Lepenski Vir – wizerunki o smutnych twarzach

Lepenski Vir to stanowisko archeologiczne położone nad brzegiem Dunaju w Serbii. Na drugim brzegu jest już Rumunia i góra wznosząca się na 755 m, to nagi szczyt o intrygującym kształcie – Trescovat.
W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku Lepenski Vir odsłonił pewien sekret starej Europy, który dziwi wielu nawet dzisiaj.

 

Odkopano tam osadę z wieloma budynkami. Ludzie mieszkali tu przez długi czas stale lub powracali, osiedlając się na dłuższe okresy. Z czasem domów przybywało, ubywało, wznoszono nowe w miejsce starych. Widać, że miejsce to żyło. Wszystkie budynki mają kształt trapezu, czerwone solidne podłogi z wapienno-piaskowej masy, utwardzonymi kamiennymi płytami wejścia, z paleniskami wewnątrz domów a za nimi leży kamienna płyta, którą dzisiaj jedni nazywają stołem a inni ołtarzem.

 

Lepenski Vir, foto Nemezis (CC BY-SA)

 

Wapienna zaprawa z Lepenskiego Viru użyta jako podłoga należy do najstarszych jakie znamy, ma około 7600 lat. Znaleziona w Egipcie ledwo 6000 lat. Starsza jest za to ta z Galilei, której wiek oceniono na 9000 lat.

 

Paleniska były obudowane starannie kamiennymi płytami. Mają nawet do 1 metra długości, około 25 cm szerokości i są głębokie na 30 cm.

 

Pod podłogami niektórych domów odnaleziono pochówki. Część z nich powstała przed budową domu a część była wkopana w już istniejącą podłogę.
Taka forma grzebania budzi sporo pytań i ma wiele wariacji w różnych kulturach.
Czy tutejszy pochówek dziecka pod podłogą a nad nim ustawiona rzeźba, to na pewno grób, czy może raczej ofiara złożona przez jego mieszkańców?
Trudno ocenić.

 

Jak wyglądały ściany i dach praktycznie nie możemy powiedzieć. Materiał, z którego były budowane, był lekki, na co wskazuje brak podpór ścian podmurówek itp. Są za to dołki po słupkach, więc może była to lekka plecionka, drewniane pale, gałęzie, inny materiał. Ściany mogły być nachylone, ale nie musiały.
Rekonstrukcje tych budynków to artystyczna wizja.

 

Często spotkasz się z nią, oglądając odtworzone domy, szkielety, twarze. Niestety za-fiksowanie na jednym „prawdziwym” obrazie dawnego miejsca, budynku, człowieka często powoduje przedstawianie tych artystycznych wizji jako ich wiernego odtworzenia.

 

Osada istniała na przełomie VII i VI tysiąclecia p.n.e. ale daty radiowęglowe sięgają połowy VIII tysiąclecia.

 

Mieszkańcy jedli sporo ryb, a ze zwierząt domowych ludziom towarzyszył pies.

 

Osada jakby nie była ciekawa, nie przebije figurek, które odnaleziono w tamtejszych domach. Może lepszym słowem byłoby figury, bo mierzą około 0,5 metra. Do ich wykonania użyto piaskowca znalezionego na miejscu.
Wszystkie rzeźby są mniej lub bardziej owalne.
Można je podzielić na dwie grupy.
Pierwsza antropomorficzna, gdzie głowa to większa cześć rzeźby.
Druga ma zamiast zaznaczonych „normalnych” części ciała jak np. ręce wszystko poza twarzą pokryte wzorem, który jest interpretowany jako rybia łuska lub falistymi liniami.
Obie grupy łączy dziwny grymas ust i wytrzeszczone oczy. Cokolwiek lub kogokolwiek przedstawiają, przekaz, jaki ten obraz niesie to ból, strach, cierpienie.

 

 

 

 

Rzeźby miały swoje specjalne miejsce w domach za paleniskiem. Wiele wskazuje na to, że mają coś wspólnego z wierzeniami mieszkańców Lepenskiego Viru. Czasem, jak w przypadku tej umieszczonej nad głową pogrzebanego dziecka może nawet z ofiarami z ludzi.
Gdy patrzę na te figury, przypomina mi się klaun z filmu „To” – na pierwszy rzut oka jest groteskowy, po chwili zaczyna jednak budzić niepokój.

Więcej dziwnych rzeźb z Lepenskiego Vira znajdziesz TU 

a TU film.

Poczytać o tym miejscu możesz np. w Dragoslav Srejovic „Lepenski Vir. Eine vorgeschichtliche Geburtsstätte europäischer Kultur”

 

Kartka z kalendarza: sławne Çatalhöyük zamieszkiwano w tym samym czasie, w którym zamieszkiwano Lepenski Vir.

Podobnych do tych, intrygujących mnie figurek jest całkiem sporo. Kolejne przedstawię w następnych częściach serii „zabytek na weekend”

 

Beata

 

Zdjęcie na górze  Mickey Mystique (CC BY-SA)

 


Uważasz, że artykuł może się komuś przydać – prześlij go dalej.
Chcesz być informowany o nowych wpisach na Podkopie subskrybuj go na maila (w bocznej kolumnie strony).

Pomożesz mi w utrzymaniu i rozwoju Podkopu stawiając mi „kawę”.


 

Brak komentarzy

Komentarze trzymające się tematyki artykułów na Podkopie są publikowane niezależnie od tego, czy są pozytywne czy negatywne. Te zawierające wulgaryzmy, hejterskie, spamujące linkami niezwiązanymi z komentowaną treścią, nie są publikowane. Obrażanie innych komentujących, osoby wymienione w artykule lub mnie, autora Podkopu, zaowocuje blokadą konta.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Translate »