Harran, miasto którego bogiem był Księżyc.

Harran, to stare miasto, które leżało na skrzyżowaniu dróg prowadzących do Damaszku, Niniwy i Kerkemisz. Szlak do Damaszku łączył się z Drogą Morską – jednym z najważniejszych szlaków komunikacyjnych starożytności wiodących do Egiptu i Północnej Afryki, a którego rola nie słabła przez tysiąclecia.
Szlak prowadzący na wschód szedł aż do Indii i Chin. Ten do Kerkemisz wiódł przez Anatolię do Europy. Poza nimi były trasa do Babilonu i ta do samego wybrzeża Zatoki Perskiej do Ur.

 

 

 

 

Ważnym gospodarczo i strategicznie punktem na mapie starożytnego świata był więc Harran.
Dobre miejsce na biznes. Wiem chyba co kierowało Terachem, że gdy tam dotarł to i osiadł, już nic i nikt go nie było w stanie przekonać by ruszył dalej.
W XIX w p.n.e. było tam bezpiecznie, wygodnie, dostatnio – po co szukać innego miejsca. Do tego znajoma atmosferka i folklor religijny, bo tu jak w rodzinnym Ur panował bóg Księżyca Sin. Abraham na szczęście nie zapuścił tam korzeni na dobre.

Miasto jest wspominane w tekstach tabliczek z pismem klinowym, które znaleziono w Marii a datowanych na XIX-XVIII w. p.n.e.

 

 

Rozpisane Marii

 

 

To starożytne miasto które leżało na terenie dzisiejszej wschodniej Syrii. Rozkwit tego miejsca przypada III i II tys. p.n.e. Jego znaczenie dla archeologii wyznacza odkrycie 25 000 tabliczek pokrytych pismem klinowym.

 

 

Jedna z tabliczek znalezionych w Marii a obecnie przechowywana w Luwrze

 

Informacje zawarte na nich są przeróżnego rodzaju i poszerzyły w stopniu trudnym do przecenienia wiedzę na temat życia i funkcjonowania miast oraz pojedynczych ludzi w II tyś p.n.e. Podobne znaczenie i uzupełniającą wartość poznawczą mają inne biblioteki tabliczek pełnych klinowych tekstów, o których jeszcze napiszę.

 

 

Historia Harranu.

 

 

W starożytności Harranem władali i zamieszkiwali je kolejno Amoryci, Asyryjczycy, Hetyci, Babilończycy, Medowie, Persowie, Grecy którzy przyszli za Aleksandrem, Partowie. Ceną za tak dogodne położenie dla handlu były więc częste oblężenia i bitwy toczone pod miastem.

Miasto dwukrotnie było ostatnim bastionem upadających imperiów. To tu schronił się ostatni król Asyrii, któremu na pomoc ruszył faraon Necho. Podczas tego jego marszu mającego uratować skórę króla Asyrii pod Megiddo doszło do bitwy w której zginął król Judy Jozjasz. Znajdziecie informacje o tym tu.

Z Harranem był bardzo związany Nabonid, ostatni władca Babilonu. Imię wskazuje na oddanie bogu Nabu, temu którego posąg wędrował raz w roku do Babilonu. Harran był miastem rodzinnym jego matki, gorliwej czcicielki Sina. To ona wywarła wpływ na syna i wychowała go w czci i wierności bogu Księżyca. Był on do tego stopnia oddany Sinowi, że odnowił wielki ziggurat tego boga w Ur ( przeczytacie o Ur i Nabonidzie tu), a własną córkę ustanowił tam kapłanką.

Jednak to nie świątynia w Ur, a ta z Harranu z którą była związana jego matka była dla Nabonida oczkiem w głowie. To ogromne uwielbienie do Sina przypłacił król konfliktem jaki wybuch między nim, a kapłanami Morduka z Babilonu, teoretycznie głównego boga kraju. Konflikt przyczynił się do poddania Babilonu Cyrusowi w 539 r p.n.e. i upadku Nabonida.

W Harranie był bardzo mocno zakorzeniony kult jeszcze jednego starego boga, o którym wspominał Ezechiel. Chodzi o Tammuza. Obrzędy i ofiary ku jego czci odbywały się w tym mieście do X w.n.e. Ani chrześcijaństwo, ani islam nie były w stanie łatwo usunąć kultu tego boga.

 

 

Rzymianie w Harranie.

 

 

O wpływie Harranu na losy Rzymu była mowa już w artykule  Jak Rzymianie dostali łupnia pod Harranem, ale to nie jedyny taki wypadek w historii miasta, że pokonuje niepokonanych.

Po klęsce legionów Krassusa w 53 r. p.n.e. wojny Rzymu z Partami trwały przez kolejne stulecia. Cesarzem, który chciał Partów usadzić był Karakalla.

To był dopiero osobnik ciekawy!
Mord stanowił jego sposób na życie. To ten sam cesarz, który wybudował sławne termy rzymskie. W drodze na kolejną wojnę odwiedził Harran, bo zapragnął pomodlić się w świątyni Księżyca. Tam się właśnie udawał, gdy nagle potrzeby fizjologiczne tak dały mu się we znaki, że musiał zatrzymać się i nieco do owej czynności obnażyć. Wtedy zadano mu śmiertelny cios. Wizyta u boga Księżyca nie wyszła mu na zdrowie.

Kult  Księżyca był w mieście żywy przez kolejne stulecia. Ehulhul, świątyna boga Sina została zburzona pod koniec IV w n.e przez cesarza Teodozjusza, który wprowadzał w ten sposób chrześcijaństwo. Burzył stare świątynie, by wyrwać wiarę w starych bogów z serc ludzi.

 

 


Problemem jest jednak to, że to nie kamienie decydują co ludzie mają w głowach i sercach.


 

 

Świątyni nie było, ale czy kult tym sposobem uśmiercono? Wątpię.

No ale ponad stulecie przed tym nim Teodozjusz rozwalił harrańską świątynię Księżyca inny cesarz zawitał pod miasto, a wizyta w okolicach Harranu źle się dla niego skończyła. W roku 259 n.e. gdzieś na polach w okolicy miasta rozegrała się kolejna bitwa Persowie kontra Rzymianie. Legionami dowodził cesarz Waleriusz.

Sam przebieg bitwy jest tajemnicą. Milczy o tym tak jedna jak i druga strona. Wiemy jedynie, że cesarz znalazł się w niewoli. Persowie twierdzą, że pokonali Rzymian a 70 000 ludzi zginęło, cesarza zaś wzięli w bitwie do niewoli. Rzymskie źródła mówią, że nakłoniono Wareliana do spotkania i pertraktacji pokojowych. Gdy udało im się go zwabić do perskiego obozu to już go nie wypuścili.
Jak było, komu wierzyć…
Nie wiem.
Ten cesarz rzymski w każdym razie spędził kolejne lata w niewoli perskiej.

Na przełomie VIII i IX wieku istniała tu szkoła którą można nazwać pierwszym uniwersytetem islamskim. To co tam wykładano było mieszanką starej asyryjskiej oraz nowej islamsko-arabskiej kultury i nauki, z dużą domieszką i wpływem tego co tereny te odziedziczyły po starożytnej Grecji. To w tym mieście schronili się filozofowie, uciekinierzy z rozwiązanej Akademii Platońskiej.
W X wiekum, gdy islam dominował na dobre, była to już jedynie szkoła koraniczna.

Krzyżowcy pod Harranem

W okresie wypraw krzyżowych rozegrała się tu kolejna wielka bitwa. W 1104 roku miało miejsce oblężenie miasta i bitwa podczas której Turcy Seldżuccy rozgromili wojska Krzyżowców. Tak jak wcześniej na polach przed Harranem legł mit niepokonanych legionów rzymskich tak po 12 wiekach bitwa pod miastem pogrzebała mit niezwyciężonych Krzyżowców.

W XIII wieku Mongołowie zniszczyli miasto.
Byli jak tsunami.
Od Dalekiego Wschodu po Europę zostawili zgliszcza, ruiny i trupy po swoim przejściu.
Dzisiaj nie mieszkają tam już potomkowie Asyryjczyków, ale Kurdowie i ludność pochodzenia Arabskiego bądź berberyjskiego. Wieś jest biedna, brudna i smutna.
Czy jeszcze kiedyś Harran się podniesie?
Nie leży już przy ważnym szlaku komunikacyjnym więc marne na to szanse.

Wykopaliska prowadzili tu Brytyjczycy w latach 50 ubiegłego wieku.

Tyle o samym mieście.

Na koniec coś poniekąd związane z „Sinem”.
W Biblii występuje miasto o nazywane Sin – Ezechiela 30,15.
To jedna z twierdz Egipskich. Jest ono identyfikowane jako badane od lat przez polskich archeologów stanowisko Tell el-Farcha. Podam wam kilka linków. Warto do nich zaglądnąć, jest tam sporo zdjęć, które przybliżą wam obraz tego jak wyglądają stanowiska archeologiczne i życie archeologów w Egipcie.

Oficjalna strona
Ta strona pokazuje bardziej ludzkie oblicze archeologów i miejsca.

 

Beata

No Comments

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Leave a Comment

Translate »
Close