je na wielkich łodziach, których siłą napędową były mięśnie w wioślarzy. Nazywa się ten typ łodzi thalamegos. Jeną z nich odnaleziono na głębokości zaledwie 7 m pod wodą. Miała 35 m długości i 7 szerokości. Na pokładzie zapewne stał pawilon z pokojem lub pokojami dla gości, w których jedzono, tańczono, wypoczywano i robiono pewnie inne rzeczy, o których nie wspominam tutaj. Zatonęła 2000 lat temu. Zachował się tylko kadłub
Archaeology News Online Magazine w artykule „Ancient Egyptian pleasure boat unearthed in Alexandria’s sunken harbor”.
5 Perełka roku
Prawdziwą perełką wśród tegorocznych odkryć archeologicznych była dla mnie korekta informacji po pewnym odkryciu, a właściwie nie o całym odkryciu tylko jednym szczególe, który jednak zmieni cały obraz i interpretacje owego znaleziska.
Naszą perełką jest szkielet kobiety odnaleziony w latach 50 ubiegłego wieku w Anglii. Było to w miejscu bardzo malowniczym, tam, gdzie granice wody i lądu wyznaczają imponujące białe klify, w Beachy Head, stąd i nazwa, jaką nadano kościom i ich właścicielce – Beachy Head Woman. Jak to często bywa z odnalezionymi skarbami, zapakowano ją w pudełko, które złożono w magazynie w Eastbourne.
No i….zapomniano.
Dopiero w 2012 roku odkryto ją ponownie i rozpoczęły się badania, kim jest, skąd pochodzi. Datowanie umiejscowiło ja w czasach, rzymskiej Anglii w przedziale od 129 roku do 311 roku. W chwili śmierci była młodą kobietą, jej wiek oszacowano na miedzy 18 a 25 lat. Szkielet zdradził też jej wzrost — około 150 cm.
W 2013 roku przebadano czaszkę i na podstawie wyciągniętych wniosków zrobiono rekonstrukcje głowy. Czaszka miała mieć cechy typowe dla ludzi z Afryki subsaharyjskiej, jak więc się domyślasz, idąc za ciosem, wybrano odpowiednio ciemny kolor skóry, oczu i włosów. Ogłoszono oczywiście, że odnaleziono pierwszą Brytyjkę o pochodzeniu subsaharyjskim. By uczcić to odkrycie, w 1916 roku odsłonięto nawet tablicę pamiątkową, mającą upamiętnić pierwszą Brytyjkę o korzeniach Afrykańskich, ale z tej części kontynentu, który do niedawna nazywano Czarną Afryką. Była feta zgodna z linią polityki kraju, który odrzuca swoje korzenie. Wróć – to elity władzy i biznesu, bo na to trzeba kasy, mediów i siły, tak chcą prowadzić Brytyjczyków co widzimy i dzisiaj.
Nie zawsze jednak sprawy da się klepnąć na amen, gdy w jakimś temacie palce maczają badacze, nawet ci akademiccy, poprawni politycznie. Tak było i tym razem. W 2017 prowadzono dalsze badania, które wskazały na to, że dieta morska i inne wyniki wskazują raczej na pochodzenie kobiety z Cypru. Lata 20 przyniosły kolejne badania i dzisiaj oficjalnie już wiemy, że genetycznie pasowała do ówczesnej populacji z tego terenu. Miała jasną skórę, włosy i oczy. Tymczasem uczeni lansujący tezę o pochodzeniu kobiety z głębokiej Afryki tłumaczą zmianę narracji lepszymi metodami badań, które odkryły błąd i oczywiście nauka zwyciężyła.
Ja jednak, a sądzę, że nie tylko ja, widzę tu inny problem.
Wszelkie rekonstrukcje i interpretacja faktów powinna być wolna od filtra własnych poglądów, narzucającego ich wynik. Tu mamy przykład wpasowującej się w narracje multikulti interpretacji, ale to miało miejsce już wcześniej. Jeszcze nie tak dawno neandertalczyka przedstawiano jak karykaturę człowieka. Oczywiście prymitywnego człowieka. Takie wnioski pochodziły z badania szkieletu schorowanego starca, a ten fakt pomijano i poglądu, że przecież my jesteśmy najmądrzejsi, najbardziej rozwinięci. Do dzisiaj to nonszalanckie podejście do starożytnych kultur bardzo często wyłazi w narracji badaczy.
Wiem, że to kłopotliwe, ale zawsze badając jakiś problem, rzecz i to nie tylko z takich dziedzin jak archeologia czy historia starożytna, warto zadać sobie pytanie czy nie przepuszczam informacji przez filtr własnych lęków, uprzedzeń lub życzeń, by sprawy miały się tak a nie inaczej.
Więcej przeczytasz Journal of Archaeological Science w artykule Beachy Head Woman: clarifying her origins using a multiproxy anthropological and biomolecular approach
Jak wyglądała Beachy Head Woman zdaniem badaczy do niedawna zobaczysz klikając TU
Tak wygląda po dokładnych badaniach bez filtra modnej ideologii TU

Do napisania.
Beata
Uważasz, że artykuł może się komuś przydać – prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).
Pomożesz mi w utrzymaniu i rozwoju Podkopu stawiając mi „kawę” lub zostając Patronem Podkopu.

Brak komentarzy
Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.