Historia wydobycia soli i historia ludzkich cywilizacji są ze sobą związane. Bez soli nie ma życia. Nie jest to zwykła przyprawa czy podstawowy środek konserwujący żywność. Miała i ma swoją rolę w zwyczajach i rytuałach jakie praktykowali i praktykują ludzie. Poszukują jej wszystkie żywe stworzenia.
Słonie które fedrują sól
Najciekawsza jest tu moim zdaniem historia kenijskich słoni leśnych, fedrujących w jaskiniach właśnie sól. Na zboczach Mount Elgon, tam, gdzie przebiega granica Kenii z Ugandą, od kiedy– tego właścieke nie wie nikt, ale mogą to być tysiąclecia, a może wiele setek lat, leśne słonie drążą głębokie i przestronne jaskinie, wydzierając skale sól. Tak, te słonie są tam górnikami i fedrują w zboczach góry w kilku jaskiniach. Zostawiły takie ślady, że odkrywcy uznali je na początku za dowody pracy ludzi, najprawdopodobniej starożytnych, którzy wydobywali tam coś. No bo jak nie ludzie to, kto niby miał kopać i kuć w skale?
Czasem jednak warto przyjrzeć się uważniej odnalezionym śladom, artefaktom, bo mogą nas zaskoczyć historią, którą opowiadają.
Tym czymś, co wydobywali ze zboczy Mount Elgon górnicy okazała się sól. Ślady fedrunku pozostawiły nie kilofy czy dłuta trzymane przez ludzi a słoniowe kły, które są tam do dzisiaj górnikami. Co noc przychodzą do jaskiń, rozłupują kawałek po kawałku skałę, powiększając jaskinie, np. Jaskinie Kitum, która ma obecnie 200 m długości i miejscami aż 60 m szerokości. Z ich pracy korzystają także inne zwierzęta odwiedzające to miejsce, jak antylopy, bawoły, lamparty, góralki, a nawet małpy.
Tam, gdzie nie ma łatwego dostępu do złóż soli kamiennej,i naturalne lizawki zaspokajają potrzebę soli u zwierzaków. Miłość do picia z błotnistych kałuż to jeden ze sposobów. Szczęściarze mają dzisiaj nawet dostęp do wystawianych przez ludzi bryły soli w parkach narodowych, lasach.
Najstarsze miejsca wydobycia soli
Na razie najstarsze ślady wydobycia soli przez ludzi pochodzą z Rumunii, okolic miasta Lunca ze stanowiska Poiana Slatinei. W 1984 roku podczas prac wykopaliskowych odkryto tam najstarsze na świecie źródło solankowe wykorzystywane do pozyskania soli przez ludzi. Gotowali solankę, by otrzymać sól a jako że zasolenie przekraczało kilkukrotnie słoność wody morskiej, było to bardzo opłacalne. Początek takiego wydobycia soli to neolit, kwitło ono przez kolejne wieki, co potwierdziły wykopaliska z początki obecnego wieku. Najstarsza warstwa jest datowana na 6050 p.n.e.
W czasie, gdy zaczęto wydobycie soli na tym terenie, przez całe VI tysiąclecie p.n.e. rozwijały się tam kultury pojawiające się w literaturze często połączone w jedno jako Starčevo-Körös-Criș.
Ziemie dzisiejszej Rumunii i Bułgarii to w neolicie jedna z kolebek cywilizacji. Nawet dzisiaj mając tak bogate znaleziska, tyle przebadanych stanowisk, wielu archeologom nie przechodzi przez pióro/gardło uznanie faktów i nazwanie rzeczy po imieniu.
Z czym mają problem?
Pewnie z podważeniem istniejącego paradygmatu, zburzeniem wyuczonego rozumienia świata.
Naddunajskie czy Środkowo Europejskie centrum rozwoju cywilizacji jest tym, w którym — moim zdaniem — najpełniej i najwcześniej widać pojawienie się tego, co dzisiaj definiujemy jako cywilizacja. Jest zawsze co najmniej o kilka kroków, przed uwielbianym Sumerem i kulturami Mezopotamii.
Pisałam o Lepenskim Virze i Myślicielu z Cernavody, wspominałam o kulturze Vinča i tzw. starej Europie, cywilizacji Dunaju. Europa, a zwłaszcza Środkowa ma bardzo ciekawą przeszłość, warto być jej świadomym.
Niedaleko rumuńskich solanek wznosiło się najstarsze jak dotąd, odkryte w Europie miasto, Solnitsata. Funkcjonowało 4700–4350 p.n.e. Było ufortyfikowane kamiennymi murami, z wydzielonym kamiennym miastem wewnętrznym i zewnętrznym, domami — najprawdopodobniej dwupiętrowymi. Chociaż było stosunkowo niewielkie, spełniało wszystkie kryteria, by nazwać je miastem. Było bogate a wyrosło i wzbogaciło się właśnie dzięki soli. Warzono ją z solanki między 5500 a 4200 p.n.e. Handel solą doprowadził w znacznego wzbogacenia się ludzi. Złota nagromadzono tle, że niedaleko, w pobliskiej Varnie odnaleziono najstarszy złoty skarb.
Kiedy ludzkość odkryła złoto – najstarsze odnalezione złoto i największy skarb
Najstarsza kopalnia soli
Nad brzegiem jeziorem Hallstätter See w Górnej Austrii leży urocze miasteczko Hallstatt dzisiaj znane głównie ze zdjęć umieszczanych na Instagramie i tłumów turystów. Chińczycy tak się nim zachwycili, że wybudowali u siebie jego kopię. Nie można temu miejscu otoczonemu przez góry, pełnemu klimatycznych domów, wśród których wznosi się strzelista wieża kościoła odmówić urody, ale nie ona jest dla mnie w nim najważniejsza. To tu, nad miastem znajduje się wejście do najstarszej kopali soli. Miejsce to jest także wielkim stanowiskiem archeologicznym z osadą, cmentarzem, kopalnią, które rozwijały się od epoki brązu przez epokę żelaza. Kultura, która była obecna w tym miejscu, została nazwana, jak możesz się domyślić halsztacką. Miasto dało nazwę całemu okresowi w archeologii trwającemu od 1200 p.n.e. do 450 p.n.e., bywa, że w niektórych krajach stosuje się i do niego nazwę kultury halsztackiej, chociaż ta właściwa rozwija się w okresie 800 p.n.e. – 450 p.n.e.
Kopalnia soli czy raczej wejście do niej znajduje się około 450 m nad miasteczkiem. Najstarsze ślady obecności ludzi i najprawdopodobniej wydobycia soli w tym miejscu pochodzą z około 5000 p.n.e., a są to kilof z rogu i kamienne siekiery odnalezione w 1838 roku w kopalni Kaiser-Josef-Stollen.
Chodniki i szyby, ktore przetrwaly do naszych czasów drążono tam od 1500 p.n.e. Sól dobrze konserwuje, dzięki czemu przetrwało spor z tego, co świadomie lub nieświadomi zostawili we wnętrzu góry. Należą do nich najstarsze drewniane schody o szerokości 1 m, którymi górnicy wynosili urobek. Data ich powstania to 1344 p.n.e.!
Przyznasz, że to zaskakujący wynik.
Górnicy pozostawili też wiele zapomnianych lub porzuconych przedmiotów czy też fragmentów materiałów jak tekstylia, sznury, obrobiona skóra, odzież, jedzenie i odchody. Właśnie ta zakonserwowana, solona kupa, powiedziała sporo o ich diecie. Wiemy, że górnicy z epoki żelaza pili sporo piwa, które zagryzali serem z niebieską pleśnią jak Roquefort. Dieta okazała się bogata w różne składniki. Poza zbożami, prosem, są w niej owoce, orzechy, mięso bydła. Z napojów procentowych było w ich diecie też wino. Dosyć długi i ciekawy artykuł o analizie diety halsztackich górników znajdziesz w bibliografii na dole.
Oczywiście wydobywanie soli z wody morskiej nie mogło być nie praktykowane od bardzo dawna, bo przecież jakby na to nie patrzeć to prosty sposób pozyskania soli. Mieli to robić od około 5800 p.n.e. mieszkańcy Loftus w Wielkiej Brytanii.
Można powiedzieć, że sól była z nami od zawsze a od bardzo dawna ludzie wydobywają ją z ziemi i wody. Dzisiaj jest tania, łatwo dostępna. Mamy do wyboru do koloru białą, różową a nawet niebieską i czarną. Dostępną jako drobne kryształki, prawie pył, jak i piękne większe kryształy będące same w sobie nie tylko przyprawą, ale i ozdobą np. wypieków. Są i sole mające swój smak i nie mówi tu o mieszankach solno-ziołowych, ale o wędzonej duńskiej soli, która podkręca smak potraw dymnym akcentem czy o kala namak, której nawet niewielka ilość w potrawie oszukuje smak tak, że wyczówa się w niej jajka. Mimo tego, że jest w zasięgu ręki i kosztuje grosze nadal ma dla nas specjalne znaczenie. Są tacy, którzy wierzą, że odpędza uroki, chroni przed demonami. Nadal powitanie gościa chlebem i solą ma specjalne znaczenie, bo dzielenie się chlebem i solą to przyjęcie do wspólnoty, rodziny. Sól jest obecna w Biblii i tam jest niezbędnym elementem składania ofiar, jest symbolem przymierza, czasem przynosi śmierć. W Ewangelii Mateusza 5;13 Jezus o swoich uczniach mówi tak „Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól straci swoją właściwość, czym się ją posoli?”
Mała bibliografia
Evidence of Neolithic people extracting salt from seawater 5,800 years ago
Słony temat otwiera jesienny sezon tego roku.

Do napisania.
Beata
Uważasz, że artykuł może się komuś przydać – prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).
Pomożesz mi w utrzymaniu i rozwoju Podkopu stawiając mi „kawę” lub zostając Patronem Podkopu.

Brak komentarzy
Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.