Szkarłat — luksusowy starożytny barwnik, małe owady, Biblia i ostatnie słowa Jezusa

Tytuł brzmi trochę dziwnie, bo co może łączyć szkarłat — luksusowy starożytny barwnik, małe owady, Biblię i ostatnie słowa Jezusa?
Wyjaśnię to po kolei.
Ludzkość używała barwników od zawsze. Malowano ciała, ściany budynków, jaskiń. Barwniki tam używane były mniej lub trwalsze. Musiały być odporne na nieco inne zagrożenia zmywania niż tkaniny, zwłaszcza te, z których szyto odzież. Co prawda nie prano dawniej, a nawet jeszcze nie tak dawno ubrań po jednym czy nawet kilku założeniach, ale pot, deszcz, słońce i tak robiły swoje, zmywając je lub powodując blaknięcie. Dlatego ten sam ocień koloru na ścianie pałacu, ciałach tancerzy i płaszczu mogły być barwione pigmentem mającym różne pochodzenie. Jedne były łatwo dostępne a inne nie.

 

Każda epoka ma swoje ulubione kolory. Starożytność kochała szkarłat, purpurę i niebieski/indygo. Uzyskanie ich wymagało stosowania drogich barwników wytwarzanych z rzadkich lub trudno dostępnych składników.

Szkarłat to kolor krwi, tak można by go najprościej opisać. Ubierali się w czerwień władcy i kapłani. Do dzisiaj noszą go rzymskokatoliccy kardynałowie. Mundury niejednej armii mają barwę krwistej czerwieni. Najlepiej rozpoznawalny wśród nich jest chyba mundur Kanadyjskiej Policji Konnej. Oczywiście nie mogę nie wymienić flag i sztandarów, na których czerwień pojawia się bardzo często. To kolor prestiżu, kapłana, poświęcenia, ochrony, ale i hańby. Czym były a czasem nawet nadal są dzielnice czerwonych latarni wiadomo, szarlatan litera była piętnem grzechu, czerwona nić rodem z Kabały pojawia się na nadgarstkach wszelkiej maści celebrytów. Dużo szkarłatu jest nadal wkoło nas i niesie on przekaz, który potrafimy czytać.

 

W jednej z jaskiń na Pustyni Judzkiej nazywanej Jaskinią Czaszek odnaleziono liczący ponad 3800 lat mały fragment szkarłatnej tkaniny. Ten kolor w biblijnym hebrajskim nosi nazwę tola’at hashani – תולעת שני, pojawia się aż 25 razy w Biblii. Odnaleziony w 2016 roku podczas wykopalisk fragment jest maleńki, ma zaledwie 2 cm, ale wartość, jaką niosą informacje, które przekazuje, jest ogromna. Datowanie radiowęglowe, po kalibracji, umieszcza go w środkowym brązie, dając daty 1954–1767 p.n.e.

 

Znane są szkarłatne tkaniny datowane na VIII wiek p.n.e. z Asyrii, która je sprowadzała z Armenii. Wytwarzano tam czerwony barwnik z robaczka Porphyrophora hamelii. Izraelski szkarłat miał także owadzie pochodzenie. Źródłem barwnika był tu jednak Kermes vermilio, czerwiec, który żyje na dębie kermesa (Quercus coccifera). W Nowym Świecie, w Peru, wykorzystywano Dactylopius coccus żyjącego na kaktusie. Nad Wisłą również żyje owad będący źródłem pożądanej czerwieni, to czerwiec polski. Barwiono nim tkaniny od starożytności do XIX wieku.  To ten mały owad dal nazwę kolorowi czerwonemu i miesiącowi — czerwiec. Czerwce, do dzisiaj są wykorzystywany jako źródło koszeliny a ta jest w kosmetykach – głównie kolorówce, artykułach spożywczych.

 

Robaczek Kermes vermilio  ma ciekawy cykl życia. Oczywiście jak to cały jego rodzaj przechodzi przez wszystkie fazy przemiany od jajka, przez larwy, po dorosłe osobniki. W jego wypadku najciekawsze dzieje się, gdy jest dorosłą samicą. Jest maleńka, ma od 3 do 8 mm długości i 2 do 4 mm szerokości. Żyje na dębie, żywi się jego sokiem. Gdy zbliża się czas złożenia jaj, przyczepia się do pnia lub gałązki na stałe – tak to ujmę. Nie można jej już oderwać od niego bez rozdarcia jej ciała. Zamienia się w małą, czerwoną kuleczkę chroniącą swoje jajka. Jej ciało zawiera wtedy najwięcej czerwonego barwnika i to właśnie w tym momencie zbierano owady, z ciał których wytwarzano szkarłatny barwnik. Suszono i mielono. Uzyskiwano w ten sposób barwiący na piękny kolor proszek, jednak trzeba było go bardzo dużo, bo musiało być go od 70 do 100% wagi tkaniny. Biorąc pod uwagę, że zbierano owady ledwo raz w roku przez około miesiąc, tuż po złożeniu przez nie jajeczek, które chroni jako czerwona kulka, staje się jasne, dlaczego cena szkarłatnych materiałów była wysoka.

 

Wracam jednak do samicy zwiniętej w kulkę, chroniącej swoje jajeczka. Wytwarza ona wtedy bardzo dużo czerwonego barwnika, który pokrywa jajka, a po wykluciu się pokryje jej dzieci. Ich ochrona to było ostatnie, co zrobiła. By wydać na świat potomstwo, musi się poświęcić i umrzeć. Jej ciało staje się białą skorupką.

Tkaniny barwione szkarłatem nazywanym w Biblii tola’at hashani – owadzim szkarłatem były w świątyni, z nich uszyto szaty kapłanów, ale ma go na sobie też Wielka Nierządnica z Objawienia Jana.

Ten konkretny robaczek jest też wymieniony w Psalmie 22 wersecie 7.

 

„Ja zaś jestem robakiem, a nie człowiekiem, wyszydzonym przez ludzi i przez lud wzgardzonym”.

 

To Psalm, który cytował Jezus, umierając na krzyżu. Znając sposób, w jaki umiera ten mały czerwiec, miejsca w świątyni, w których zawieszono tkaniny zabarwione nim na kolor krwi, trochę inaczej – pełniej, brzmią słowa tego Psalmu. Mówi dużo więcej niż wtedy, gdy nie znamy tych:

 

 

„Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?
Daleko jesteś, mój Wybawco, chociaż jęczę w bólu.
Boże mój, wołam w ciągu dnia, a nie odpowiadasz i nocą, a nie zaznaję spokoju!

A przecież Ty mieszkasz w świątyni, Chwało Izraela!
Tobie ufali nasi przodkowie, ufali, a Ty ich wyzwoliłeś. Do Ciebie wołali i zostali wybawieni, Tobie ufali i się nie zawiedli.

Ja zaś jestem robakiem, a nie człowiekiem, wyszydzonym przez ludzi i przez lud wzgardzonym.
Drwią ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, wykrzywiają usta i potrząsają głowami: „Zaufał PANU, niechże go ocali, niech go wybawi, jeśli go kocha!”

 

 

To jakby zobaczyć krzyż i słowa Jezusa w pełniejszym świetle. Przynajmniej dla mnie tym to było, gdy pierwszy raz odkryłam znaczenie tego konkretnego robaczka w Psalmie 22. Zwykły robak to rimma – רִמָּה ten z Psalmu 22 jest cenny i niezwykły. Użycie konkretnych słów w tekście nie było bez znaczenia. Tracimy jednak pełny przekaz, gdy ich nie znamy, czytając jedynie tłumaczenie. Marzy mi się, by kiedyś ukazał się przekład Biblii zawierający w przypisach zamiast doktrynalnych wywodów denominacji go wydającej wyjaśnienie słów, kulturowych kodów dla miejsca i czasu, o którym mówi oraz czasu powstania tekstu. Studiowanie Biblii, gdy sięgamy do interlinii, różnych tłumaczeń, słowników, wymaga skupienia i czasu, ale odsłania o wiele głębsze jej rozumienie. Warto jednak to zrobić zwłaszcza jeżeli uważasz siebie za chrześcijanina.

 

O szkarłatnej tkanie przeczytasz:

Early evidence of an archaeological dyed textile using scale-insects: The Cave of Skulls, Israel

The Scarlet Dye of the Holy Land – Arrow Zohar Amar , Hugo Gottlieb , Lucy Varshavsky , David Iluz

 

 

 

Do napisania.
Beata

 

 

 


Uważasz, że artykuł może się komuś przydać – prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).

Pomożesz mi w utrzymaniu i rozwoju Podkopu stawiając mi „kawę” lub zostając Patronem Podkopu.


 

Brak komentarzy

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »